Siano poleciało na scenę ekologicznego festiwalu. Aktywiści uderzyli w wielki bank - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Siano poleciało na scenę ekologicznego festiwalu. Aktywiści uderzyli w wielki bank

Siano poleciało na scenę ekologicznego festiwalu. Aktywiści uderzyli w wielki bank

Podczas BNP Paribas Green Film Festival w Krakowie doszło do nietypowego protestu. Aktywiści Ruchu Klimatycznego Jazda obrzucili scenę sianem i przez megafon oskarżyli sponsora wydarzenia o greenwashing oraz finansowanie działalności związanej z paliwami kopalnymi i wylesianiem Amazonii. Bank od lat deklaruje ograniczanie wsparcia dla sektora ropy i gazu. Spór dotyczy jednak tego, czy deklaracje idą w parze z rzeczywistą polityką finansową.

Siano na scenie ekologicznego festiwalu. Aktywiści protestowali przeciwko BNP Paribas

Fot. Ruch Klimatyczny Jazda
Spis treści

Wieczorem 13 sierpnia na Bulwarach Wiślanych w Krakowie, gdzie odbywał się BNP Paribas Green Film Festival, doszło do protestu zorganizowanego przez Ruch Klimatyczny Jazda. W trakcie wystąpienia jednego z zaproszonych gości uczestnicy akcji obrzucili scenę sianem i zaczęli wygłaszać przez megafon wcześniej manifest. Aktywiści chcieli zwrócić uwagę na działalność banku BNP Paribas, głównego partnera festiwalu. Ich zdaniem organizowanie wydarzenia poświęconego ekologii, klimatowi i ochronie środowiska stoi w sprzeczności z częścią polityki finansowej instytucji.

„Dajcie sobie siana”

W manifeście protestujący ostro skrytykowali sposób, w jaki BNP Paribas buduje swój ekologiczny wizerunek.

„Jesteśmy Ruchem Klimatycznym Jazda i mamy coś do powiedzenia na temat banku BNP Paribas. Ale są wspaniali i ekologiczni, co? Zorganizowali cały festiwal, z pomocą pieniędzy od miasta Kraków, żeby móc się chwalić, ile to nie robią dla planety” – przekonywali aktywiści.

W dalszej części wystąpienia zarzucili bankowi finansowanie sektora paliw kopalnych oraz wspieranie działalności, która może przyczyniać się do niszczenia ekosystemów Amazonii. Protest zakończyli hasłem: „Gorąca prośba, korposzczurki – dajcie sobie SIANA i przestańcie mi w końcu planetę prześladować!”

Siano rzucone na scenę miało być więc nie tylko elementem zakłócenia wydarzenia, ale również dosłownym nawiązaniem do końcowego hasła manifestu.

BNP Paribas pod presją organizacji klimatycznych

Krytyka banku nie pojawia się po raz pierwszy. Według raportu Banking on Climate Chaos 2022 BNP Paribas był w 2022 roku największym europejskim finansującym ekspansję paliw kopalnych.

W październiku 2022 roku francuskie organizacje pozarządowe – Notre Affaire à Tous, Les Amis de la Terre France oraz Oxfam France – formalnie wezwały BNP Paribas do wypełnienia obowiązków wynikających z francuskiej ustawy o należytej staranności. Przepisy te nakładają na duże korporacje obowiązek identyfikowania i ograniczania ryzyka naruszeń praw człowieka oraz szkód dla środowiska związanych z ich działalnością.

W lutym 2023 roku, po niespełnieniu przedstawionych żądań, organizacje pozwały bank przed sądem w Paryżu. BNP Paribas deklarował wówczas, że do 2030 roku zmniejszy finansowanie ekstrakcji i produkcji ropy naftowej o 80 proc., zaprzestanie finansowania nowych projektów poszukiwania i wydobycia ropy oraz gazu, a część środków skieruje na rozwój energetyki odnawialnej.

To właśnie tutaj pojawia się jednak główny punkt sporu między bankiem a jego krytykami. Aktywiści Ruchu Klimatycznego Jazda zwracają uwagę, że ograniczenie bezpośredniego finansowania nowych projektów wydobywczych nie musi oznaczać całkowitego odcięcia kapitału od gospodarki opartej na paliwach kopalnych. Ich zdaniem bank może nadal wspierać przedsiębiorstwa działające w tym sektorze oraz elementy infrastruktury niezbędnej dla światowego handlu ropą i gazem.

Przykładem mają być terminale LNG. Nie są one miejscami wydobycia gazu, ale stanowią ważną część infrastruktury umożliwiającej jego transport i sprzedaż na międzynarodowym rynku.

Według przedstawionych przez aktywistów danych w 2024 roku BNP Paribas uczestniczył w 18 transakcjach związanych z projektami dotyczącymi sektora ropy naftowej i gazu ziemnego.

Protestujący podkreślają, że właśnie takie powiązania powinny być analizowane przy ocenie rzeczywistego wpływu instytucji finansowych na transformację energetyczną. Sama rezygnacja z finansowania nowych odwiertów nie rozstrzyga bowiem automatycznie kwestii finansowania całego łańcucha działalności opartej na paliwach kopalnych.

Amazonia i miliardy dolarów dla gigantów handlujących soją i bydłem

Kolejnym zarzutem aktywistów jest finansowanie firm handlujących soją i bydłem, przede wszystkim Cargill i Bunge.

Ekspansja produkcji tych towarów jest wskazywana jako jeden z istotnych czynników presji na naturalne ekosystemy Brazylii, w tym Amazonię. Wylesianie i przekształcanie terenów pod produkcję rolną oraz hodowlę od lat pozostają jednym z najpoważniejszych problemów środowiskowych tego regionu. Według danych przywołanych przez Ruch Klimatyczny Jazda, od stycznia 2024 roku do sierpnia 2025 roku BNP Paribas uczestniczył w pięciu transakcjach o łącznej wartości 10 mld dolarów na rzecz Cargill i Bunge.

Aktywiści argumentują, że odpowiedzialność instytucji finansowej nie powinna być oceniana wyłącznie na podstawie tego, czy sama bezpośrednio finansuje konkretną inwestycję prowadzącą do wycinki lasu. Ich zdaniem znaczenie ma również finansowanie przedsiębiorstw, których działalność wiąże się z ryzykiem dalszej presji na cenne ekosystemy.

Ekologiczny festiwal czy greenwashing?

BNP Paribas Green Film Festival od lat promuje filmy poświęcone środowisku, klimatowi i relacji człowieka z naturą. Dla aktywistów organizowanie takiego wydarzenia przez bank, który nadal uczestniczy w finansowaniu podmiotów i transakcji związanych z paliwami kopalnymi, jest jednak przykładem greenwashingu. BNP Paribas rzeczywiście deklaruje ograniczanie finansowania paliw kopalnych i zwiększanie zaangażowania w transformację energetyczną. Krytycy banku twierdzą jednak, że tempo i zakres tych zmian są niewystarczające, a działania wizerunkowe mogą tworzyć obraz bardziej ekologicznej działalności, niż wynikałoby to z pełnego obrazu finansowanych przez instytucję przedsięwzięć.

Dla Ruchu Klimatycznego Jazda ekologiczny festiwal nie powinien przesłaniać pytań o to, gdzie trafiają miliardy dolarów.

Kto powinien zapłacić za kryzys klimatyczny?

W swoim manifeście aktywiści poruszyli również szerszy problem odpowiedzialności za zmianę klimatu. Ich zdaniem ciężar kosztów transformacji i ograniczania emisji zbyt często przerzucany jest na zwykłych konsumentów.

Kupowanie bardziej ekologicznych produktów, ograniczanie zużycia energii czy zmiana codziennych nawyków mogą mieć znaczenie, ale – jak przekonują protestujący – nie powinny odwracać uwagi od skali wpływu największych korporacji, inwestorów i najbogatszych podmiotów gospodarczych. To właśnie dlatego na ekologicznej imprezie pojawiło się siano.

Nie chodziło wyłącznie o efektowną akcję protestacyjną. Aktywiści chcieli postawić pytanie, które coraz częściej pojawia się w debacie o klimacie: czy korporacja może skutecznie budować wizerunek obrońcy środowiska, jeśli jednocześnie jej pieniądze nadal wspierają działalność związaną z paliwami kopalnymi lub sektorami wywierającymi presję na najbardziej cenne ekosystemy świata?

Dla protestujących odpowiedź jest jednoznaczna. Działania marketingowe i sponsoring ekologicznych wydarzeń nie mogą zastąpić rzeczywistych zmian w polityce inwestycyjnej.

 

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy