COP28: Czy szczyt klimatyczny w naftowym królestwie może coś zmienić? | ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Świat COP28: Czy szczyt klimatyczny w naftowym królestwie może coś zmienić?

COP28: Czy szczyt klimatyczny w naftowym królestwie może coś zmienić?

W ciągu najbliższych dwóch tygodni dużo usłyszycie o COP28. Rozpoczynające się w czwartek najważniejsze na świecie spotkanie klimatyczne jest organizowane w Dubaju przez Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) – jednego z dziesięciu największych producentów ropy naftowej na świecie. Lobby paliwowe będzie starało się wykorzystać ten szczyt – donosi BBC News.

COP28, szczyt klimatyczny

Fot. FrankHH/Shutterstock
COP28 jest największym zgromadzeniem światowych przywódców. Będą tam król Karol III i Rishi Sunak, a także dziesiątki innych światowych przywódców i około 70 000 przedstawicieli z różnych krajów.

Zorganizowanie konferencji klimatycznej w petrostanie było już kontrowersyjne, ale dowody BBC wskazujące, że zespół ZEA planował wykorzystać rozmowy klimatyczne przed COP28 do zawierania umów naftowo-gazowych, wzbudziły obawy.


Czy zatem szczyt w jednym z najbogatszych państw naftowych na świecie może zapewnić znaczące działania w sprawie zmian klimatycznych? Działaczka Greta Thunberg stwierdziła, że szczyty klimatyczne ONZ to po prostu „bla, bla, bla” – czyli same rozmowy i brak działań.

Jak to wygląda w rzeczywistości?

Prawie 200 krajów zobowiązało się do utrzymania globalnego wzrostu temperatury „znacznie poniżej” 2°C i „kontynuowania wysiłków”, aby ograniczyć go do 1,5°C – co zdaniem naukowców ONZ ma kluczowe znaczenie dla uniknięcia najniebezpieczniejszych skutków klimatycznych.

Porozumienie paryskie z 2015 r. było dużym krokiem naprzód i zapoczątkowało „niemal powszechne działania klimatyczne”, twierdzi ONZ. Pomogło to obniżyć poziom ocieplenia, jakiego świat może się spodziewać. Jednak ostatni raport ONZ potwierdził, że świat nadal nie podejmuje działań w tempie niezbędnym do osiągnięcia celów paryskich. Próba rozwiązania tego problemu będzie jednym z największych problemów konferencji.

Obecnie porozumienie paryskie nie może zmusić krajów do niczego – w procesie ONZ wszelkie działania są dobrowolne. Kolejną kluczową kwestią będzie gotówka. Będzie dużo mówienia o tym, kto komu za co płaci. Dobra wiadomość jest taka, że technologie odnawialne, takie jak energia wiatrowa i słoneczna, stały się znacznie tańsze, a wytwarzana przez nie energia elektryczna jest obecnie w wielu przypadkach tańsza niż paliwa kopalne.

Jednym z celów Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest nakłonienie świata do podpisania umowy o potrojeniu światowych zdolności w zakresie energii odnawialnej do 2030 r. – co zostało już uzgodnione przez USA, Chiny i inne kraje G20. Chce także porozumienia w sprawie podwojenia tempa poprawy efektywności energetycznej do 2030 r. Środki te wymagają dużych inwestycji początkowych, nawet jeśli mogłyby przynieść oszczędności w dłuższej perspektywie. A przygotowanie się na skutki zmiany klimatu, o których już wiemy, i radzenie sobie z nimi, będzie kosztować biliony dolarów.

W sercu tych dyskusji leży głęboka nierówność, która dzieli świat. Większość bogatych krajów wzbogaciła się na spalaniu paliw kopalnych. Biedniejsze kraje twierdzą, że bogatsze kraje muszą teraz wykorzystać część tych środków, aby pomóc im w przejściu na ekologię i uporaniu się ze skutkami klimatycznymi, jakie stworzył bogaty świat. Wygląda na to, że długoterminowa obietnica krajów rozwiniętych dotycząca przeznaczenia 100 miliardów dolarów rocznie na pomoc krajom rozwijającym się w działaniach klimatycznych – początkowo obiecana do 2020 r. – w końcu została spełniona.

Ale nie wszystko będzie takie proste. Dużym sukcesem COP27 w Egipcie w 2022 roku było porozumienie w sprawie utworzenia nowego funduszu „Straty i Szkody”, który ma pomóc w radzeniu sobie z katastrofami klimatycznymi w najbiedniejszych krajach. Ale które kraje – jeśli w ogóle – włożą pieniądze do funduszu? Unia Europejska dała do zrozumienia, że otworzy portfel, ale co z USA i innymi dużymi gospodarkami? Nawiasem mówiąc, Chiny, Arabia Saudyjska i państwa Zatoki Perskiej są nadal definiowane na potrzeby COP jako kraje rozwijające się i dlatego nie są zobowiązane do wpłacania takich funduszy – co jest dużą kością niezgody.

I wreszcie, czy świat powinien dążyć do stopniowego ograniczania produkcji i wykorzystania paliw kopalnych, czy też wyznaczyć pełną datę końcową – i kiedy to powinno nastąpić? Czy podczas COP28 uzgodniona zostanie końcowa data zanieczyszczania paliw kopalnych? Jest to szczególnie trafne pytanie w tym roku, gdy konferencja odbędzie się w petropaństwie planującym zwiększenie wydobycia ropy naftowej. Prezydent COP28, sułtan al-Jaber, chce „stopniowego wycofywania”, ale oczekuje się, że wiele krajów, w tym te w UE, będzie nalegać na pełne „wycofywanie”.

Ekologia.pl (JSz)
Bibliografia
  1. Justin Rowlatt; COP28: Can a climate summit in an oil state change anything?; https://www.bbc.com/news/science-environment-67557533; data dostępu: 30-11-2023;
4.6/5 - (19 votes)
Post Banner Post Banner
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Nie odchodź jeszcze!

Na ekologia.pl znajdziesz wiele ciekawych artykułów i porad, które pomogą Ci żyć w zgodzie z naturą. Zostań z nami jeszcze chwilę!