Japonia stawia na „robotyczne wilki” w walce z niedźwiedziami. Futrzasty odstraszacz ma chronić ludzi i pola
W Japonii rośnie liczba konfliktów między ludźmi a dzikimi zwierzętami, a jednym z najbardziej nietypowych rozwiązań tego problemu stał się „Monster Wolf” – urządzenie przypominające pluszowego wilka, które ma odstraszać niedźwiedzie i inne zwierzęta.

System został opracowany przez japońską firmę Ohta i po raz pierwszy wprowadzony około 2016 roku. Choć z wyglądu przypomina zabawkę, w rzeczywistości jest to stacjonarny odstraszacz wyposażony w czujniki ruchu, głośniki, migające czerwone diody LED oraz zasilanie solarne i bateryjne.
Urządzenie emituje ponad 50 różnych nagrań dźwiękowych, w tym ludzkie głosy i syreny, które mają zniechęcać zwierzęta do zbliżania się do pól uprawnych i terenów zamieszkanych.
Pierwotnie Monster Wolf miał chronić uprawy przed dzikami i jeleniami, ale szybko znalazł zastosowanie również w ograniczaniu obecności niedźwiedzi azjatyckich Ursus thibetanus oraz niedźwiedzi brunatnych Ursus arctos, których spotkania z ludźmi w Japonii stają się coraz częstsze.
Według producenta każde urządzenie jest wykonywane ręcznie, a popyt przewyższa możliwości produkcyjne. Cena jednego egzemplarza zaczyna się od około 4000 dolarów, a czas oczekiwania na realizację zamówienia wynosi nawet kilka miesięcy.
Wzrost liczby incydentów z udziałem niedźwiedzi w Japonii wiązany jest m.in. ze zmianami środowiskowymi, w tym kurczeniem się naturalnych siedlisk zwierząt oraz wyludnianiem obszarów wiejskich. W efekcie dzikie zwierzęta coraz częściej pojawiają się w pobliżu ludzkich osiedli.
W ostatnich latach władze lokalne i służby próbują ograniczać skalę problemu różnymi metodami, od zabezpieczeń terenów po odstraszanie i odławianie zwierząt. Monster Wolf pozostaje jednak rozwiązaniem niszowym, stosowanym głównie przez rolników i właścicieli terenów prywatnych.
Twórcy urządzenia zapowiadają dalsze prace nad jego rozwojem, w tym wersje mobilne oraz udoskonalenia systemów dźwiękowych i czujników. Jednocześnie podkreślają, że nie zastąpi ono klasycznych metod zarządzania konfliktem człowiek–dzika przyroda, a jedynie je uzupełnia.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 19 maja, 2026