Protest Greenpeace w szwedzkiej elektrowni jądrowej
Grupa aktywistów, w tym ekolodzy z Polski, przebywa w szwedzkim areszcie, po tym jak w poniedziałek, ubrani w kostiumy symbolizujące odnawialne źródła energii, tj. słońce, wiatr i wodę, weszli na teren elektrowni atomowej w Forsmark.
Aktywiści rozstawili transparenty z hasłem „Vote no to the new nuclear power”. W ten sposób Greenpeace wezwał szwedzkich parlamentarzystów, by 17 czerwca w czasie głosowania dotyczącego dalszych losów szwedzkiego programu nuklearnego nie wydał zgody na budowę nowych reaktorów.
„Ośmioro polskich aktywistów, zostało zatrzymanych i obecnie pozostają oni w areszcie pod zarzutem bezprawnego wejścia na teren elektrowni. Mają zostać tam do czwartku. Zdecydowanie dłużej niż w przypadku podobnych tego typu akcji Greenpeace, jakie miały miejsce w przeszłości” – mówi Katarzyna Guzek, rzeczniczka prasowa kampanii Greenpeace Klimat i Energia.
„Jesteśmy bardzo zaskoczeni tym, że aktywiści zostali zatrzymani na tak długo. Chyba nie przypadkowo termin ten zbiega się z datą głosowania szwedzkiego parlamentu nad kwestią budowy nowych reaktorów atomowych. Apelujemy o jak najszybsze wypuszczenie polskich aktywistów z aresztu” – dodaje Guzek.
Akcja była protestem wobec rozwoju energetyki jądrowej w Szwecji. Greenpeace wzywa do [R]ewolucji energetycznej, która powinna polegać na zwiększeniu udziału energetyki odnawialnej oraz efektywności energetycznej. Z opublikowanego niedawno raportu Greenpeace „Energy [R]evolution” [1] wynika, że rozwój czystych technologii mógłby dać impuls gospodarce, zwiększyć ilość miejsc pracy i zredukować emisję gazów cieplarnianych. Jednocześnie nie wiąże się z nimi ryzyko rozpowszechniania broni jądrowej i zagrożeń ze strony ataków terrorystycznych.
O sprawie zatrzymania Polaków została poinformowana Ambasada Polski w Sztokholmie.

W środę odbyła się przed Ambasadą Szwecji w Warszawie demonstracja solidarności polskich działaczy Greenpeace z ich aresztowanymi kolegami.