FoodCleaner - sposób na mycie i dezynfekcję żywności

Czym należy myć i dezynfekować produkty spożywcze? Większość osób odruchowo przeciera lub płucze jabłko przed zjedzeniem. Tylko czy to naprawdę coś daje? Pierwsze pytanie jakie należało by sobie zadać to przed czym mycie owoców i warzyw ma nas w ogóle chronić?



owocefot.SRTech
Bakterie, wirusy, pleśń...
Z badań przeprowadzonych przez London School of Hygiene and Tropical Medicine wynika, że co czwarta przebadana osoba miała na rękach bakterie kałowe. Ludzie na co dzień dotykają klamek, poręczy, ekranów, a potem biorą w ręce także owoce i warzywa. Dotyczy to także osób pracujących przy zbiorze produktów spożywczych lub przy ich transporcie. Ogromnym zagrożeniem są też pasożyty, których jaja mogą być przenoszone w sposób podobny do bakterii lub przez dzikie zwierzęta. Na przykład jaja tasiemca bąblowca, który może rozwijać się w mózgu znajdują się często na owocach leśnych, na przykład na jagodach. W sklepie spożywczych produkty takie jak pieczywo często należy nakładać w rękawiczkach. W przypadku owoców i warzyw mało kto używa rękawiczek przebierając je lub wkładając do koszyka. Liczba zakażeń żółtaczką pokarmową wzrosła w ostatnich latach z kilkudziesięciu rocznie do kilku tysięcy. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że chwilowe złe samopoczucie było spowodowane pleśniowym nalotem na winogronach lub bakteriami E.coli. znajdującymi się na zjedzonym jabłku. Przecież wcześniej je opłukaliśmy... Niestety płukanie, czy mycie szczoteczką nie jest w stanie usunąć większości szkodliwych mikroorganizmów.
Glifosat, Lindan, heksachlorobenzen, pirymifos metylowy - pestycydy i konserwanty
Powszechne jest przekonanie, że środki ochrony roślin oraz te wydłużające ich zdatność do spożycia wnikają głęboko w produkty. Większa ich część pozostaje jednak na zewnętrznych częściach roślin. Wynika to z tego, że środki te mają stanowić barierę dla szkodników, pleśni itp. lub są stosowane w ostatniej fazie wzrostu. Pestycydy i konserwanty znajdujące się na powierzchni można usunąć jednak sama woda nie jest w stanie tego zrobić. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem wpisuje kolejne środki ochrony roślin na listę potencjalnie rakotwórczych. Ostatnio dużo się mówi o odszkodowaniach wypłacanych osobom, u których wykryto choroby nowotworowe wywołane przez glifosat. Mimo to środek ten znajduje się nadal w sprzedaży. Jest on często wykorzystywany do desykacji (wysuszania) zbóż przed zbiorami. Pozostaje wtedy na powierzchni produktów zbożowych takie jak kasza czy ryż.
owoce
Rodzice chcieliby mieć pewność, że ich dzieci spożywają żywność nie zawierającą szkodliwych substancji. fot.SRTech
Opracowano kilka metod pozwalających usuwać szkodliwe substancje z powierzchni produktów spożywczych jednak żadna z nich nie jest w 100% skuteczna:
- Chlor - substancja wysoce toksyczna, skuteczna w dezynfekcji, mniej w przypadku usuwania pestycydów. Istnieje ryzyko powstawania jeszcze bardziej toksycznych związków po reakcji z cząsteczkami żywności.
- Nadtlenek wodoru - popularna woda utleniona lub perchydrol. Działa mniej skutecznie, ale jest mniej szkodliwy od chloru. W trakcie mycia i dezynfekcji może generować wolne rodniki.
- Ozon O3 - powoli ta metoda staje się najpopularniejszą. Ozon dobrze usuwa substancje chemiczne, gdyż jest bardzo reaktywny (reaguje bardzo szybko z większością substancji) tworząc nieszkodliwe związki. Zabija bakterie dużo skuteczniej niż chlor. Szybko rozpada się do czystego tlenu, a po 30 minutach pozostają zaledwie śladowe ilości. Wadą ozonu jest konieczność stosowania dużych dawek - powyżej 3ppm. Oznacza to że w trakcie zabiegu ozonowania może być on toksyczny dla ludzi oraz może uszkadzać metalowe powierzchnie.
- Ultradźwięki - dźwięki o określonej częstotliwości mogą powodować powstawanie pęcherzyków gazu pomiędzy mikro-drobinami zanieczyszczeń i odrywać je od mytego produktu. Są też w stanie rozrywać komórki bakterii oraz jaja pasożytów. Ogromną zaletą jest, że jest to mechaniczne czyszczenie bez żadnych reakcji chemicznych. Wadą jest niższa skuteczność od opisanych wcześniej metod.
foodcleaner
FoodCleaner pomaga skutecznie oczyścić żywność ze szkodliwych substancji.fot. SRTech
Które rozwiązanie jest najlepsze?
Producenci urządzeń oczyszczających żywność bazują najczęściej na jednej z tych metod zmieniając tylko dawkowanie środka oraz metodę podawania. Tyczy się to zastosowań domowych jak i przemysłowych. Urządzeniem pozwalającym na wykorzystanie zalet najlepszych metod i wyeliminowanie wad jest FoodCleaner. Dzięki przemyślanemu podejściu producenta stworzono urządzenie, które pozwala na wykorzystanie wszystkich zalet metody ultradźwiękowej i ozonowej przy jednoczesnym zminimalizowaniu ich wad. FoodCleaner to myjka ultradźwiękowo-ozonowa. Dzięki połączeniu tych dwóch technologi stosowane dawki ozonu mogą być kilkadziesiąt razy niższe (ultradźwięki wzmacniają działanie wszystkich substancji dezynfekujących, w tym ozonu), a jednocześnie jego skuteczność jest większa niż przy standardowym ozonowaniu. Stosowanie dawki ozonu poniżej 0,3ppm (stężenie w wodzie, stężenie w powietrzu nad urządzeniem jest niższe) pozwala na uniknięcie jakiejkolwiek szkodliwości samego ozonu. Dodatkowo ultradźwięki sprawiają, że wszelkie zanieczyszczenia w tym produkty reakcji ozonu ze związkami chemicznymi obecnymi na produktach oddzielają się od nich i pozostają w wodzie.
foodclaner
Szybko i skutecznie umyjesz owoce dzięki urządzeniu FoodCleaner.fot.SRTech
Urządzenie pozwala na bezproblemowe mycie owoców, warzyw, mięsa, akcesoriów kuchennych (deski do krojenia itp.) i dla dzieci (smoczki, butelki, zabawki itp.). Skuteczność usuwania glifosatu przez FoodCleaner została potwierdzona polskimi akredytowanymi badaniami laboratoryjnymi. Prawdopodobnie jest to jedyne tak przebadane urządzenie na rynku.
Więcej informacji o FoodCleaner można znaleźć na stronie producenta:
https://www.foodcleaner.pl


art. sponsorowany
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy