Każdy produkt dostanie własny dowód osobisty. Rewolucja, która zmieni zakupy w Europie - Ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Każdy produkt dostanie własny dowód osobisty. Rewolucja, która zmieni zakupy w Europie

Każdy produkt dostanie własny dowód osobisty. Rewolucja, która zmieni zakupy w Europie

Przez dziesięciolecia większość produktów trafiających na sklepowe półki była dla konsumentów swoistą „czarną skrzynką”. Etykieta informowała o producencie, składzie czy kraju pochodzenia, ale niewiele mówiła o rzeczywistym wpływie produktu na środowisko, warunkach jego wytworzenia czy możliwości naprawy. Unia Europejska zamierza to zmienić.

Czy cyfrowy paszport produku będziemy brać pod uwagę przy robieniu zakupów? Fot. wayhomestudioo/ envato
Spis treści

Cyfrowy paszport produktu – koniec anonimowych produktów?

 

Jednym z najważniejszych narzędzi nowej polityki gospodarki obiegu zamkniętego będzie cyfrowy paszport produktu (Digital Product Passport – DPP), który może na stałe zmienić sposób produkcji, sprzedaży i użytkowania niemal wszystkich towarów sprzedawanych na europejskim rynku.

Produkt z własną historią

Cyfrowy paszport produktu jest jednym z kluczowych instrumentów wdrażanych w ramach Rozporządzenia UE 2024/1781 dotyczącego ekoprojektowania zrównoważonych produktów (ESPR). Jego głównym zadaniem jest zwiększenie transparentności całego cyklu życia produktu – od wydobycia surowców aż po recykling lub utylizację.

W praktyce każdy produkt objęty regulacjami otrzyma unikalny identyfikator dostępny najczęściej poprzez kod QR. Po jego zeskanowaniu konsument będzie mógł uzyskać dostęp do szeregu informacji, takich jak:

  • pochodzenie surowców,
  • skład materiałowy produktu,
  • udział materiałów pochodzących z recyklingu,
  • ślad węglowy,
  • trwałość i przewidywana żywotność,
  • dostępność części zamiennych,
  • możliwość naprawy,
  • instrukcje dotyczące recyklingu i zagospodarowania odpadów.

To oznacza, że kupując np. pralkę, telefon czy kurtkę, klient będzie mógł w kilka sekund sprawdzić nie tylko cenę i parametry techniczne, ale również środowiskową historię produktu.

Koniec epoki marketingowych deklaracji?

Jednym z najciekawszych aspektów DPP jest jego potencjalny wpływ na walkę z greenwashingiem. Dotychczas firmy często posługiwały się ogólnikowymi hasłami typu „eko”, „przyjazny środowisku” czy „wykonany odpowiedzialnie”, nie przedstawiając szczegółowych danych potwierdzających te deklaracje.

Nowy system może znacząco ograniczyć takie praktyki. Informacje zawarte w paszporcie mają być standaryzowane, cyfrowe i możliwe do zweryfikowania przez organy nadzoru rynku.

Dla przedsiębiorstw oznacza to nową rzeczywistość. Producent nie będzie już oceniany wyłącznie przez pryzmat kampanii reklamowej, ale także przez twarde dane dotyczące emisji, trwałości produktu czy pochodzenia materiałów.

Czy producenci będą musieli ujawniać niewygodne dane?

To pytanie budzi największe emocje wśród przedsiębiorców. Wiele firm przez lata budowało przewagę konkurencyjną, ukrywając szczegóły swoich łańcuchów dostaw lub niechętnie informując o środowiskowych kosztach produkcji.

Cyfrowy Paszport Produktu nie oznacza jednak pełnej jawności wszystkich informacji handlowych. Regulacje przewidują różne poziomy dostępu dla konsumentów, organów nadzoru, służb celnych czy uczestników łańcucha dostaw. Nie wszystkie dane będą publiczne.

Mimo to producenci będą musieli ujawniać znacznie więcej niż dotychczas. Szczególnie problematyczne może okazać się raportowanie śladu środowiskowego oraz rzeczywistej zawartości materiałów z recyklingu. Firmy, które dotychczas opierały swoją komunikację na ogólnych deklaracjach ekologicznych, mogą zostać zmuszone do gruntownej przebudowy strategii marketingowej.

DPP może więc stać się nie tylko narzędziem środowiskowym, ale również mechanizmem rynkowej selekcji. Produkty mniej trwałe, trudne do naprawy lub wykorzystujące surowce o wysokim śladzie węglowym staną się znacznie bardziej widoczne dla klientów.

Czy kupując AGD będziemy sprawdzać pochodzenie komponentów? Fot. FabrikaPhoto/ envato

Druga młodość rynku produktów używanych

Jednym z mniej oczywistych skutków wdrożenia DPP może być dynamiczny rozwój rynku wtórnego.

Dzisiaj zakup używanego sprzętu elektronicznego czy odzieży często wiąże się z niepewnością. Kupujący nie zna historii produktu, nie wie, czy był naprawiany, jak intensywnie był użytkowany ani jakie komponenty zostały wymienione.

Cyfrowy paszport produktu może zmienić ten stan rzeczy. W przyszłości używany laptop, rower elektryczny czy urządzenie AGD będą mogły posiadać cyfrową historię podobną do książki serwisowej samochodu. Informacje o naprawach, wymianie części czy parametrach technicznych mogą zwiększyć zaufanie między sprzedającymi a kupującymi.

Eksperci gospodarki obiegu zamkniętego wskazują, że większa przejrzystość może wydłużyć życie produktów nawet o kilka lat, zwiększając opłacalność napraw oraz ponownego wykorzystania.

Konsument zyska nową władzę

Największą zmianę może jednak odczuć sam konsument.

Obecnie decyzje zakupowe są najczęściej podejmowane na podstawie ceny, marki i wyglądu produktu. DPP ma szansę dodać do tego zestawu nowy parametr – rzeczywistą trwałość.

Jeżeli dwa podobne produkty będą kosztowały tyle samo, ale jeden okaże się łatwy do naprawy, wykonany z materiałów pochodzących z recyklingu i posiadający niższy ślad węglowy, część klientów może zacząć wybierać właśnie takie rozwiązanie.

Badania prowadzone w Europie pokazują, że konsumenci coraz częściej deklarują zainteresowanie informacjami o pochodzeniu produktów, ich autentyczności, możliwościach naprawy i wpływie środowiskowym.

Nie oznacza to jednak automatycznej rewolucji. Historia ekologicznych etykiet pokazuje, że wielu klientów nadal kieruje się przede wszystkim ceną. Kluczowe będzie więc to, czy informacje zawarte w paszporcie będą czytelne, łatwe do porównania i rzeczywiście pomocne podczas zakupów.

Wyzwania dla przedsiębiorstw

Z perspektywy biznesu wdrożenie DPP oznacza ogromne wyzwanie organizacyjne. Firmy będą musiały gromadzić, aktualizować i udostępniać znacznie większą liczbę danych niż obecnie. Dotyczy to nie tylko producentów z Europy, ale wszystkich przedsiębiorstw sprzedających towary na rynku UE.

Największym problemem może okazać się jakość danych dostarczanych przez dostawców oraz konieczność śledzenia pochodzenia materiałów na wielu poziomach łańcucha dostaw. Szczególnie trudne może być to dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Jednocześnie część firm dostrzega w nowych regulacjach szansę na budowanie przewagi konkurencyjnej. Transparentność może stać się nowym elementem wartości marki, podobnie jak jakość czy innowacyjność.

Czy czeka nas największa rewolucja zakupowa od czasu etykiet energetycznych?

Cyfrowy paszport produktu może okazać się jednym z najbardziej przełomowych narzędzi środowiskowych w historii Unii Europejskiej. Tak jak etykiety energetyczne zmieniły rynek sprzętu AGD, tak DPP może zmienić sposób postrzegania niemal wszystkich produktów dostępnych na rynku.

Jeżeli system zostanie skutecznie wdrożony, konsumenci po raz pierwszy otrzymają możliwość sprawdzenia nie tylko tego, co kupują, ale również jak, gdzie i z czego dany produkt został wytworzony.

W efekcie anonimowe produkty mogą stopniowo zniknąć z europejskiego rynku. A w świecie, w którym informacje stają się równie ważne jak sam produkt, transparentność może okazać się nową walutą konkurencyjności.


Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Badaczka eko-trendów i nastrojów panujących w Unii Europejskiej. Ekolog. Prywatnie wielbicielka spacerów nad brzegiem jeziora i jazdy na rowerze.

Bibliografia
  1. "Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1781 w sprawie ekoprojektu dla zrównoważonych produktów (ESPR).";
  2. "informacje ze strony: https://akademiacyfryzacji.gs1.pl/baza_wiedzy/cyfrowy-paszport-produktu-dpp-od-kiedy/";
  3. "European Data Portal, „EU's Digital Product Passport: Advancing Transparency and Sustainability”.";
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy