Czy to koniec przemysłu futrzarskiego?
Ekologia.pl Wiadomości Świat Czy to koniec przemysłu futrzarskiego?

Czy to koniec przemysłu futrzarskiego?

Niemcy są teraz krajem wolnym od ferm futrzarskich. Fermy zwierząt futerkowych miały zniknąć w Niemczech do 2022 roku, ale cel udało się osiągnąć zdecydowanie wcześniej.

F. Bjørnstad (†) [Copyrighted free use], via Wikimedia Commons

F. Bjørnstad (†) [Copyrighted free use], via Wikimedia Commons


Według organizacji zajmującej się prawami zwierząt People for the Ethical Treatment of Animals (PETA) ostatnia ferma futrzarska rolnika w Rahden w Nadrenii Północnej-Westfalii stoi teraz pusta. Do zamknięcia interesu przyczyniły się naciski ze strony działaczy na rzecz praw zwierząt, rządu i społeczeństwa.

Rolnik narzekał na częste ‒ i przez większość czasu niezapowiedziane – rządowa kontrole i konsekwentną presję ze strony działaczy na rzecz praw zwierząt i społeczeństwa. W rezultacie postanowił zamknąć biznes.

Walka z tego typu biznesem w Niemczech zaczęła się w 2017 roku, kiedy Bundestag przegłosował bardzo restrykcyjne wymagania wobec ferm futrzarskich. Zmiany wprowadzone przez nowe prawo, okazały się na tyle dotkliwe, że tego typu hodowla stała się nieopłacalna. W efekcie na terenie Niemiec nie funkcjonuje już żadna ferma futrzarska.

Czy w Polsce możliwy jest podobny scenariusz? Od lat jesteśmy wiodącym „producentem” w tym sektorze ‒ na terenie Polski funkcjonuje około 600-700 ferm futrzarskich. Jednak presja społeczna i rosnąca liczba krajów, które nie chcą u siebie tego przemysłu wskazuje, że przełom może być bliski.

Ekologia.pl (JS)

 

4.8/5 - (9 votes)
Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy

Nie musimy nosić futer. Nie musimy jeść mięsa. Musimy uznać, że bez przyrody nie przetrwamy. Im mniej będziemy niszczyć i ingerować, tym większe szanse dla planety i ludzi.

Badania dowodzą, ze skóra ekologiczna nie ma żadnego związku z ekologią. Zanieczyszcza środowisko jak inne produkty chemii, i nie rozkłada się w dającej się przewidzieć perspektywie, w przeciwieństwie do skór naturalnych i tym samym prawdziwie ekologicznych.
Rzeczywiście hodowanie zwierząt tylko w celu futrzarskim wydaje się złe. I nie jest efektywne.
Ale widzimy też napór na zaprzestanie polowań w lasach, gdzie pozyskiwana zwierzyna stanowi nie tylko najwyższej jakości żywność lecz także i dostawca naturalnych skór. To też wynik wajractwa ekologistycznego a nie dbałości o środowisko.

Jednocześnie nikt nie widzi problemu, z zabijaniem milionów kurzych niemowlaków w wieku 40 dni czy tez niemowlaków świni domowej w wieku kilku miesięcy dziennie.
Ta hipokryzja to obraz kompletnego zidiocenia.

I bardzo dobrze.