Wyciek ropy w USA: winne Anadarko
Przedstawiciel BP ogłosił, że odpowiedzialność za wyciek ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej powinna spaść także na udziałowców firmy.
Firma Anadarko Petroleum Corp, która posiada 25 procent udziałów w Deepwater Horizon nie poczuwa się do winy za katastrofę, do której doszło 10 kwietnia.
– Działania BP najwyraźniej sprowadzały się do rażących zaniedbań, lub celowego przyjęcia niewłaściwych procedur, a my nie zamierzamy za nie odpowiadać – skwitował krótko główny dyrektor Anadarko Petroleum Jim Hackett.
Jak na razie końca problemów nie widać, koszty katastrofy nadal rosną. Koncern BP utworzył specjalny fundusz, na który wpłacił 20 miliardów dolarów. Zostanie on uruchomiony, gdy poznamy wszystkie koszty związane z wyciekiem.
Amerykanie oceniają, że obecnie do oceanu dostaje się około 35-60 tys. baryłek ropy dziennie. Zatem ta zawrotna suma może okazać się niewystarczająca.