Europa walczy z ogniem. Setki tysięcy ludzi uciekają przed pożarami we Francji i Hiszpanii - Ekologia.pl
Ekologia.pl Świat Europa walczy z ogniem. Setki tysięcy ludzi uciekają przed pożarami we Francji i Hiszpanii

Europa walczy z ogniem. Setki tysięcy ludzi uciekają przed pożarami we Francji i Hiszpanii

Europa Południowa znów zmaga się z potężnymi pożarami lasów. We Francji i Hiszpanii z zagrożonych terenów ewakuowano już ponad 320 tysięcy osób. Ogień niszczy kolejne obszary, a tysiące strażaków walczą z żywiołem, który w wielu miejscach wymyka się spod kontroli.

Pożary na południu Europy

Fot. AveCalvar/envato

Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie we Francji, gdzie w departamencie Żyronda na południowym zachodzie kraju szaleje ogromny pożar. Od momentu jego wybuchu z zagrożonych obszarów ewakuowano około 220 tysięcy osób. Płomienie strawiły już około 42 tysięcy hektarów terenu.

Dla wielu mieszkańców ewakuacja oznaczała nagłą ucieczkę z domu i niepewność co do tego, czy będą mieli do czego wrócić. Tysiące osób znalazło tymczasowe schronienie w halach sportowych, centrach wystawowych i innych prowizorycznych miejscach zakwaterowania.

Tysiące strażaków walczą z ogniem

Z żywiołem walczy około 2500 strażaków, których wspiera 1500 żołnierzy oraz 1200 policjantów i żandarmów. W działania zaangażowano również 18 jednostek lotniczych. Według lokalnych władz od początku pożaru rannych zostało 84 strażaków.

O skali zagrożenia świadczy zachowanie samego ognia. Francuski minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez mówił o pożarze, który stał się wyjątkowo agresywny i trudny do przewidzenia. Płomienie miały tworzyć własne prądy powietrzne i chaotycznie zmieniać kierunek, zbliżając się w stronę obszaru metropolitalnego Bordeaux.

Władze zdecydowały również o wstrzymaniu organizacji letnich obozów dla dzieci, obozów harcerskich oraz pobytów wakacyjnych dla osób z niepełnosprawnościami. Powodem są „wyjątkowe okoliczności” związane z trwającym zagrożeniem pożarowym.

Rolnicy ruszyli na pomoc

W walkę z ogniem próbują włączać się także mieszkańcy. Rolnicy dostarczają wodę, pomagają w tworzeniu pasów przeciwpożarowych i wskazują strażakom drogi dojazdowe oraz trudniej dostępne fragmenty terenu.

– Dzięki temu strażacy mogą skupić się na pożarze. Jest bardzo silny, bardzo agresywny, rozprzestrzenia się wszędzie – mówił lokalny winiarz Theo Hernandez.

Władze apelują jednak, aby pomoc była skoordynowana ze służbami. Prefekt Żyrondy Sophie Brocas podkreślała, że rolnicy nie powinni podejmować działań na własną rękę.

– Hojność jest wspaniała, pod warunkiem że jest zorganizowana – zaznaczyła.

Hiszpania również walczy z żywiołem

Poważna sytuacja utrzymuje się także w Hiszpanii. Władze podały, że w związku z pożarami ewakuowano około 76 tysięcy osób, a kolejne 30 tysięcy mieszkańców zostało objętych nakazem pozostania w domach.

W rejonie Madrytu sytuacja zaczęła się częściowo stabilizować. Niektórzy starsi mieszkańcy, którzy wcześniej musieli opuścić swoje domy, otrzymali możliwość powrotu. Strażacy nadal pracują jednak nad zabezpieczeniem terenu i ograniczeniem ryzyka ponownego rozprzestrzenienia się ognia.

Kolejne ewakuacje przeprowadzono w regionie Walencji. W sobotę w pożarze w Manises, na przedmieściach Walencji, zginął mężczyzna. To pierwsza potwierdzona ofiara śmiertelna tegorocznej fali pożarów w Hiszpanii. Ogień dotknął również prowincję Ávila.

Premier Pedro Sánchez zapowiedział wizytę na terenach dotkniętych pożarami. W niedzielę ocenił, że noc przyniosła poprawę sytuacji i pozwoliła strażakom lepiej opanować płomienie, ale jednocześnie ostrzegł, że przed służbami wciąż stoją „trudne godziny”.

„Wyglądało to jak apokalipsa”

Dla ewakuowanych mieszkańców najtrudniejsza jest nie tylko sama ucieczka, ale również niepewność dotycząca ich domów. Wielu z nich nie wie, co zastaną po powrocie.

– Wyglądało to jak apokalipsa. Nic nie było widać. Wszystko było pokryte popiołem – relacjonowała Rocío Domínguez, która uciekła z Chapinería na zachód od Madrytu wraz ze swoim psem.

Kobieta nie wie, czy jej dom przetrwał.

– Nie wiemy, kiedy dotrzemy do miasta, czy połowa domu spłonie, czy będzie nienaruszony, czy zostaniemy bez domu. Wszystkie ubrania, wszystkie wspomnienia, wszystko – mówiła.

Pożary w Hiszpanii i Francji pokazują, jak szybko ekstremalne warunki mogą zmienić się w katastrofę. Wysokie temperatury, wysuszona roślinność i silny wiatr tworzą wyjątkowo niebezpieczną mieszankę, z którą nawet tysiące strażaków mają ogromne trudności. Dla mieszkańców południowej Europy kolejne dni będą oznaczać walkę nie tylko z ogniem, ale również z niepewnością, czy po zakończeniu ewakuacji ich domy nadal będą stały.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy