Zakaz coraz bliżej. Autonomiczne kosiarki mogą nocą zabijać jeże
Automatyczne kosiarki miały być symbolem wygody i nowoczesności. Dziś coraz częściej stają się symbolem niezamierzonego zagrożenia dla przyrody. W Niemczech narasta presja, by zakazać ich używania nocą – wszystko po to, by chronić jedne z najbardziej zagrożonych mieszkańców naszych ogrodów: jeże.

Miasta jako ostatnie schronienie
Samorządowcy w Niemczech biją na alarm. Na czele apelu stoi Claudia Kalisch, burmistrz Lüneburg i wiceprezes Niemieckiego Związku Miast. Jej zdaniem ogólnokrajowy zakaz pracy robotów koszących po zmroku to „logiczny krok” w ochronie dzikich zwierząt.
Dlaczego właśnie miasta? Bo to one coraz częściej pełnią funkcję „siedlisk zastępczych”. Intensywna urbanizacja i rolnictwo odebrały wielu gatunkom ich naturalne środowiska. Dziś jeże, kuny czy płazy znajdują schronienie właśnie w przydomowych ogrodach i parkach.
Problem w tym, że to, co dla ludzi jest wygodne, dla zwierząt bywa śmiertelnie niebezpieczne.
Roboty koszące działają najczęściej nocą. To dokładnie ten sam czas, gdy aktywne są jeże. W obliczu zagrożenia nie uciekają – zwijają się w kulkę. Ten mechanizm obronny, skuteczny wobec drapieżników, kompletnie zawodzi w starciu z ostrzami maszyny.
Badania naukowe nie pozostawiają złudzeń: urządzenia te mogą powodować poważne okaleczenia lub śmierć małych zwierząt. Problem jest trudny do wykrycia – wiele rannych jeży odnajdywanych jest dopiero po dniach lub tygodniach, często w stanie skrajnego wycieńczenia.
Jak podkreśla Anne Berger z Instytutu Leibniza, takie przypadki to ogromne obciążenie dla ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt – i ogromne cierpienie dla samych zwierząt.
Sytuacja jest poważna. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody w 2024 roku wpisała jeże na listę gatunków „bliskich zagrożenia”. W ciągu zaledwie dekady ich populacja spadła o co najmniej 30%.
Przyczyn jest wiele: utrata siedlisk, ruch drogowy (nawet co trzeci jeż ginie pod kołami), chemizacja środowiska oraz… nowoczesne urządzenia ogrodowe.
Nie tylko kosiarki stanowią problem. Dmuchawy do liści czy odkurzacze ogrodowe mogą niszczyć kryjówki hibernujących zwierząt, prowadząc do ich śmierci zimą.
Nie wszyscy chcą zakazów – część ekspertów widzi rozwiązanie w technologii. Naukowcy z Uniwersytet Oksfordzki pracują nad systemami, które mogłyby ograniczyć ryzyko.
Jedno z odkryć daje nadzieję: jeże słyszą ultradźwięki. To otwiera drogę do tworzenia odstraszaczy dźwiękowych, które mogłyby trzymać je z dala od niebezpiecznych miejsc.
Badacze testują też specjalne „manekiny jeży” drukowane w 3D, które pozwalają sprawdzać, jak różne modele kosiarek reagują na kontakt z małym zwierzęciem. W przyszłości może to doprowadzić do powstania certyfikatów „kosiarka przyjazna jeżom”.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 7 kwietnia, 2026