Żaba, która umiera każdej zimy. I wraca na wiosnę
W północno-wschodniej Ameryce Północnej żyje płaz, który zimą robi coś, co dla większości zwierząt oznaczałoby śmierć. Żaba drzewna (Hyla versicolor) nie ucieka przed mrozem ani nie zapada w klasyczny sen zimowy – ona faktycznie zamarza.

Gdy pojawiają się pierwsze kryształki lodu, żaba drzewna nie reaguje paniką. Przeciwnie — jej ciało rozpoznaje sygnał: to moment przejścia w tryb przetrwania. Kontakt z lodem uruchamia kaskadę reakcji biochemicznych. Zwierzę zakopuje się płytko pod liśćmi i błotem, zaledwie kilka centymetrów pod powierzchnią ziemi. I wtedy zaczyna się coś, co u większości organizmów oznaczałoby śmierć. Woda jest wypychana z wnętrza komórek, z dala od wrażliwych narządów. Otaczające tkanki zamarzają. Żaba przestaje oddychać. Jej serce zatrzymuje się. Metabolizm praktycznie zanika. Przez całą zimę pozostaje w tym stanie — biologicznie „wyłączona”.
Jak to możliwe, że wiosną żaba wraca do życia bez uszkodzeń tkanek? Żaba drzewna produkuje własny środek zapobiegający zamarzaniu. Zasada jest podobna do tej znanej z płynów chłodniczych w samochodach: dodanie odpowiedniej substancji obniża temperaturę, w której woda zamarza. U żaby rolę tę pełni mieszanka glukozy i mocznika.
Gdy organizm dostaje sygnał zimy: żaba produkuje duże ilości moczu i zatrzymuje go we krwi, wątroba zaczyna intensywnie wytwarzać glukozę, cukier i mocznik przenikają do komórek, chroniąc je przed rozerwaniem przez kryształki lodu.
Efekt? Komórki nie pękają, błony pozostają nienaruszone, a struktury tkanek przetrwają miesiące w lodowym uścisku. Żaba zapada w letarg, który z biologicznego punktu widzenia balansuje na granicy śmierci.
Wiosną proces się odwraca. Odmrażanie zaczyna się od wnętrza ciała i trwa około doby. Najpierw wracają funkcje narządów wewnętrznych, potem ruchliwość kończyn. Serce znów zaczyna bić. Oddech wraca. A potem, po długiej przerwie, żaba musi… skorzystać z toalety. Kilka chwil później rusza w stronę swojego rodzinnego, wiosennego stawu. Jakby nic się nie stało.
Ta metoda przetrwania nie jest pozbawiona wad. Żaba znajduje się płytko pod ziemią, praktycznie bezbronna wobec drapieżników, które mogą żerować zimą. Wystarczy, że ktoś ją odkryje pod warstwą liści. A korzyści są znaczące.
Żaba drzewna jest jednym z pierwszych płazów, które budzą się wiosną i docierają do miejsc rozrodu. Wczesne rozmnażanie oznacza mniejszą konkurencję i mniejsze ryzyko ze strony drapieżników, które jeszcze nie zdążyły się obudzić.
Jeśli w deszczową, wiosenną noc usłyszysz charakterystyczne rechotanie – możliwe, że to właśnie żaby, które jeszcze niedawno były… zamrożone na kość.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 7 stycznia, 2026
- https://www.nhpr.org/show/something-wild/2022-03-25/something-wild-frozen-wood-frogs-thaw-out;
- https://ceramics.org/ceramic-tech-today/the-freeze-tolerant-wood-frog/;