Będzie mniej bocianów i jaskółek – alarmuje OTOP
Bez znaczących zmian w Programie Rozwoju Wiejskich (PROW) na lata 2014-2020, przyszłość wielu popularnych ptaków krajobrazu rolnego, w tym bocianów i jaskółek, rysuje się w ciemnych barwach – ostrzega Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, które właśnie przesłało swoje uwagi do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
PROW to część tzw. drugiego filaru Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Pochodzące z niego środki służą m.in. wspieraniu ochrony ważnych dla rolnictwa zasobów (gleby, wody, różnorodności biologicznej) oraz aktywizacji lokalnych społeczności na terenach wiejskich.
24 stycznia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ogłosiło rozpoczęcie konsultacji projektu PROW na lata 2014-2020. Na zgłaszanie uwag do liczącego prawie 260 stron dokumentu dano 10 dni roboczych, które – pod wpływem napływającej z wielu stron krytyki – ostatecznie zwiększono do 15.
− W ubiegłym roku wskaźnik liczebności ptaków krajobrazu rolniczego, znany jako Farmland Bird Index (FBI), osiągnął w Polsce najniższy poziom w historii. W ciągu 13 lat straciliśmy 18 proc. osobników z 22 gatunków, w tym tak popularnych jak bocian biały, dudek, trznadel czy jaskółka dymówka. Bez odpowiedniego wsparcia dla rolników gospodarujących w sposób przyjazny przyrodzie ten negatywny trend będzie się nasilał. – ostrzega Tomasz Chodkiewicz koordynujący w OTOP Monitoring Ptaków Polski.
OTOP już wcześniej zgłaszał do Ministerstwa propozycje rozwiązań zwiększających szansę na skuteczną ochronę przyrodniczych walorów krajobrazu rolnego, jednak zaprezentowana ostatecznie propozycja rozwiewa wiązane z nią nadzieje. Skierowano do konsultacji niekompletny projekt dokumentu, który nie zawiera bardzo istotnych szczegółów, m.in. dokładnego opisu Programu rolnośrodowiskowo-klimatycznego (PRŚ-K), w tym kryteriów przyznawania płatności w ramach poszczególnych pakietów. Całkowicie pominięto opis pakietu ptasiego, co nie pozwala ocenić wpływu PROW na stan gatunków i siedlisk i stawia pod znakiem zapytania sens konsultacji. Choć rząd chwali się, że na realizację WPR przeznaczono o 8% więcej pieniędzy niż w latach 2007-2013, to budżet nowego PROW stanowi zaledwie nieco połowę wartości poprzedniego. Po macoszemu potraktowano również działania mające na celu minimalizowanie zagrożeń dla rolnictwa, podczas gdy zawarta w projekcie analiza wykazała, że ¼ zdiagnozowanych zagrożeń jest związana ze stanem środowiska przyrodniczego.
Ministerstwo drastycznie zmniejszyło dofinansowanie działań służących zachowaniu różnorodności biologicznej w ramach tzw. pakietów przyrodniczych. Wprowadzenie degresywności do płatności w PRŚ-K i rolnictwie ekologicznym skutkuje brakiem wsparcia dla ochrony wielu siedlisk i gatunków zagrożonych wyginięciem. Zaproponowane płatności dla wariantu ptasiego PRŚ-K zostały ograniczone do gruntów rolnych, łąk i pastwisk w obrębie „ptasich” obszarów Natura 2000. Skutkiem będzie ochrona zaledwie 6% powierzchni kraju [4], podczas gdy użytki rolne to 50% powierzchni Polski. OTOP wnioskuje o rezygnację z drastycznej degresywności oraz o uwzględnienie w wariancie ptasim terenów znajdujących się poza ptasimi obszarami Natura 2000. Na liście postulatów [5] znalazło się również przywrócenie w PRŚ-K pakietu „Strefy buforowe i miedze śródpolne” oraz wprowadzenie zmian do zapisów dotyczących rolnictwa ekologicznego – zaproponowana przez Ministerstwo forma znacząco dyskryminuje rolników gospodarujących w bardzo przyjazny przyrodzie sposób.
OTOP postuluje też rezygnację z przyznawania w ramach PROW dotacji dla nowych inwestycji w sektorze przetwórstwa biopaliw. Najnowsze badania naukowe wykazują, że administracyjnie kreowany popyt na biopaliwa, nie tylko nie zmniejsza emisji gazów cieplarnianych, ale może je wręcz zwiększać. Dodatkowo wpływa na wzrost cen żywności, stymuluje niszczenie cennych przyrodniczo lasów i innych siedlisk, głównie wskutek tzw. pośredniej zmiany użytkowania gruntów (ILUC). Poza tym Polska posiada już inwestycje o wystarczającej mocy do spełnienia zobowiązań wynikających z europejskich dyrektyw, dlatego wspieranie kolejnych mija się z celem − apeluje OTOP.
− Widzimy, że przedstawiona propozycja nowego PROW budzi wiele kontrowersji wśród opinii publicznej, co pozwala mieć nadzieję na zmianę stanowiska Ministerstwa. Musimy pamiętać, że jest ono odpowiedzialne nie tylko za produkcję rolną, ale także za zrównoważone użytkowanie ziemi, w tym różnorodności biologicznej. Bez odpowiednich nakładów na jej ochronę możemy spodziewać się szkód, których naprawa pociągnie za sobą znacznie większe koszty − podsumowuje Dariusz Gatkowski, koordynujący prace nad stanowiskiem OTOP.
Trzeba chronić tereny podmokłe: moczary, stawy, bagna. Nowoczesne metody zbiorów zboża trwonią mniej ziarna przez co myszy i inne małe gryzonie nie mają co jeść i z pól przenoszą się do domów, chemia rolna trując owady odbiera żabom jedzenie, truje też żaby-mają półprzepuszczalną skórę, mogą pobierac przez nią wodę i sa małe, więc zmniejsza się dostępny pokarm dal bocianów, osuszanie stawów i chemizacja niszczą ryby i bociany nie mają co jeść:( Jaskółkom zagrażają polowania w Afryce oraz uszczelnianie domów, remonty, gdzie usuwa się ich gniazda, podobnie jak jest w przypadku jerzyków. Jaskółki tez jedzą owady, które środki ochrony roślin wytrzebiają. Ochrona to budki lęgowe dla jaskółek, zostawianie gniazd jaskółek w spokoju, ochrona terenów podmokłych, nieosuszanie ich i ekologiczne rolnictwo:)