Ciepło ukryte pod ziemią. Śląsk chce ogrzewać miasta wodą z kopalń
Przez dziesięciolecia śląskie kopalnie dostarczały Polsce węgiel. Dziś mogą dostarczać coś zupełnie innego – ciepło. Wody zalegające w czynnych i zamkniętych wyrobiskach górniczych coraz częściej postrzegane są jako niewykorzystany skarb transformacji energetycznej. Eksperci przekonują, że mogą ogrzewać domy, szkoły i osiedla, pomagając regionowi uniezależnić się od paliw kopalnych.

Drugie życie kopalń
Gdy myślimy o kopalniach, zwykle wyobrażamy sobie węgiel, szyby i hałdy. Tymczasem pod ziemią znajdują się również ogromne ilości wody. W trakcie eksploatacji złóż stale napływa ona do wyrobisk i musi być odpompowywana, aby zapewnić bezpieczeństwo górnikom. Po zamknięciu kopalń pozostaje natomiast w zalanych chodnikach i szybach.
To właśnie te zasoby mogą stać się nowym źródłem energii dla Śląska. Temat wykorzystania wód kopalnianych był jednym z ważniejszych zagadnień omawianych podczas XXI Forum Nowej Gospodarki w Katowicach.
Zdaniem ekspertów potencjał jest znaczący. Woda zgromadzona pod ziemią przez cały rok utrzymuje stosunkowo stabilną temperaturę, niezależnie od warunków pogodowych. To cecha szczególnie cenna w czasach rosnącego zapotrzebowania na niskoemisyjne źródła ogrzewania.
– To jest źródło całoroczne, o stałej temperaturze, niezależnej od pogody – podkreślał podczas forum dr inż. Marek Rojczyk z Politechniki Śląskiej.
Jak zamienić kopalnianą wodę w ciepło?
Choć temperatura wód kopalnianych jest zbyt niska, by bezpośrednio zasilać sieci ciepłownicze, z pomocą przychodzą pompy ciepła. Urządzenia te potrafią „podnieść” temperaturę energii zgromadzonej w wodzie do poziomu odpowiedniego dla systemów grzewczych.
Mechanizm przypomina działanie lodówki, ale odwrócone. Zamiast odprowadzać ciepło na zewnątrz, pompa pobiera je z otoczenia i przekazuje do budynków. Dzięki temu nawet woda o temperaturze kilkunastu stopni może stać się źródłem ogrzewania dla całych osiedli. Eksperci zwracają uwagę, że takie rozwiązania są już z powodzeniem stosowane w wielu krajach Europy, szczególnie tam, gdzie po zamknięciu kopalń pozostała rozbudowana infrastruktura podziemna.
Nie wszystko jest jednak takie proste
Entuzjazm związany z wodami kopalnianymi studzą pewne ograniczenia techniczne. Jednym z największych problemów jest wysokie zasolenie tych wód. Badania prowadzone w śląskich kopalniach pokazują, że część zasobów zawiera znaczne ilości soli i innych związków mineralnych. W praktyce oznacza to konieczność kosztownego uzdatniania lub odsalania wody przed jej szerszym wykorzystaniem.
Kolejnym wyzwaniem pozostaje ekonomika przedsięwzięć. Instalacje wykorzystujące pompy ciepła wymagają wysokich nakładów inwestycyjnych, a ich opłacalność zależy od lokalnych warunków geologicznych, dostępności infrastruktury i cen energii elektrycznej.
Mysłowice przecierają szlak
Mimo trudności pierwsze duże projekty już powstają. Jednym z najbardziej zaawansowanych jest inwestycja realizowana przez Dalkia Polska Energia przy kopalni Wesoła w Mysłowicach. Prace rozpoczęły się kilka lat temu od szczegółowych badań parametrów wody. Dopiero po ich analizie podjęto decyzję o budowie instalacji, która obecnie znajduje się w fazie realizacji.
Przedstawiciele firmy podkreślają, że ciepło zgromadzone w wodach kopalnianych ma charakter geotermalny, ponieważ pochodzi z głębokich warstw Ziemi. W praktyce oznacza to wykorzystanie energii, która przez miliony lat była magazynowana pod powierzchnią gruntu.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 18 czerwca, 2026