Tusze do tatuażu nie zawsze są sterylne. FDA wykryła bakterie w jednej trzeciej badanych próbek- Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Tusze do tatuażu nie zawsze są sterylne. FDA wykryła bakterie w jednej trzeciej badanych próbek

Tusze do tatuażu nie zawsze są sterylne. FDA wykryła bakterie w jednej trzeciej badanych próbek

Tusze do tatuażu i makijażu permanentnego mogą zawierać żywe bakterie, nawet jeśli producent deklaruje ich sterylność. Analiza danych FDA wykazała zanieczyszczenie mikrobiologiczne w ponad jednej trzeciej badanych próbek.

Bakterie w jednej trzeciej „sterylnych” tuszów do tatuażu. Naukowcy ostrzegają

Fot. YuriArcursPeopleimages/envato
Spis treści

Tatuaż polega na wielokrotnym przebijaniu skóry i wprowadzaniu barwnika do jej głębszych warstw. Dlatego mikrobiologiczna jakość tuszu ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa. Naukowcy z amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) przeanalizowali wyniki czterech badań przeprowadzonych w latach 2018–2024. Łącznie przebadano 259 nieotwartych opakowań tuszów do tatuażu i makijażu permanentnego.

Bakterie wykryto w 35,4 proc. próbek. Co szczególnie istotne, wśród 118 produktów oznaczonych jako sterylne skażenie stwierdzono w 30,5 proc. przypadków. W przypadku produktów bez deklaracji sterylności było to 35,5 proc.

Wykryto 94 gatunki bakterii

Badacze zidentyfikowali ponad 250 izolatów bakterii reprezentujących 94 gatunki z 38 rodzajów. Najczęściej występowały bakterie z rodzajów Bacillus, Pseudomonas, Staphylococcus i Lysinibacillus. Około jedna trzecia zidentyfikowanych gatunków została uznana za potencjalne patogeny człowieka. Wśród nich znalazły się m.in. Pseudomonas aeruginosa i Bacillus cereus. Nie oznacza to jednak, że skażony tusz automatycznie powoduje infekcję. Badanie wykazało obecność bakterii, ale nie określało, czy konkretne produkty doprowadziły do zachorowań.

„Sterylne” nie daje gwarancji

Naukowcy nie ustalili, na jakim etapie dochodzi do skażenia. Może ono nastąpić podczas produkcji, przygotowywania składników, napełniania opakowań, transportu lub przechowywania. Co ważne, nie znaleziono prostego związku między zanieczyszczeniem a rodzajem tuszu, jego kolorem, krajem produkcji czy deklaracją sterylności.

Autorzy badania wskazują na potrzebę lepszej kontroli jakości, walidowanych metod sterylizacji oraz łączenia klasycznych metod hodowli bakterii z nowoczesnymi metodami molekularnymi.

Czy trzeba rezygnować z tatuażu?

Nie. Wyniki nie oznaczają, że każdy tusz jest skażony ani że każdy tatuaż prowadzi do zakażenia. Pokazują jednak, że ryzyko mikrobiologiczne jest realne i może dotyczyć nawet fabrycznie zamkniętych produktów. Dlatego przed wykonaniem tatuażu warto wybrać profesjonalne studio, zwrócić uwagę na higienę i zapytać o markę oraz numer partii używanego tuszu. Sam napis „sterylne” na opakowaniu nie powinien być traktowany jako absolutna gwarancja bezpieczeństwa.

Wyniki analizy opublikowano w czasopiśmie „Scientific Reports”.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy