Koniec ery ropy i gazu? COP31 może zmienić energetyczną przyszłość świata
Już 9 listopada w tureckiej Antalyi rozpocznie się 31. konferencja klimatyczna ONZ (COP31). Jednym z głównych tematów szczytu będzie przyspieszenie elektryfikacji gospodarki. Zastępowanie paliw kopalnych energią elektryczną ma nie tylko ograniczyć emisje gazów cieplarnianych, ale również zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne państw i ich odporność na kryzysy.

Tegoroczny szczyt klimatyczny odbędzie się w cieniu dwóch nakładających się kryzysów: coraz dotkliwszych fal upałów oraz zakłóceń na światowych rynkach energii związanych z zamknięciem Cieśniny Ormuz. Wydarzenia te przypominają, jak silnie bezpieczeństwo gospodarcze i energetyczne zależy od stabilnych dostaw surowców oraz odporności na skutki zmiany klimatu.
Gospodarzami COP31 są Turcja i Australia. W przeciwieństwie do niektórych poprzednich konferencji tegoroczne negocjacje mają koncentrować się przede wszystkim na wdrażaniu już uzgodnionych rozwiązań, usuwaniu barier administracyjnych i technologicznych oraz wzmacnianiu współpracy międzynarodowej. Nie oznacza to jednak rezygnacji z fundamentalnych tematów, takich jak ograniczanie emisji gazów cieplarnianych i podnoszenie krajowych ambicji klimatycznych.
Elektryfikacja gospodarki głównym tematem COP31
Jednym z najważniejszych postulatów tegorocznego szczytu będzie przyspieszenie elektryfikacji. Chodzi o stopniowe zastępowanie paliw kopalnych energią elektryczną w sektorach takich jak przemysł, budownictwo, transport i rolnictwo.
Turcja i Australia chcą zmobilizować międzynarodowe wsparcie dla celu, zgodnie z którym do 2035 roku udział elektryfikacji w globalnej gospodarce miałby osiągnąć 35 proc. Realizacja tego założenia wymaga jednak nie tylko rozwoju odnawialnych źródeł energii, ale również rozbudowy sieci elektroenergetycznych, magazynów energii i poprawy efektywności energetycznej.
– Świat potrzebuje instrumentów, które przyspieszą transformację w stronę neutralności klimatycznej. Takim narzędziem może być elektryfikacja gospodarki oparta na wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii. Poparcie tego celu nie powinno być dla Polski problemem – podobne cele ma przecież zarówno Unia Europejska w ramach Paktu dla czystego przemysłu, jak i polskie firmy, które podpisały Pakt dla polskiego przemysłu – wskazuje prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej.
Jak podkreśla ekspert, elektryfikacja może przynieść Polsce również konkretne korzyści gospodarcze. Krajowy przemysł jest bowiem w dużym stopniu uzależniony od importowanych surowców energetycznych. Według przytoczonych danych 46 proc. energii zużywanej w Polsce pochodzi z importu.
– Elektryfikacja oparta na OZE jest dla polskiego przemysłu uzależnionego od surowców energetycznych z importu szansą na poprawę konkurencyjności i suwerenności energetycznej. Ale to także wyzwanie, gdyż polski przemysł należy do najmniej zelektryfikowanych w Europie. Tylko 17,8 proc. zużywanej przez niego energii pokrywa energia elektryczna – zauważa prof. Karaczun.
Polska nadal silnie uzależniona od importu paliw
Elektryfikacja może mieć znaczenie nie tylko dla przemysłu, ale również dla domowych budżetów i kosztów funkcjonowania całej gospodarki. Szczególnie wyraźnie widać to w transporcie, który pozostaje jednym z najbardziej uzależnionych od importowanych paliw sektorów.
– W wymiarze społecznym w Polsce jesteśmy w stanie produkować całą energię elektryczną bez importu paliw z zagranicy, w tym w 100 proc. z odnawialnych źródeł energii przy ich pełnej integracji z produkcją ciepła oraz magazynami energii i bateriami pojazdów elektrycznych – mówi dr Wojciech Szymalski z Instytutu na rzecz Ekorozwoju, ekspert Koalicji Klimatycznej.
Ekspert zwraca uwagę, że szczególnie duże koszty ponosimy w związku z importem ropy naftowej.
– Obecnie najbardziej uzależnionym od importu paliw jest transport, ponieważ 98 proc. ropy naftowej do Polski przyjeżdża m.in. z takich krajów jak Arabia Saudyjska. Co roku płacimy za to importerom ponad 100 mld złotych, a za taką kwotę można by wyremontować rocznie ponad 600 tys. domów jednorodzinnych – 10 proc. wszystkich domów w Polsce mogłoby obniżyć swoje rachunki za energię – wylicza dr Szymalski.
COP31 i plan odejścia od węgla, ropy i gazu
Podczas konferencji w Antalyi powróci również kwestia stopniowego odchodzenia od paliw kopalnych. Deklarację w tej sprawie przyjęto podczas COP28 w Dubaju, jednak dotychczasowe działania nie przyniosły oczekiwanego tempa zmian.
W odpowiedzi na brak wystarczających postępów zawiązała się koalicja państw gotowych przejąć inicjatywę w tym obszarze. Gospodarze COP31 liczą, że tegoroczny szczyt pozwoli wypracować konkretną, globalną mapę drogową odejścia od węgla, ropy naftowej i gazu.
Istotnym elementem rozmów ma być także wsparcie techniczne dla państw przeprowadzających transformację. Jednym z rozważanych rozwiązań jest powołanie centrum wspierającego sprawiedliwą transformację. Jego zadaniem byłoby ułatwianie wymiany wiedzy, technologii i doświadczeń między ekspertami oraz przedstawicielami rządów.
Miliardy dolarów na transformację i adaptację do zmian klimatu
Ważnym punktem negocjacji pozostanie finansowanie działań klimatycznych. Brazylia i Azerbejdżan mają przedstawić podsumowanie ubiegłorocznej „Mapy drogowej do 1,3 biliona dolarów”, zawierającej propozycje sposobów mobilizowania środków na transformację klimatyczną.
Jednocześnie państwa regionu Pacyfiku i Australia będą zabiegać o uproszczenie procedur dostępu do finansowania. Chodzi przede wszystkim o to, by kraje globalnego Południa mogły skuteczniej korzystać z międzynarodowej pomocy.
Obok ograniczania emisji drugim filarem COP31 będzie adaptacja do zmiany klimatu. Dla wielu państw, szczególnie tych o najmniejszych możliwościach finansowych, coraz większym problemem stają się powodzie, susze, ekstremalne temperatury i inne skutki postępującego ocieplenia.
Podczas konferencji mają być podejmowane działania na rzecz zwiększenia finansowania trzech kluczowych instrumentów:
- Green Climate Fund (Zielony Fundusz Klimatyczny) – wspierającego kraje rozwijające się w ograniczaniu emisji i adaptacji do zmiany klimatu;
- Adaptation Fund (Fundusz Adaptacyjny) – finansującego projekty zwiększające odporność społeczeństw i gospodarek na skutki zmian klimatycznych;
- Loss and Damage Fund (Fundusz ds. Strat i Szkód) – przeznaczonego na pomoc państwom szczególnie dotkniętym nieodwracalnymi stratami i szkodami związanymi ze zmianą klimatu.
Czy COP31 przyspieszy realne działania?
Tematy tegorocznej konferencji pokazują, że polityka klimatyczna coraz wyraźniej łączy się z kwestiami bezpieczeństwa energetycznego, konkurencyjności przemysłu, kosztów życia i stabilności gospodarczej.
Elektryfikacja oparta na odnawialnych źródłach energii może ograniczyć zależność od importowanych paliw, ale wymaga ogromnych inwestycji w infrastrukturę, magazynowanie energii i modernizację przemysłu. Równocześnie państwa muszą przygotowywać się na skutki zmiany klimatu, które już dziś wpływają na zdrowie publiczne, bezpieczeństwo żywnościowe, rynek pracy i funkcjonowanie miast.
Najważniejszym sprawdzianem dla uczestników COP31 będzie więc nie samo przyjęcie kolejnych deklaracji, lecz przełożenie dotychczasowych zobowiązań na konkretne działania i inwestycje.