Plama ropy w Zatoce Meksykańskiej zagraża żółwiom morskim
Plama ropy w Zatoce Meksykańskiej zagraża młodym żółwiom morskim, które w najbliższych dniach wyklują się na plażach Alabamy i Florydy.
Ropa może prowadzić do śmierci tych zwierząt, ponieważ uniemożliwia m pływanie. Ponadto wpływa na obniżenie zasobów pokarmowych zatoki. Istnieje więc ryzyko, że żółwie mogą po prostu umrzeć z głodu.
By uratować potomstwo tego cennego przyrodniczo gatunku, amerykańskie organizacje stworzyły plan ich ewakuacji z terenów zagrożonych. Około 70 tys. jaj zostanie usuniętych z gniazd, zapakowanych w pojemniki zapewniające im odpowiednią ochronę i temperaturę, a następnie przewiezionych do Centrum Kennedy’ego w okolicach Orlando. Po wykluciu ekolodzy zamierzają wypuścić je do niezanieczyszczonych ropą wód Oceanu Atlantyckiego.
Mimo podjętych działań część młodych żółwi może zginąć. Do tej pory, gdy prowadzono takie prace, jaja były zbierane w trakcie lub zaraz po ich złożeniu przez samice. W takich przypadkach większość osobników przeżywała. Tym razem jaja zostaną zebrane tuż przed wykluciem młodych.
Jednak w okresie poprzedzającym wyklucie jaja żółwi są bardzo wrażliwe, dlatego też istnieje obawa, że ich część może zginąć w trakcie transportu. By zminimalizować to ryzyko stworzono specjalne instrukcje, a każda osoba która weźmie udział w akcji przejdzie specjalne szkolenie.
Naukowcy wskazują jednak na to, że najbardziej ryzykownym etapem będzie wypuszczenie żółwi na wolność. Nikt nie wie jaki wpływ będzie mieć ich wypuszczenie w zupełnie innej lokalizacji na ich późniejsze zachowanie. Nie jest bowiem pewne, w którym momencie życia żółwie uczę się jak wrócić na rodzinną plażę.