Jezioro Aralskie wciąż wysycha
Sekretarz generalny ONZ Ban-Kimoon po obejrzeniu wysychającego jeziora z helikoptera powiedział, że jest to jedna z najgorszych katastrof ekologicznych świata. Zaapelował do liderów państw Azji Środkowej o rozwiązanie problemu.
Jezioro Aralskie – leżące na granicy Kazachstanu i Uzbekistanu było niegdyś jednym z największych słonych jezior. Od lat 60. XX wieku powierzchnia z 68 tys. km2 zmalała o około 90%, poziom wody obniżył się kilkanaście metrów, a stężenie soli zwiększyło się.
Do katastrofy przyczyniły się władze radzieckie, które założyły uprawy bawełny na pustynnych terenach, nawadniając je rzekami: Amu-darią i Syr-darią, które zasilały też jezioro. W wyniku tych działań 30-70% wody wsiąkało w ziemię lub parowało, nie docierając ani do jeziora, ani do upraw. Z kolei tylko 12% kanałów zostało uszczelnionych.
Następstwem wysychania Jeziora Aralskiego jest upadek rybołówstwa i rolnictwa, ponieważ gleba uległa zasoleniu, a wsie i porty znalazły się kilkadziesiąt kilometrów od brzegu.