Niemieccy ekolodzy zrezygnowali z protestu przeciwko Nord Stream
Niemieckie organizacje ekologiczne wycofały zaskarżenie decyzji o pozwoleniu na budowę Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku – poinformował Związek na rzecz Środowiska i Ochrony Przyrody (BUND). Inwestycja ma ruszyć 15 maja.
Niemiecki Związek na rzecz Środowiska i Ochrony Przyrody oraz oddział WWF wycofało pozew z lutego w sądzie Greifswald przeciw budowie gazociągu. Nastąpiło porozumienie z koncernem Nord Stream. Wydobywany podczas budowy margiel nie będzie usuwany do morza, lecz składowany na lądzie lub wykorzystywany w budownictwie. Poza tym Nord Stream, ma zrekompensować skutki oddziaływania inwestycji na środowisko opłatą w wysokości 10 mln euro.
Jochen Lamp z WWF oświadczył, że porozumienie jest sukcesem dla ochrony Morza Bałtyckiego – pisze „Puls Biznesu”. 9 kwietnia oficjalnie rozpoczęto budowę gazociągu w Rosji. W tym samym dniu ułożono na dnie Bałtyku 3 km gazociągu z 1,2 tys km planowanej inwestycji. Rura będzie przebiegała przez wody terytorialne bądź strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Wszystkie te kraje wyraziły już zgodę na budowę gazociągu.
Pierwsza nitka magistrali ma być gotowa w maju 2011 roku. Pierwszy gaz powinien popłynąć z Rosji do Niemiec we wrześniu 2011 roku.
Ostatnio odkryto bogate złoża gazu łupkowego w Polsce, moglibyśmy eksportować…
Rospuda to piękne miejsce i cenne przyrodniczo, ale ja również zgadzam się, że zrobiono błąd zmieniając trasę. Została wydłużona i przechodzi z tego co wiem na samej granicy choronionego obszaru, więc nic to nie zmienia tak naprawdę. Jeżeli chodzi o gazociąg to nie da się ukryć, że jest potrzebny. Ekologia jest bardzo ważnym aspektem życia codziennego, ale nie może przyczyniać się do rezygnacji z istotnych dla świata inwestycji. To jest sprawa międzynarodowa i nie może być wetowana przez pasjonatów przyrodniczych. Organizacje musiały ograniczyć się do negocjacji, ugrały co ugrały i na więcej nie mają szans. Generalnie będą musieli się zacząć wyciszać i ograniczać przejawy buntu. W Polsce trwają już prace nad stworzeniem odpowiednich regulacji prawnych mających na celu ograniczenie roli organizacji ekologicznych do zgłaszania uwag do projektów. Przestaną wówczas odgrywać tak istotną rolę w Naszym kraju.
Patrząc na politykę ekologiczną UE, z jej zwolennika stałam się przeciwnikiem. Dolinę Rospudy rozdmuchali do granic wytrzymałości. W przypadku ruroiciągu pólnocnego gdzie skala oddziaływań ekologicznych jest wręcznie wyobrażalna Unia Europejska wspina się na szczyty zakłamania i obłudy udzielając przyzwolenia na realizacje tego typu inwestycji.
W artykule trochę minięto się z prawdę. Bo z tego co się orientuję to ustalono, że finansowanie działań rekompensacyjnych zostanie dodatkowo zwiększone o 10 mln i dotyczy to tylko rejonu budowy gazociągu w Niemczech.
Ciekawa na co pójdzie ta kasa? Niech przedstawią faktury, które będą dowodem na to, że kasa nie pójdzie dla tych darmozjadów z WWF-u