Polsko amerykańska wojna o kurczaki
Ekologia.pl Wiadomości Świat Wojna o kurczaki

Wojna o kurczaki

Fot. sxc.hu
Fot. sxc.hu

Stany Zjednoczone i Unia Europejska prowadzą spór o wprowadzenie na rynek europejski kurczaków pochodzących od amerykańskich wytwórców.

Na terenie Unii Europejskiej istnieje zakaz stosowania substancji, które wykorzystywane są przez amerykańskich przedsiębiorców do dezynfekcji tuszek drobiowych. Chociaż są oficjalnie zatwierdzone przez US Food and Drug Administration (Urząd ds. Żywności i Leków) oraz United States Department of Agriculture (Amerykański Departament ds. Rolnictwa), UE wzbrania się przed wprowadzeniem na rynek produktów potraktowanych tymi substancjami.

Sporne substancje to: ditlenek chloru, zakwaszony chloryn sodu, fosforan trisodu, nadtlenki kwasów. Stosuje się je w celu przeciwdziałania rozwojowi drobnoustrojów. Dla UE standardy jakościowe i zdrowotne powinny zostać zapewnione przez odpowiednio przygotowaną żywność, a nie substancje chemiczne. Dlatego z listy uprawnionych ubojni zostały usunięte niemal wszystkie większe zakłady zza oceanu. Oczywiście takie działanie przyniosło Amerykanom straty rzędu kilkuset mln dolarów rocznie.

Ameryka wyciąga działa

Takie straty powodują, że USA dokłada wszelkich starań, aby wejść na rynek europejski jednocześnie unikając wszelkich zmian w technologii produkcji.  Rzecznik przedstawicieli amerykańskiego handlu Nefeterius McPherson przekonuje, że amerykańskie mięso jest bezpieczne, a jej koronnym argumentem jest brak naukowych dowodów na negatywny wpływ używanych substancji na zdrowie konsumentów. Żałuje także, że wielokrotne konsultacje ze Światową Organizacją Handlu (World Trade Organization – WTO) nie przyniosły skutków.

Jednak WTO już nie uczestniczy w konflikcie tylko na zasadzie konsultacji. Teraz, zgodnie z procedurą rozwiązywania sporów handlowych, należy do niej rozstrzygnięcie „kurczakowego” problemu.

Europa się broni

Taki przebieg wydarzeń wyraźnie rozczarował przedstawicieli UE.  Lutz Güllner, rzecznik Komisji Europejskiej ds. Handlu wyraził żal z powodu decyzji USA o przekazaniu sporu WTO. Uważa też, że nie jest to najwłaściwszy sposób radzenia sobie ze skomplikowanymi problemami.

Jednak największym przeciwnikiem, z jakim UE musi się zmierzyć, jest Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Według niego, stosowane w USA środki przeciwdziałające rozwojowi drobnoustrojów nie mają negatywnego wpływu na zdrowie konsumentów. Z decyzją Urzędu nie zgodziła się zdecydowana większość państw członkowskich, które stanowczo odrzuciły propozycje złagodzenia obowiązującego prawa.

Czy kupimy amerykańskie kurczaki?

Podczas spotkania Organu do Spraw Rozwiązywania Sporów w październiku 2009 roku, wniosek USA został zablokowany na forum WTO przez UE. Blokada ma na celu zbadanie, czy sporny zakaz rzeczywiście narusza zasady handlu międzynarodowego.

WTO, zgodnie z procedurą, rozpatrzyła kolejny wniosek USA i zadecydowała o powołaniu zespołu orzekającego, w którym udział zastrzegły sobie Chiny, Korea, Norwegia i Australia. Zwyczajowo od powołania zespołu do opracowania raportu mija ponad pół roku. O tym więc, czy na naszym rynku zobaczymy amerykańskie kurczaki, przekonamy się dopiero za kilka miesięcy.

ekologia.pl


4.6/5 - (16 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments