Nie żyje były minister środowiska – Jan Szyszko
Ekologia.pl Wiadomości Świat Nie żyje były minister środowiska ‒ Jan Szyszko

Nie żyje były minister środowiska ‒ Jan Szyszko

Były minister środowiska zmarł niespodziewanie w środę przed południem. Prawdopodobnie przyczyną zgonu była zatorowość płucna. Polityk miał 75 lat. 

Jan Szyszko zmarł w wieku 75 lat, PiS [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons

Jan Szyszko zmarł w wieku 75 lat, PiS [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons

„Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem. Fiat Voluntas Tua… RiP ‒ napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Jan Szyszko urodził się 19 kwietnia 1944 roku w Starej Miłosnej. W 1966 roku ukończył Wydział Leśny Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Posiadał tytuły doktora honoris causa dwóch zagranicznych uniwersytetów w Luneburgu (Niemcy) i Użgorod (Ukraina). Wykładał w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Był Ministrem Ochrony Środowiska Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w latach 1997-1999 w rządzie Jerzego Buzka, w latach 2005-2007 w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego i  2015-18 w gabinetach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. Pełnił funkcję prezydenta Konwencji Klimatycznej ONZ (1999-2000). W latach 2001-2005 był sędzią Trybunału Stanu. Posłem na Sejm V kadencji w latach 2005-2007. Był inicjatorem, wspólnie z PiS, akcji zbierania podpisów w sprawie obrony polskich lasów państwowych.

Jan Szyszko znany był z zamiłowania do łowiectwa. W 2006 roku wydał kontrowersyjną decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji obwodnicy przecinającej Dolinę Rospudy, zezwolił także na wycinkę Puszczy Białowieskiej, czym, naraził się na krytykę środowisk ekologicznych i obrońców przyrody.

Ekologia.pl
4.9/5 - (8 votes)
Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten Człowiek naukowiec , przyrodnik – ma na sumieniu masowe wycinanie drzew.

To był wspaniały Minister Ochrony Środowiska. Wielki znawca i miłośnik przyrody. “W 2006 roku wydał kontrowersyjną decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji obwodnicy przecinającej Dolinę Rospudy” – czy ona naprawdę była kontrowersyjna? Obwodnica miała przebiegać estakadą nad doliną Rospudy, co ocaliłoby gatunki chronione. W związku za znacznym nasileniem protestów organizacji ekologicznych zmieniono w 2009 roku przebieg drogi, co pochłonęło znaczne koszty a przyniosło odwrotny skutek. Rzesze turystów dosłownie zadeptały dolinę Rospudy, chcąc obejrzeć “sławną na cały świat” Dolinę i po rzekomo ochronionej przyrodzie nic nie pozostało, żadnej żabki itp. To był typowy protest polityczny.
To samo dotyczy rzekomej wycinki Puszczy Białowieskiej. Wycinano obumarłe, zaatakowane przez szkodnika drzewa w tzw. otulinie Puszczy. Decyzja i tak była opóźniona o kilka lat, bo poprzednicy Profesora zaniedbali ochronę Puszczy. Wokół Puszczy bowiem utworzona jest strefa ochronna – otulina, która obejmuje lasy zagospodarowane o powierzchni 3224,26 ha. Jest to strefa Ochronna Puszczy. Działania ekologów pozbawiły Puszczę ochrony.
A łowiectwo. W europejskich krajach jest gałęzią gospodarki. W takiej np. Szwecji w okresie jesiennych polowań najtańsze mięso w supermarketach to mięso reniferów. Dziczyzna to najzdrowsze i najtaniej pozyskiwane mięso. A nasi obrońcy zwierząt łownych to hipokryci. Polecam książkę “Hipokryzja”. Autorem jest dyrektor ZOO w Warszawie Andrzej Kruszewicz – wielki znawca i miłośnik zwierząt, orędownik gatunków ginących. Przedwczesne odejście Profesora to wielka strata dla polskiej przyrody.

Piszący te słowa chyba nie wie, o co chodzi.

Trzeba mieć rzetelne a nie zmanipulowane informacje. Z tymi bażantami to było tak. Bażanciarnia „produkowała” ptaki
na eksport między innymi do Francji. Eksport się załamał i ptaki miały pójść do
ubojni. Jak Pani sądzi, jaka lepsza jest śmierć dla ptaków? Czy taka, gdzie
powieszone za nogi są ścięte gilotyną w rzeźni, czy taka, gdzie wypuszczone z
klatek na wolność zginą z ręki myśliwego? A nasi obrońcy zwierząt łownych to
hipokryci.

Wspaniały, zastrzelić 300 młodych bażantów które wypuszczone z klatek nawet nie zdążyły wznieść się w powietrze aby odbyć pierwszy lot w życiu trzeba być wspaniałym myśliwym. Za sukcesy stadniny koni w Janowie należy się jemu i Jurgielowi wspólny spiżowy pomnik i tablica pamiątkowa w Świątyni Opacznosci ( tak,tak) Bożej.

Był Ministrem Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, bo Ochrony Środowiska to nie bardzo

Ja już nie mam wątpliwości: jakieś k… i z… napadają na ludzi – nawet w domach i szpitalach i “dopomagają … ” – to jakaś akcja wyduszania !!!

Niech Mu ziemia lekką będzie !