Świat
Ekolodzy mają poważne obawy o przyszłość wyjątkowej i zagrożonej przyrody na wyspie Kangura, gdzie pożary lasów zabiły tysiące koali.
Pożary zamieniły południowo-wschodnią Australię w zwęglony, apokaliptyczny krajobraz. Niebo przybrało kolor na czerwony. Dym spowija miasta. Spłonęło ponad 15,6 miliona akrów. Zniszczeniu uległo ponad 1400 domów. Co najmniej 24 osoby nie żyją. Ponadto wśród populacji zwierząt na kontynencie dochodzi do exodusu. Naukowcy z University of Sydney szacują, że pożary doprowadziły do śmierci około 480 milionów zwierząt. Faktyczna liczba jest prawdopodobnie znacznie wyższa, a skala zniszczenia jest trudna do oszacowania.
Ilość jedzenia potrzebna do wyżywienia ludności świata do końca wieku może wzrosnąć o prawie 60% ‒ wynika z badań opublikowanych na łamach Plos One.