Ukarany za opiekę nad rannych jastrzębiem
Ekologia.pl Wiadomości Świat Kara grzywny za uratowanie jastrzębia

Kara grzywny za uratowanie jastrzębia

Rodzina Misiaszków ze Skrzynki koło Szczucina uratowała przed śmiercią chorego ptaka. Zamiast nagrody za dobry uczynek usłyszeli najpierw zarzuty, a potem sądowy wyrok – informuje serwis nasze miasto.pl.

Jastrząb, fot. Júlio Reis (User:Tintazul)/ Wikipedia CC

Jastrząb, fot. Júlio Reis (User:Tintazul)/ Wikipedia CC

We wrześniu tego roku Stanisław Misiaszek wraz z synem znaleźli rannego ptaka. Postanowili się nim zaopiekować. Pan Stanisław próbował skontaktować się z leśniczym, by zweryfikować jaki to gatunek ptaka. Jednak pech chciał, że wcześniej posesję odwiedzili policjanci, którzy szukali w okolicy skradzionych uli.

Jeden z funkcjonariuszy dostrzegł ptaka w klatce i orzekł iż jest to jastrząb, który znajduje się pod ścisłą ochroną. Zgodnie z Ustawą o Ochronie Przyrody z 2004 roku zabrania się posiadania i przetrzymywania gatunków chronionych. Według artykułu 127 tejże ustawy, kto umyślnie narusza ten zakaz podlega karze grzywny lub aresztu.

W związku z tym syn Pana Stanisława, Bogdan Misiaszek został skazany na karę grzywny za przetrzymywanie zwierzęcia objętego ochroną. Mimo iż sąd wcześniej nawet nie sprawdził, czy ptak rzeczywiście jest podlegającym prawnej ochronie jastrzębiem.

Misiaszkowie zapowiadają odwołanie od zaocznie wydanego wyroku. A póki co jak podaje serwis mojemiasto.pl dalej opiekują się jastrzębiem.

Ekologia.pl
Bibliografia
  1. www.mojemiasto.pl;
4.9/5 - (10 votes)
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Liczę na to, że to pomyłka lub kaczka dziennikarska …. Jestem sobie w stanie wyobrazić nadgorliwego policjanta, ale biorę też pod uwagę nierozgarnięcie ratującego i niedopełnienie formalnych wymogów (zawiadomienie natychmiastowe najbliższego nadleśnictwa, koła łowieckiego, towarzystwa ochrony zwierząt lub zwyczajnie gminy, burmistrza czy też wójta).
Mam nadzieję, że sprawa będzie miała szcześliwe zakończenie i jastrząb wróci na łono natury, a ratujacy go ludzie nie poniosą negatywnych konsekwencji.

http://www.glokor.eu

Dla mnie ta cała sprawa jest jakaś podejrzana! Dziwnym trafem policjanci znaleźli się na jego posesji w poszukiwaniu skradzionych uli! Phi