Coraz więcej fok w Zalewie Wiślanym
W Zalewie Wiślanym coraz częściej obserwowane są foki. W ostatnich tygodniach foka szara była widziana m.in. u brzegów gminy Tolkmicko – informuje organizacja ekologiczna WWF Polska.
− Te morskie ssaki nie są już wyjątkowym gościem na odcinku, za który jestem odpowiedzialny w ramach działalności w Błękitnym Patrolu WWF – tłumaczy Wojciech Andrearczyk, wolontariusz WWF. – Obok obserwacji fok żywych, znajdujemy też martwe osobniki. Ostatniego lata znaleźliśmy trzy martwe foki. Rana na grzbiecie jednej ze znalezionych fok może dowodzić, że zginęła w wyniku działalności człowieka – do zranienia prawdopodobnie doszło w skutek zderzenia z jednostką pływającą.
Foki do Zalewu wpływają przez cieśninę Pilawską. Ostatnia obserwacja była na szczęście zgłoszeniem foki żywej. Dokonał jej Krzysztof Polak z Elbląskiego Klubu Fotograficznego, który wykonał zdjęcia jeszcze w październiku, obok latarni „Andzia”, na wysokości Suchacza i Nadbrzeża. Z kolei w ubiegłym roku foka wpłynęła do portu w Tolkmicku, i po odpoczynku na brzegu popłynęła dalej. Inny osobnik dotarł rzeką do Elbląga.
− WWF przypomina, że każdy przypadek obserwacji martwej lub żywej foki powinien być zgłaszany do Błękitnego Patrolu WWF pod numerem telefonu 795 536 009 lub Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu, telefon 601 88 99 40 – wyjaśnia Katarzyna Pietrasik z WWF Polska. − Apelujemy też o zapewnienie foce spokoju. Nie podchodźmy do zwierzęcia i obserwujmy fokę z daleka i zadzwońmy do Patrolu WWF.

Kolejny sukces:)