Zakupy „u rolnika” coraz popularniejsze. Ta moda zmienia rynek żywności w Polsce
Kupowanie żywności bezpośrednio od rolników przestaje być niszową praktyką, a coraz częściej staje się świadomym wyborem konsumentów. Kolejki przy stoiskach z lokalnymi produktami i szybkie wyprzedawanie asortymentu pokazują, że zainteresowanie taką formą zakupów dynamicznie rośnie.

To nie tylko moda, ale także element szerszej zmiany w podejściu do jedzenia, jakości i pochodzenia produktów.
Coraz krótsza droga „z pola na stół”
Jak podkreślają przedstawiciele administracji, skracanie łańcucha dostaw ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego i rozwoju lokalnych gospodarek. Minister rolnictwa Stefan Krajewski wskazuje, że kupowanie bezpośrednio od rolnika to nie tylko kwestia świeżości produktów, ale także wsparcie dla krajowych gospodarstw.
W praktyce oznacza to, że coraz większa część żywności trafia do konsumenta z pominięciem pośredników – prosto z gospodarstw rodzinnych, które budują własne marki i relacje z klientami.
Dynamiczny wzrost liczby producentów
W ostatnich latach wyraźnie wzrosła liczba podmiotów zajmujących się rolniczym handlem detalicznym. Jeszcze kilka lat temu było ich niewiele ponad półtora tysiąca, natomiast obecnie liczba ta sięga już kilku tysięcy i stale rośnie. To pokazuje, że rolnicy coraz chętniej wchodzą w bezpośrednią sprzedaż – nie tylko surowców, ale również produktów przetworzonych, takich jak sery, wędliny, pieczywo, przetwory czy gotowe dania.
Większa niezależność i wyższe dochody
Bezpośrednia sprzedaż pozwala rolnikom zatrzymać większą część wartości produktu. W tradycyjnym modelu handlu większość zysku przejmują pośrednicy. W modelu krótkich łańcuchów dostaw sytuacja wygląda inaczej – producent ma większą kontrolę nad ceną i buduje własną rozpoznawalność.
To także sposób na dywersyfikację dochodów i rozwój lokalnego przetwórstwa, szczególnie istotny dla gospodarstw rodzinnych.

Fot. MRiRW
Ułatwienia w drodze
Resort rolnictwa pracuje nad kolejnymi zmianami, które mają ułatwić sprzedaż bezpośrednią. W planach znajdują się m.in. podniesienie limitów sprzedaży dla wybranych produktów oraz zniesienie ograniczeń terytorialnych, które obecnie utrudniają handel poza regionem.
Uproszczeniu mają ulec także procedury rejestracyjne, tak aby więcej gospodarstw mogło legalnie i sprawnie wejść na rynek. Projekt zmian ma trafić do konsultacji jeszcze przed sezonem letnim.
Krótkie łańcuchy dostaw jako kierunek rozwoju
Eksperci podkreślają, że model bezpośredniej sprzedaży staje się realną alternatywą dla dużych sieci handlowych. Ograniczenie pośredników przekłada się nie tylko na większe dochody rolników, ale także na większą przejrzystość rynku żywności i lepszą jakość produktów.
Jednocześnie wzmacnia to lokalne społeczności i sprzyja rozwojowi małych gospodarstw, które mogą konkurować nie skalą, lecz jakością i autentycznością oferty.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 15 kwietnia, 2026 | Zaktualizowany: 16 kwietnia, 2026