Dzieci na wysypiskach śmieci – dramat codzienności w krajach Trzeciego Świata
Ekologia.pl Środowisko Śmieciowe dzieci. Dramat dorastania na wysypisku

Śmieciowe dzieci. Dramat dorastania na wysypisku

Żyją na śmieciach, jedzą je, biją się o nie, a nierzadko na nich umierają. Nie jest to scenariusz dystopijnego filmu, ale rzeczywistość milionów ludzi na całym świecie. Niestety, są wśród nich również dzieci. Odpady są nie tylko problemem ekologicznym, ale także źródłem katastrofy humanitarnej, którą zbyt chętnie przemilczamy.

Praca zgłoszona na konkurs fotograficzny „Wiki Loves Africa”

Praca zgłoszona na konkurs fotograficzny „Wiki Loves Africa”, źródło: Shameem ul islam, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Spis treści

Co robią dzieci na wysypisku?

Szacuje się, że nawet 15 mln ludzi na świecie żywi się zbieraniem odpadów na wysypiskach. W Dhace, stolicy Bangladeszu, połowę ze zbieraczy stanowią dzieci. Dlaczego? Bo nie mają żadnych specjalistycznych umiejętności, są dyskryminowane przy innych zajęciach zarobkowych, a ich rodziny potrzebują każdego źródła dochodu. Zamiast bawić się i uczyć spędzają więc całe dnie przekopując się przez rozkładające się odpady – niehigieniczne, niebezpieczne, a często wręcz toksyczne.

Wiele z tych maluchów nie ma domu lub uciekło z rodzin z powodu przemocy i wykorzystywania. Inne są niepełnosprawne fizycznie lub mentalnie, a rodzice nie mają lub nie chcą mieć czasu na opiekę nad nimi. Na wysypisku znajdują zajęcie, które pozwala przeżyć z dnia na dzień.

Niestety, problem jest rozpowszechniony w wielu krajach Trzeciego Świata. Śmieciowe społeczności żyją m.in. w Kambodży, Brazylii, na Filipinach, w Nigerii, Etiopii i Rwandzie.

Chłopiec żyjący na wysypisku śmieci w Dżakarcie

Chłopiec żyjący na wysypisku śmieci w Dżakarcie, źródło: Jonathan McIntosh,, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

Życie w cieniu cuchnących odpadów

Czteroletni chłopiec w starej sukience – to jedyne ubranie, które udało mu się znaleźć na wysypisku. Brudny, cuchnący, wiecznie głodny. Dzieci, które nie pracują zarobkowo na śmieciach, walczą tu o przetrwanie – kromkę pleśniejącego chleba, kawałek szmaty do przykrycia. Dla nas to okropne, dla nich hałda śmieci to szansa na zdobycie czegoś za darmo albo zarobienie kilkudziesięciu centów dziennie – tyle zwykle wypłacają zbieraczom pośrednicy wywożący śmieci do odzysku.

Mieszkańcy wysypisk żyją w byle jakich chatkach skleconych z wyrzuconego drewna, kartonu i wszystkiego, co dało się znaleźć. Nie mają tu wody ani prądu, załatwiają się tam, gdzie żyją. W stertach odpadów ludzkie odchody nie są bynajmniej niczym wyjątkowym – wokół rozrzucone bywają rozkładające się zwłoki zwierząt czy gnijąca żywność.

10-letnia Margaret z kenijskiego wysypiska Mwakirunge codziennie natrafia potłuczone szkło, gwoździe, zużyte strzykawki. Nikt tu oczywiście nie ma dobrego obuwia ani rękawic ochronnych. Nikt nie pracuje w masce, mimo że śmieci nieustannie emitują z siebie toksyczne wyziewy, a wiele z nich jest regularnie podpalanych, aby zmniejszyć objętość odpadów. Wolontariusze wracający z tych lokalizacji opowiadają o zapachu, którego nie da się znieść, i dymie gryzącym w oczy.

Dodatkowym zagrożeniem jest zmiana klimatu. Upały i powodzie zamieniają ogromne wysypiska w pułapki i wylęgarnie śmiertelnych chorób. Zdarzają się nawet śmieciowe lawiny, które grzebią dziesiątki zbierających. W 2024 r. w Ugandzie zginęło w ten sposób ponad 30 osób, a siedem lat wcześniej w Etiopii 115.

Dziecko bawiące się na wysypisku śmieci na Azorach

Dziecko bawiące się na wysypisku śmieci na Azorach, źródło: Mozzihh, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Jak kończą „śmieciowe” dzieci?

Życie na wysypisku zazwyczaj oznacza brak szkoły. Zebrane odpady dzieci oddają pośrednikom za grosze i tym samym posilają rodzinny budżet. Nie nabywają jednak żadnej wiedzy, żadnych umiejętności.

Próba wyrwania się z tej ponurej rzeczywistości niemal zawsze kończy się fiaskiem. Dzieci z wysypiska cuchną i przez społeczeństwo są traktowane jako wyrzutki. Nikt nie chce mieć z nimi nic do czynienia. Dojrzewanie wśród odpadów niestety rodzi wiele patologii. Od agresji po wykorzystanie seksualne – społeczności na wysypiskach wymykają się porządkowi prawa, panuje tu prawo silniejszego. Przestępczość, prostytucja i narkotyki są raczej regułą niż wyjątkiem.

Życie na wysypisku często wiąże się też z poważnymi chorobami. Zdaniem naukowców w odpadach zalegają niebezpieczne drobnoustroje, rakotwórcze dioksyny i ciężkie metale, a codzienny kontakt z nimi prowadzi do chronicznych biegunek, bólów głowy, podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych oraz niebezpiecznych infekcji typu dur brzuszny. Noworodki, które przychodzą tu na świat, skazane są niską wagę i opóźniony rozwój, a białaczka i nowotwory mózgu oraz płuc u dzieci występują znacznie częściej niż w „normalnym” społeczeństwie.

zagrożenia związane z życiem na wysypiskach śmieci;

Tabela przedstawiająca zagrożenia związane z życiem na składowiskach śmieci; opracowanie własne

Światło w tunelu śmieci?

Kambodżańskie wysypisko Steung Meanchey miało status jednego z najgorszych na świecie. Jego niesława była tak wielka, że turyści zjeżdżali tu, aby zrobić zdjęcie. Media donosiły o zgonach z powodu urazów doznanych wskutek kolizji ze śmieciarkami i o martwych płodach wyrzucanych na hałdy. W 2009 r. wysypisko zamknięto, a dzięki pomocy międzynarodowych organizacji humanitarnych na tym samym miejscu zaczęto stopniowo rozwijać osiedle dla najuboższych rodzin. Cambodian Children’s Fund zorganizował szkołę dla 500 uczniów i bezpłatną klinikę.

Wiele organizacji zajmuje się również zbieraniem funduszy, zachęcając ludzi z całego świata do „adopcji” wysypiskowych dzieci. Miesięczne donacje pomagają zapewnić maluchom wodę i jedzenie, edukację oraz ubezpieczenie zdrowotne, dając im szansę na nieco lepsze życie. Inne organizacje skupiają się na poprawie warunków sanitarnych i wdrażaniu efektywnego zarządzania odpadami.

Niestety, potrzebujących jest zbyt wiele, a dobrej woli i funduszy za mało. Zamykanie patologicznych wysypisk samo w sobie nie jest rozwiązaniem – żyjący na nich ludzie tracą wówczas jedyne źródło utrzymania i muszą przenieść się na „inne śmieci”. Warto dodać, że wiele z tych odpadów pochodzi z krajów bogatych, które płacą państwom Afryki i Azji za śmieciowy eksport. O dzieciach, które zapłacą największą cenę, nikt jednak nie myśli.


Absolwentka Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego, która oddała się pasji zgłębiania zagadek świata i pisania o nich. Specjalizuje się w ekologii, klimatologii i naukach przyrodniczo-naukowych. Żyje ponad granicami, dużo podróżuje, a w wolnym czasie pływa.

Bibliografia
  1. “Hell on earth: the great urban scandal of family life lived on a rubbish dump” Poppy McPherson, https://www.theguardian.com/cities/2016/oct/11/hell-earth-great-urban-scandal-life-rubbish-dump, 27/08/2025;
  2. “Rubbish dump working” https://www.childhope.org.uk/our-work/issues/rubbish-dump-working/, 27/08/2025;
  3. “The day the kids were found on the dump and what happened next” Billy McClung, https://comfortinternational.org/157-the-day-the-kids-were-found-on-the-dump/, 27/08/2025;
  4. “From Landfill to Lifeline As Garbage Dump Is Transformed into Hopeful Community” Kuch Sikol, https://kiripost.com/stories/from-landfill-to-lifeline-as-garbage-dump-is-transformed-into-hopeful-community, 27/08/2025;
  5. “Who Are the Children of the Landfills?” The Borgen Project, https://borgenproject.org/who-are-the-children-of-the-landfills/, 27/08/2025;
5/5 - (2 votes)
Post Banner Post Banner
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Nie odchodź jeszcze!

Na ekologia.pl znajdziesz wiele ciekawych artykułów i porad, które pomogą Ci żyć w zgodzie z naturą. Zostań z nami jeszcze chwilę!