Plaże nad Wisłą są brudne po przejściu fali powodziowej
W związku z falą upałów warszawiacy tłumnie ruszyli na plaże nad Wisłą. Niestety na plażach pozostał brud po fali powodziowej.
Wypoczywający plażowicze chętnie korzystają z dzikich i zorganizowanych plaż zapominając o wielkiej fali powodziowej, która przeszła w maju. Brud, bakterie, drobnoustroje i środki chemiczne, która niosła ze sobą wielka woda pozostały na plażach.
Wiesław Rozbicki, rzecznik sanepidu, tłumaczy, że jeśli nawet nie kąpiemy się w brudnej wodzie to leżąc na piasku kilka metrów dalej natrafimy na teren zalany, na którym wciąż jest pełno bakterii. Dodaje także, że sanepid jest przeciwny organizowaniu plaż nad brzegiem rzeki. Sama obecność na brzegu rzeki zachęca do wejścia do wody. Jednak przedstawiciele miasta zapewniają, że na miejskich plażach jest czysty piasek oraz znajdują się na nich tablice informujące o zakazie kąpieli.
Wchodząc do zanieczyszczonej wody narażamy się na kontakt z drobnoustrojami wywołującymi dur brzuszny, tężec, wirusowe zapalenie wątroby typu A (choroba brudnych rąk) oraz zakażanie pałeczkami E. coli. Może również dojść do zmian na skórze, które objawiają się wysypką, wypryskiem, swędzeniem.