Łowiectwo w Polsce. Jaki jest problem z ustawą o łowiectwie?

Joanna Szubierajska
fot. dreamstime Fot. dreamstime

Na czym polega problem z nową ustawą o łowiectwie? Głównie na tym, że piszą ją sobie sami zainteresowani, czyli dzielni łowczy.(...) Mam nadzieję, że w obliczu nadchodzących jesienią tego roku wyborów parlamentarnych, posłowie nie zechcą narażać się na gniew swoich wyborców. Bo przecież ta ustawa będzie miała wpływ na nieruchomości milionów Polaków. Zastanówmy się, czy będziemy chcieli głosować na posłów, którzy dają myśliwym prawo wejścia i strzelania do zwierząt na naszej nieruchomości, bez uwzględnienia naszego sprzeciwu – mówi Arkadiusz Glaas koordynator Koalicji Niech Żyją! w wywiadzie dla Ekologia.pl



Joanna Szubierajska: Na czym polega problem z nową ustawą o łowiectwie?


Arkadiusz Glaas: Głównie na tym, że piszą ją sobie sami zainteresowani, czyli dzielni łowczy. Najpierw powstał projekt w złożonym z myśliwych Zespole do spraw łowiectwa w Ministerstwie Środowiska przy współpracy z myśliwymi z Departamentu Prawnego. Następnie projekt ten przerobiono na jeszcze bardziej pro-myśliwski w sejmowej Podkomisji zdominowanej przez myśliwych.

Dlaczego w ogóle podjęto się nowelizacji ustawy Prawo Łowieckie?


Otóż w lipcu 2014 roku, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że tworzenie obwodów łowieckich, nie może się odbywać bez uwzględnienia woli właścicieli nieruchomości włączanych do tych obwodów. W Polsce polować można tylko w ramach obwodów łowieckich, które obejmują 90 proc. powierzchni kraju. Wielu właścicieli do dziś nie wie, lub nie zdaje sobie sprawy, że ich nieruchomość jest częścią obwodu łowieckiego i – jeśli jest nieogrodzona – każdy myśliwy ma prawo w dowolnej porze na nią wejść w ramach odbywanego polowania. Ewentualne protesty właściciela nie mają żadnego znaczenia.

Trybunał orzekł, że taka sytuacja jest niezgodna z Konstytucją i dał 18 miesięcy na dostosowanie przepisów Prawa łowieckiego do przepisów Konstytucji. Korzystając niejako z tej okazji, podczas przygotowywania zmian w Prawie łowieckim dostosowujących je do wyroku Trybunału, rząd zaplanował dodatkowo wprowadzenie do tej ustawy także innych zmian.

Myśliwi sami sobie piszą prawo? Czy to jest normalne, żeby lobbyści uczestniczyli w pisaniu prawa dla siebie?

Oczywiście, że to nie jest normalne i przede wszystkim tak nie mogą funkcjonować instytucje demokratycznego państwa. Jeśli posłowie, będący członkami sejmowej Podkomisji chcą działać na rzecz interesów Polskiego Związku Łowieckiego są na to odpowiednie procedury. Sugerowałbym tym posłom, aby złożyli mandaty poselskie i zarejestrowali się w Sejmie jako lobbyści. Wtedy myśliwi i organizacje ochrony przyrody miałyby mniej więcej równe szanse. Bardzo mniej więcej równe, biorąc pod uwagę to, że Polski Związek Łowiecki dysponuje budżetem ponad 100 mln zł rocznie.

W każdym razie stało się tak, że najpierw nad projektem ustawy pracowali myśliwi z Ministerstwa Środowiska, a następnie wzięli się za nią myśliwi-posłowie w sejmowej podkomisji. Wystarczy obejrzeć dostępne na stronach Sejmu transmisje z prac tej podkomisji, żeby zobaczyć jak świetnie sobie poradzili posłowie, będący jednocześnie członkami Polskiego Związku Łowieckiego. Żadne postulaty w jakikolwiek sposób naruszające myśliwskie interesy, czy ograniczające nawet najbardziej rażące patologie utrwalone w obecnym modelu polskiego łowiectwa nie miały jakiejkolwiek szansy na poważne rozpatrzenie.

Dlatego sprawą tej nowelizacji zainteresowała się już Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Prace Podkomisji właśnie się zakończyły i naczelny łowczy tej podkomisji, poseł Tomasz Kulesza z Platformy Obywatelskiej podsumował jej prace, stwierdzając, że „w swoich pracach kierowała się troską o przyrodę oraz zapewniała szeroki udział społeczeństwa w procesie zmiany prawa łowieckiego”.

Dzięki takiej dawce paranoi można się było poczuć, jak w powieści Orwella i byłoby to nawet ciekawe doświadczenie, gdyby nie fakt, że te słowa padły z ust posła należącego do partii, która nazywa się Platforma OBYWATELSKA.

Fot. U.S. Army Corps of Engineers Savannah District[CC BY 2.0 ], Flickr.com
Moim zdaniem
Czy decyzje dotyczące zasobów przyrodniczych powinny być podejmowane przez myśliwych?
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy