Protest przeciwko nowej ustawie o nasiennictwie
Członkowie Międzynarodowej Koalicji Dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC) wystosowali apel do rządu i polityków w sprawie odrzucenia projektu nowej ustawy o nasiennictwie. Głosowanie w jej sprawie odbędzie się 7 czerwca.
„Sposób w jaki próbuje się przeforsować tę nową ustawę jest drastycznym przykładem braku poszanowania obowiązującego prawa. Nie przeprowadzono konsultacji społecznych!” – można przeczytać na stronie ICPPC.
Według Koalicji z treści obowiązującej ustawy o nasiennictwie wykreślono kluczowe zapisy w brzmieniu : „Odmian genetycznie zmodyfikowanych nie wpisuje się do krajowego rejestru.” Poza tym nowa ustawa zawiera bardzo nieprecyzyjne regulacje w sprawie nasion i roślin GMO, co zostanie wykorzystane jako kolejna furtka prawna przez tych, którym zależy, aby w Polsce uprawiać GMO.
Przeciwnicy GMO uważają, że nowa ustawa, to poważne zagrożenie dla polskich rolników, bo spowoduje duże ograniczenia dostępu do tradycyjnych nasion, co związane jest z zapisami: „…Ilość materiału siewnego odmiany regionalnej roślin rolniczych, jaka może zostać wprowadzona do obrotu, będzie określana, w drodze decyzji, przez ministra właściwego do spraw rolnictwa. Maksymalna ilość materiału siewnego danej odmiany w przypadku rzepaku, jęczmienia, pszenicy, grochu, słonecznika, kukurydzy i ziemniaka wynosi 0,3 proc. materiału siewnego danego gatunku stosowanego rocznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz odpowiednio 0,5 proc. dla pozostałych gatunków… Łączna ilość wprowadzonego do obrotu materiału siewnego odmian regionalnych roślin rolniczych nie może jednak przekroczyć 10 proc….”
Rządowy projekt ustawy o nasiennictwie negatywnie zaopiniował także Związek Zawodowy Rolników OJCZYZNA. „Wprowadzenie proponowanych przez rząd zmian może także spowodować nieodwracalne zanieczyszczenie różnorodności biologicznej w Polsce. Wszystkie te okoliczności miałyby bardzo negatywny wpływ na opłacalność produkcji rolnej w Polsce, a co za tym idzie także na poziom życia na wsi (…) W związku z tym ZZR OJCZYZNA apeluje o wycofanie projektu nowej ustawy o nasiennictwie, a także o wprowadzenie – wzorem innych krajów – zakazu na uprawy: kukurydzy MON810 i ziemniaków Amflora” – powiedział Lucjan Cichosz, senator RP Przewodniczący ZZR OJCZYZNA.
Poniżej znajduje się pełna treść listu:
Rząd chce wprowadzić GMO tylnymi drzwiami Ustawą o nasiennictwie !!!
DOSYĆ!!! ALARM!!!
Szanowny Panie Premierze,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowna Pani Poseł,
Szanowny Panie Pośle,
Zwracamy się do Państwa z pilnym apelem o odrzucenie projektu nowej ustawy o nasiennictwie, bowiem:
1. Sposób w jaki próbuje się ją przeforsować jest drastycznym przykładem braku poszanowania obowiązującego prawa. Nie przeprowadzono konsultacji społecznych w tej kluczowej sprawie, dotyczącej każdego Polaka. Nie zaproszono do konsultacji tak ważnych organizacji społecznych jak Koalicja „POLSKA WOLNA OD GMO”, Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Instytut Spraw Obywatelskich, EKOLAND, Instytut Zrównoważonego Rozwoju.
2. Z treści obowiązującej ustawy o nasiennictwie z roku 2003 wykreślono zapisy Art. 5 ust 4. w brzmieniu : „Odmian genetycznie zmodyfikowanych nie wpisuje się do krajowego rejestru.” (Dz.U. z 2007 r. Nr. 41, poz. 271 z późn. zm. ).
Ustawa zawiera także nieprecyzyjne regulacje w sprawie nasion i roślin GMO, co zostanie wykorzystane jako kolejna furtka prawna przez tych, którym zależy, aby w Polsce uprawiać GMO. To też jest szokujący dowód braku respektu dla żądań zdecydowanej większości WYBORCÓW, którzy chcą Polski wolnej od GMO. W dodatku wszystkie Sejmiki Wojewódzkie (już w latach 2004-2006!) wyraziły swój mocny sprzeciw przeciwko GMO w stosownych uchwałach i rezolucjach opowiadając się za przekształceniem wszystkich województw (czyli całej Polski) w strefy wolne od GMO.
Współistnienie rolnictwa wolnego od GMO z tym stosującym GMO jest bowiem NIEMOŻLIWE, co zostało wielokrotnie udowodnione w praktyce. Skażenie genetyczne zbiorów i ziarna siewnego z tradycyjnych upraw jest nieuniknione i nieodwracalne, a koszty zanieczyszczenia są przerzucane na społeczeństwo.
Ponadto rząd RP wprowadza w błąd opinię publiczną przekonując, że nie może wprowadzić zakazu na uprawy GMO ze względów prawnych. Sąd Unii Europejskiej (dawniej sąd pierwszej instancji) ogłosił 9 grudnia 2010 roku wyrok w którym unieważnił decyzję Komisji Europejskiej, zabraniającej Polsce wprowadzenia zakazu upraw roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). Unieważnienie decyzji KE, która zabraniała Polsce wprowadzenia zakazu upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych oznacza w praktyce, że polski ustawodawca może wprowadzić zapis o zakazie uprawiania roślin GMO do polskiego prawa, podobnie jak zrobiły to inne kraje UE.
Nie jest prawdą, że brak obecnie w Polsce przepisów o zasadach bezpiecznego obrotu i stosowania GMO. Normy prawne w tym zakresie opisuje Ustawa o GMO z dnia 22 czerwca 2001 r. Więcej na stronie Koalicji:
3. Ustawa ta spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych nasion, a zatem lekceważenie dorobku polskich naukowców, rolników i organizacji rolniczych. To dzięki nim posiadamy własną, różnorodną, przystosowaną do lokalnych gleb i warunków klimatycznych bazę nasion. To dzięki nim mamy zdrową i poszukiwaną na rynku żywność. Tymczasem projekt nowej ustawy o nasiennictwie zawiera m.in. takie zapisy: “…Ilość materiału siewnego odmiany regionalnej roślin rolniczych, jaka może zostać wprowadzona do obrotu, będzie określana, w drodze decyzji, przez ministra właściwego do spraw rolnictwa. Maksymalna ilość materiału siewnego danej odmiany w przypadku rzepaku, jęczmienia, pszenicy, grochu, słonecznika, kukurydzy i ziemniaka wynosi 0,3 % materiału siewnego danego gatunku stosowanego rocznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz odpowiednio 0,5 % dla pozostałych gatunków… Łączna ilość wprowadzonego do obrotu materiału siewnego odmian regionalnych roślin rolniczych nie może jednak przekroczyć 10%…”
Limitowanie dostępu do nasion regionalnych to celowe niszczenie walorów polskiego rolnictwa, hamowanie rozwoju gospodarczego Polski. Polska wieś to w dzisiejszym wymiarze jakości oraz popytu na tradycyjną i ekologiczną zdrową żywność, wielka szansa dla naszego kraju i dla Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Bezmyślny, lekceważący tradycję i prawo naturalne „owczy pęd” za nowymi technologiami, których nie zweryfikowano zgodnie z zasadami przezorności, ostrożności i zdrowego rozsądku, jest zagrożeniem dla trwałego i zrównoważonego rozwoju, zdrowia i życia, a zatem jest sprzeczny z Konstytucją RP.
Już dziś Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju i Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku alarmują, że „W uprawie znajdują się odmiany nie dostosowane do polskich warunków klimatyczno-glebowych i o nieznanej przydatności dla rolników i przemysłu olejarskiego; coraz bardziej utrudnione i niejasne dla producentów surowca podstawy do podejmowania decyzji w doborze odmian; silna pozycja firm dystrybucyjnych wprowadzających odmiany wg parytetu zysku, a nie jakości i przydatności dla producentów nasion i oleju, co skutkuje bardzo wysokimi cenami materiału siewnego i stosowaniem niekwalifikowanego materiału siewnego oraz rozregulowanie rynku materiału siewnego poprzez wprowadzanie do sprzedaży odmian na wyłączność” (Portal Spożywczy 1.06.2011) .
Takim patologiom trzeba zapobiegać. Niestety, nowa ustawa w tym nie pomoże, a raczej pogłębi już widoczne niekorzystne trendy.
W związku z powyższym domagamy się:
1. Odrzucenia w całości obecnego projektu nowej ustawy o nasiennictwie.
2. Szerokich konsultacji społecznych, w tym wysłuchania publicznego nowej propozycji ustawy o nasiennictwie.
3. Prawa do nieograniczonego obrotu nasionami tradycyjnymi, lokalnymi, które są dorobkiem pokoleń rolników i są ich wspólnym dobrem. Tradycyjni rolnicy przez setki lat selekcjonowali swoje nasiona, wymieniali z innymi rolnikami dla pozyskiwania różnorodności odmian i oczekiwanych cech. To nie może zostać zaprzepaszczone.
4. Natychmiastowych regulacji prawnych chroniących nasze rodzime nasiona i weryfikacji pod tym względem planów prywatyzacji polskich central nasiennych oraz umów sprzedaży, które winny gwarantować rolnikom dostęp do rynku dla nasion rodzimych.
DOMAGAMY się również natychmiastowego wprowadzenia zakazu upraw kukurydzy MON810 i ziemniaka Amflora wzorem innych krajów (Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria oraz Szwajcaria).
List poparli:
Organizacje
- Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, Anna Szmelcer, prezes
- Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Sir Julian Rose, prezes
- Koalicja ‘POLSKA WOLNA OD GMO’, która reprezentuje ponad 400 podmiotów, Paweł Połanecki w imieniu Komisji Sterującej
- EKOLAND, Edyta Jaroszewska Nowak,
- Greenpaece, Joanna Miś,
- Instytut Spraw Obywatelskich, Olaf Swolkień,
- Stowarzyszenia Best ProEko, Anna Bednarek, prezes
- Instytut Zrównoważonego Rozwoju, Teresa Adamska,
- Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Radosław Gawlik,
- Małgorzata Tkacz-Janik Radna Sejmiku Śląskiego Przewodnicząca Zielonych 2004
- Fundacja PRO SCIENTIAE, Przemysław Ilukowicz,
- Górnośląskie Towarzystwo Przyrodnicze, Adrian Kolodziejczyk
- Stowarzyszenie Ptaki Polskie – Jacek Karczewski
- Yoga International Krakow, Centrum jogi i Ajurwedy
- Fundacja Heifer International Polska – Monika Styczek
- Fundacja Allternet – mgr inż. Krzysztof Lewandowski
- Stowarzyszenie Gospodarstw Agro i Ekoturystycznych Mazowieckie Wierzby – Barbara Polak
- STOWARZYSZENIE OKOLICA, mgr inż. arch. Małgorzata Grabowska-Snarska
- Stowarzyszenie Turystyczno-Kulturalne w Janowie Podlaskim, Prezes Marzena Grabowska-Nowicka
- Polskie Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu, Krzysztof Szczepański
- Ptaki Polskie, Tatiana Baranowska
- RZECZY NOWE – Ruch Społeczny im. Jana Pawła II, Jacek Andrzej Rossakiewicz,
- Stowarzyszenia Dla Ziemi, Ewa Kozdraj
- Polski Klub Ekologiczny, Okręg Małopolska, Kazimierz Rabsztyn
- Stowarzyszenie Ekologiczne Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej z siedzibą w Śmiłowie, ul. Jachna
VIP
- Jadwiga Łopata laureatka nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi
- Katarzyna Lisowska, dr hab., członek Komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska
- Prof. dr hab. Anna Stachurska, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie
- Jacek J. Nowak, dr, profesor kontraktowy Szkoły Wyższej im. B. Jańskiego, wykładowca Zarządzania zrównoważonym rozwojem
- prof. dr hab. Ludwik Tomiałojć, emeryt, wykładowca akadmeicki, biolog
- Prof. UŚ dr hab. Piotr Skubała, Uniwersytet Śląski, Katedra Ekologii
- dr inż. Anna Wondołowska-Grabowska, pracownik Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu
- Prof. zw. dr. hab. inż. Magdalena Jaworska Kat. Ochrony Środowiska Rolniczego Uniwersytet Rolniczy w Krakowie
- Prof. dr hab. Jan Szyszko. Poseł PiS. Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski. Kierownik Samodzielnej Pracowni Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych SGGW