„Chcę kupić psa pod choinkę”. To bardzo zły pomysł!
Ekologia.pl Środowisko Ochrona środowiska naturalnego „Chcę kupić psa pod choinkę”. To bardzo zły pomysł!

„Chcę kupić psa pod choinkę”. To bardzo zły pomysł!

(Źródło: facebook.com/biegnaszesclap)
(Źródło: facebook.com/biegnaszesclap)
„Chcę kupić psa pod choinkę” – deklarują Polacy w social media. Eksperci ostrzegają: to bardzo zły pomysł! Decyzję o przygarnięciu lub zakupie zwierzęcia należy dokładnie przemyśleć – zwłaszcza przed świętami Bożego Narodzenia. „Przed nadchodzącymi świętami warto przypomnieć i pamiętać: żadne żywe stworzenie nie jest prezentem” – apelują przedstawiciele schronisk.

„Pies do adopcji”, „szczeniak szuka domu”, „psiak szuka właściciela” – to najczęściej używane słowa we wpisach i komentarzach facebookowych związanych z zagadnieniem psich adopcji. Zamieszczone w serwisach społecznościowych ogłoszenia o czworonogach czekających na dom objęły zasięgiem 25 mln osób. To głównie zasługa aktywności schronisk na Facebooku, w tym stron „Schronisko Na Paluchu”, „Schronisko w Korabiewicach – oficjalna strona”, „Psitulmnie” czy „Schronisko dla Zwierząt – Tomaszów Mazowiecki”. Im więcej osób dzieli się zamieszczanymi tam ogłoszeniami, tym większą szansę mają psy na znalezienie nowych domów.

 
Poza Facebookiem, adopcję psów najczęściej promowano na Instagramie i Twitterze. Do najbardziej aktywnych kont na mikroblogu nalezą m.in. Psiortal, Fundacja_Viva i milosnicy, a Instagram chętnie wykorzystywały m.in. pro.psy i schronisko. Na uwagę zasługują także działania osób prywatnych, które promują adopcję zwierząt psów. Chodzi np. o gangamara, czyli instagramową „stronę o Amarze i jego przyjaciołach oraz jego przygodach i dokonaniach”. Amar to adoptowany ze schroniska „psi senior”, który znalazł nowy, kochający dom. Dziś, dokumentując życie Amara, jego opiekunowie promują także adopcje innych psów.

Pies to nie zabawka

Dyskusje w social media o adopcji bądź zakupie psa nasiliły się w okresie przedświątecznym – wynika z monitoringu. Więcej osób niż zwykle deklaruje również, że chce stać się właścicielem czworonoga – właśnie „z okazji” Bożego Narodzenia. „Zobaczyłam te wszystkie ubranka, obroże i zabawki świąteczne, kombinezony dla piesków, chce szczeniaczka”  – czytamy na Twitterze. „ma może ktoś na sprzedaż szczeniaki shih tzu? Potrzebny na 24 grudnia pod choinkę :)”  – pisze użytkownik Facebooka.

Tymczasem, jak zauważają specjaliści, niezwykle często takie decyzje kończą się dla zwierzęcia tragicznie. Mimo dobrych chęci obdarowujących, taki prezent może zostać dobrze przyjęty tylko na chwilę. A później stać się kłopotem, z którym nie będzie wiadomo, co zrobić.  Psy są porzucane, zostawiane na ulicy, przywiązywane do drzew, podrzucane do schronisk, czy nawet wyrzucane z pędzących samochodów.

– Przed nadchodzącymi świętami warto przypomnieć i pamiętać: żadne żywe stworzenie nie jest prezentem – podkreślają Alina Rzeszutek i Magdalena Szyndowska ze schroniska Psistulmnie. Ich rada? – Zastanów się czy rodzina właściwie pokocha ten „żywy prezent”. Ta Wigilia z „żywym prezentem” a następna? „Żywy prezent” to obowiązek na kilkanaście lat. „Żywy prezent” też odczuwa ból, cierpienie, tęsknotę – przypominają przedstawicielki schroniska.

Do apelu dołączają Julia Berg i Ola Reszelska, wolontariuszki w schroniskach i inicjatorki akcji ProPsy. – Przyjęcie do domu żywej istoty to nie kupienie nowej zabawki, nowego pluszaka czy innej rzeczy. To poważny, bardzo odpowiedzialny krok, który musi być przemyślany pod każdym kątem – podkreślają.

Nie kupujmy „żywych prezentów” także wtedy, gdy nie jesteśmy pewni, jak obdarowana osoba zareaguje na taką niespodziankę. O tym, że zakup psa „na gwiazdkę” nie jest dobrym pomysłem, codziennie przypomina facebookowa strona „Pies pod choinkę? Tylko pluszowy”, prowadzona przez Fundację Pomocy Labradorom „Prima”. Podobne komunikaty często publikują także inne fundacje, schroniska, serwisy i blogi, w tym m.in. OTOZ Animals, „Człowiek i Pies”, „Psiolubni”, „Psilajf” czy „Daj serce, adoptuj”.

Propsy dla kundelków

Aktywne na Instagramie ProPsy to także projekt wolontariuszek. Julia Berg i Ola Reszelska od lat pomagają psom w wielu schroniskach. W pewnym momencie zdecydowały, że pomóc można także przez internet.

Jak podkreślają autorski ProPsów, wizyty w schroniskach są często niezwykle emocjonalne i trudne. – Na początku naszą reakcją był szok, smutek, przerażenie, jak wiele zwierząt jest porzucanych, jak wiele z nich cierpi – przypominają sobie Julia i Ola. – Pierwsze wizyty kończyły się płaczem, ciężko było nam poradzić sobie z natłokiem wszystkich emocji, które towarzyszyły nam podczas takich odwiedzin, setki oczu patrzących zza krat i proszących o chwile zainteresowania, chwilę uwagi, najmniejszy dotyk – podkreślają.

– Warto spojrzeć na tego najmniej chcianego, najmniej atrakcyjnego psa, który siedzi sam za kratkami w schronisku i już nawet nie prosi. Nie prosi, bo nie ma nadziei po tak wielu latach, że komukolwiek się jeszcze spodoba, że kiedykolwiek coś jeszcze się zmieni – przypominają autorki ProPsów, które same adoptowały ze schronisk łącznie 6 czworonogów i zapewniają, że była to jedna z najlepszych decyzji w ich życiu.

Multimedia w służbie adopcji

Dziś ProPsy wykorzystują media społecznościowe – głównie Instagrama i Facebooka– do tego, by dzielić się fotografiami przedstawiającymi psy ze schronisk. Chodzi głównie o te nierasowe, odratowane z przeróżnych tragicznych sytuacji – przed uśpieniem, po tragicznym pobiciu, z wadą serca, stare i schorowane. ProPsy przedstawiają je podczas pozytywnych i radosnych chwil, bo pod dobrą opieką psy mają szansę na szczęśliwe życie. Dzieląc się ich pięknem uświadamiają, że niekoniecznie trzeba kupić psa za 2000 zł, aby zyskać prawdziwego przyjaciela. – Takiego, który nie zapomni nam tego, do końca swoich dni, codziennie będzie dziękował nam jeszcze mocniej – zapewniają Julia i Ola.

ProPsy koncentrują się głównie na kundelkach – psach, które często stawiane są poza szeregiem, wyrzucane, uważane za brzydkie, niewarte uwagi. – Chciałyśmy odczarować nieco modę na buldożki, yorki i inne równie wspaniałe pieski (które oczywiście też kochamy) i pokazać, że tak samo fajnie można wyglądać ze starym, grubiutkim, bezzębnym kundlem – zaznaczają Julia i Ola. Zdaniem wolontariuszek, social media są bardzo pomocne w realizowaniu takich postulatów. – Im więcej osób obserwuje nas lub lubi nasze zdjęcia, tym szersze grono odbiorców, tym więcej uświadomionych ludzi, którzy sami zdecydują się na adopcję, bądź po prostu zrozumieją,  że zwierzęta należy traktować w odpowiedni sposób – podkreślają dziewczyny z ProPsów.

Podzielić się szczęściem

Zwierzę to nie rzecz, nie można jej zwrócić bez żadnych konsekwencji – takimi konsekwencjami zawsze będzie bowiem cierpienie zwierzęcia, mogące skończyć się dla niego nawet tragicznie.

– Należy być tu bardzo  ostrożnym. Jak wiadomo święta to czas, kiedy w szale zakupów i intensywnych przygotowań podejmujemy decyzje bardzo pochopnie. Nie należy w żaden sposób decydować się na kupno bądź adopcję zwierzaka w sposób nieprzemyślany – mówią założycielki ProPsów, i codziennie apelują o to na swoich socialmediowych profilach.

Internetowe działania schronisk i fundacji oraz inicjatyw takich jak KarmiePsiaki, ProPsy czy GangAmara pokazują bowiem, że dzięki mediom społecznościowym można bardzo skutecznie działać na rzecz czworonogów i szerzyć wiedzę na temat prawidłowej opieki nad zwierzętami. Czasami wystarczy tylko podzielić się fotografią i zachęcić innych do zaopiekowania się zwierzęciem. Może to być najlepsza decyzja w życiu nie tylko psa, ale i jego nowego właściciela.

Raport oparty na monitoringu internetu i mediów społecznościowych w aplikacji ami Instytutu Monitorowania Mediów pod kątem publikacji, w których padały słowa kluczowe „pies do adopcji”, „szczeniak szuka domu”, „psiak szuka właściciela” i 50 innych najczęściej używanych słów związanych z zagadnieniem psich adopcji. Monitoring z dni 01.11.2015 – 10.12.2015 r. Autor badania: Łukasz Jadaś, ekspert ds. badań internetu i mediów społecznościowych
4.6/5 - (9 votes)
Post Banner Post Banner
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments