„Zaufanie zostało podważone”. Afera po techno w Wilanowie zatacza coraz szersze kręgi - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości „Zaufanie zostało podważone”. Afera po techno w Wilanowie zatacza coraz szersze kręgi

„Zaufanie zostało podważone”. Afera po techno w Wilanowie zatacza coraz szersze kręgi

To miało być spektakularne połączenie kultury, sztuki i wielkiego wydarzenia muzycznego – „polska Ibiza” w cieniu królewskiej rezydencji. Zamiast sukcesu i promocji Warszawy wybuchła jednak jedna z najgłośniejszych afer wokół wydarzeń plenerowych ostatnich miesięcy. Impreza techno Circoloco zorganizowana na terenie Pałacu w Wilanowie uruchomiła lawinę krytyki, a jej skutki sięgają dziś znacznie dalej niż tylko internetowa burza. Warszawski ratusz wycofał patronat dla projektu Omeny Mensah, a stanowisko stracił wieloletni dyrektor muzeum.

Pałac w Wilanowie

Pałac w Wilanowie, źródło: Rtadek, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Spis treści

Burza wokół „polskiej Ibizy”

Impreza Circoloco przyciągnęła tysiące uczestników na teren Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Organizatorzy zapowiadali wyjątkowe wydarzenie – połączenie światowego formatu imprezy techno z historyczną przestrzenią jednego z najważniejszych zabytków Warszawy.

Najbardziej widocznym skutkiem wydarzenia były zdjęcia zniszczonych trawników i relacje mieszkańców skarżących się na hałas słyszalny w promieniu kilku kilometrów. Jednak dla przyrodników problem nie ogranicza się do strat estetycznych czy komfortu życia ludzi.

Pałac w Wilanowie nie funkcjonuje w izolacji. Otaczają go historyczne ogrody, tereny zielone i obszary o dużym znaczeniu przyrodniczym. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się rezerwat Morysin – miejsce o wyjątkowej wartości ekologicznej, będące ostoją wielu gatunków ptaków, drobnych ssaków i owadów. To właśnie bliskość tego obszaru stała się jednym z głównych powodów niepokoju ekologów.

Hałas to nie tylko problem dla ludzi

W debacie publicznej hałas zwykle analizowany jest przez pryzmat uciążliwości dla mieszkańców. Tymczasem badania pokazują, że dla zwierząt może stanowić znacznie poważniejsze zagrożenie. Silne, długotrwałe dźwięki wpływają na orientację przestrzenną, komunikację i zachowania wielu gatunków. Dotyczy to szczególnie ptaków, które wykorzystują sygnały akustyczne do oznaczania terytorium, ostrzegania przed zagrożeniem czy przyciągania partnerów.

Naukowcy od lat zwracają uwagę, że tzw. zanieczyszczenie hałasem należy do rosnących problemów środowiskowych w miastach. U zwierząt może prowadzić do wzrostu poziomu stresu, zmian zachowań i opuszczania siedlisk.

W przypadku Wilanowa pojawiły się pytania o skutki wielogodzinnej imprezy dla zwierząt żyjących w rezerwacie Morysin oraz pobliskich terenach zielonych. Dotychczas nie przedstawiono jednak kompleksowych analiz oceniających realny wpływ wydarzenia na lokalną faunę. I właśnie to jest jednym z najważniejszych problemów – brak danych nie oznacza automatycznie braku skutków.

Eksperci zajmujący się ochroną środowiska podkreślają, że masowe imprezy wpływają na ekosystemy nie tylko przez samą muzykę.

Dochodzi także do intensywnego oświetlenia nocnego zaburzającego rytm biologiczny zwierząt, zwiększonego ruchu ludzi, czasowego przekształcenia siedlisk, zagęszczenia ruchu samochodowego i dodatkowych odpadów i presji infrastrukturalnej.

Szczególnie sztuczne światło może silnie oddziaływać na owady nocne, nietoperze czy ptaki. Badania pokazują, że tzw. zanieczyszczenie światłem zmienia naturalne rytmy aktywności organizmów i wpływa na funkcjonowanie całych ekosystemów.

W przypadku Wilanowa dodatkowe kontrowersje wzbudziły informacje o wykorzystaniu ciężkiego sprzętu i elementów pirotechnicznych.

Rezerwat obok sceny – dlaczego Morysin jest tak ważny?

Rezerwat Morysin nie jest zwykłym parkiem miejskim. To jeden z cenniejszych fragmentów dawnego krajobrazu wilanowskiego, zachowujący charakter półnaturalnego lasu łęgowego i siedlisk związanych z doliną Wisły. Obszar ten stanowi schronienie dla wielu gatunków zwierząt, także tych szczególnie wrażliwych na zakłócenia środowiskowe. Problem polega na tym, że oddziaływanie na przyrodę nie kończy się na granicy administracyjnej rezerwatu. Fale dźwiękowe, światło i zwiększony ruch nie zatrzymują się przy tabliczce informującej o ochronie przyrody. Dlatego w przypadku organizacji dużych wydarzeń przy terenach cennych ekologicznie często stosuje się dodatkowe procedury oceny oddziaływania na środowisko.

Warszawski ratusz wskazał, że w przypadku wydarzenia pojawiły się wątpliwości dotyczące pominięcia części procedur wynikających z ustawy o ochronie przyrody.

Ratusz: patronat nie obejmował Circoloco

Dodatkowe kontrowersje wywołały informacje o patronacie prezydenta Warszawy nad wydarzeniem. Krytycy zarzucali władzom miasta wspieranie imprezy organizowanej w tak delikatnej przestrzeni. Warszawski ratusz odciął się jednak od tych zarzutów. Jak wyjaśniono, patronat honorowy przyznano nie samemu Circoloco, ale całemu projektowi „Let’s make them care”, realizowanemu przez Omenę Mensah i Omena Art Foundation.

Według urzędników we wniosku nie pojawiły się informacje o planowanych imprezach masowych.

– We wniosku o patronat nie było informacji o wydarzeniach takich jak Circoloco. Nazwa imprezy, termin ani jej opis nie zostały wskazane – przekazał ratusz.

„Zaufanie zostało podważone”

Warszawskie władze poinformowały, że organizatorzy nie zastosowali się do części zaleceń konserwatorskich i pominęli procedury związane z ochroną przyrody. „Zaufanie do organizatora zostało podważone” – podkreślono w komunikacie.

W efekcie miasto zdecydowało o wycofaniu honorowego patronatu nad całym cyklem „Let’s make them care”. To szczególnie istotne, ponieważ kolejne wydarzenia miały odbywać się m.in. w Łazienkach Królewskich i na Agrykoli. Decyzja pokazuje, że sprawa nie dotyczy już jedynie jednej imprezy. Pojawiły się wątpliwości dotyczące całej inicjatywy i sposobu organizacji kolejnych wydarzeń.

Dyrektor muzeum odwołany

Najpoważniejsze konsekwencje dotknęły Pawła Jaskanisa, który kierował Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie od 2002 roku. 14 maja został odwołany ze stanowiska decyzją resortu kultury. Wiceminister kultury Maciej Wróbel poinformował, że powodem były naruszenia zapisów dotyczących działalności muzeum oraz działania, które miały uderzyć w dobre imię instytucji.

Resort wskazał, że zgodnie ze statutem muzeum działalność dodatkowa nie może kolidować z jego podstawową misją – ochroną zabytków, przyrody i dziedzictwa. Ministerstwo uznało, że podpisanie umowy umożliwiającej organizację wydarzenia było sprzeczne z tymi zasadami. Sama ministra kultury Marta Cienkowska podkreśliła, że autonomia dyrektorów nie oznacza braku odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Kontrole nie wykazały szkód, ale pojawiły się nieprawidłowości

Jeszcze po zakończeniu wydarzenia dyrekcja muzeum uspokajała, że kontrole nie wykazały uszkodzeń zabytkowej substancji pałacu ani historycznego otoczenia. Podobne stanowisko zajął konserwator zabytków.

Jednocześnie stwierdzono jednak, że część działań odbiegała od zatwierdzonego programu. Wśród wskazanych nieprawidłowości wymieniono użycie ciężkiego sprzętu przy montażu konstrukcji, wykorzystanie pirotechniki i ustawienie dźwigu. To właśnie te elementy stały się jednym z głównych argumentów krytyków wydarzenia.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments