Aluminium kontra natura: dramatyczne skutki wydobycia boksytów | ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Ekologiczne koszty aluminium, czyli kto naprawdę płaci za samochody elektryczne?

Ekologiczne koszty aluminium, czyli kto naprawdę płaci za samochody elektryczne?

Wykarczowane lasy, całe regiony spowite czerwonym pyłem i błotem, głodni i schorowani ludzie – to cena, którą płacą mieszkańcy Brazylii czy Gwinei, aby Europejczycy mogli jeździć samochodami elektrycznymi. Produkcja lśniącego aluminium zaczyna się bowiem od kopania w ziemi i przekształcania coraz większych powierzchni ziemi w krajobrazy godne katastroficznych filmów.

Cena aluminium: jak samochody elektryczne niszczą planetę

Jaka jest cena wydobycia aluminium i produkcji aut elektrycznych? Fot. yavdat/envato
Spis treści

Dlaczego aluminium jest tak ważne?

Oprócz stali jest to jeden z najbardziej pożądanych surowców metalicznych na świecie. Zachwycające lekkie i giętkie, a jednocześnie trwałe i odporne aluminium wykorzystywane jest m.in. w przemyśle lotniczym i samochodowym, produkcji sprzętu elektronicznego i AGD oraz w budownictwie i konstrukcji turbin wiatrowych. Trudno wyobrazić sobie świat bez niego.

Najlepszym źródłem aluminium na świecie są boksyty – ilaste skały osadowe zawierające również krzemionkę oraz związki żelaza. Wydobywa się je przede wszystkim w Australii, Gwinei, Chinach, Brazylii oraz Indiach. Wszędzie tam poza zyskami pojawiają się jednak poważne koszty, które obciążają naturalne ekosystemy oraz lokalne społeczeństwa.

Z szacunków przedstawionych przez organizację Mighty Earth wynika, że do 2050 r. na powierzchni Ziemi zalegać będzie aż 10 mld ton tzw. „czerwonego błota”, czyli odpadów powstających w procesie wydobycia boksytów. To, niestety, nie jedyny negatywny skutek uboczny popytu na aluminium.

Ogromna rolka aluminium w zakładzie produkcyjnym – początek drogi do elektromobilności.

Ogromna rolka aluminium w zakładzie produkcyjnym – początek drogi do elektromobilności. Fot. Image-Source/envato

Brazylia skażona boksytami

W północnej Brazylii bezkarnie operuje norweski koncern aluminiowy Norsk Hydro. Wycieki z jego kopalni boksytów skaziły rzekę Murucupi do tego stopnia, że u jednej z lokalnych kobiet wykryto stężenie aluminium we włosach 175 raz przekraczające dozwolone normy. A wysoka ekspozycja na problematyczny pierwiastek powoduje u ludzi zaburzenia endokrynologiczne, demencję, problemy z kośćmi i uszkodzenia nerek.

Norsk Hydro działa w całym regionie Pará. Wokół miasta Bacarena skażone jest już wszystko – gleba, powietrze, woda, ryby i… ludzie. Dzieci cierpią na uciążliwe wysypki, wypadają im włosy. Niezależne raporty potwierdzają wysokie stężenie aluminium, ołowiu i niklu w środowisku, ale właściciele kopalni zaprzeczają, że ma to związek z ich działalnością.

W 2018 r. na równinie Aramã otwarto nową kopalnię boksytów. Według przedstawicieli czterech okolicznych miejscowości Ocena Oddziaływania na Środowisko nawet nie wzięła pod uwagę ich istnienia. W latach 2020-2021 345 ha lasu dosłownie zniknęło z powierzchni ziemi. To nie tylko zmiana krajobrazu – wraz z drzewami zniknęły też gryzonie z rodziny królików, które były podstawą tutejszej diety. Brakuje też orzechów brazylijskich i owoców palmowych, a ludziom zaczyna dokuczać głów.

Przykłady katastroficznych skutków wydobycia boksytów

Tabela przedstawiająca przykłady katastroficznych skutków wydobycia boksytów w różnych częściach świata; opracowanie własne

Czerwieniejąca Gwinea

Region Boké w Gwinei jest dziś nie do poznania z lotu ptaka. Dawną soczystą roślinność zastąpiły czerwone pola otwartych kopalni boksytu i sieci dróg potrzebnych do transportowania surowca, który trafia dziś do samochodów i samolotów na całym świecie. Gwałtowny rozwój przemysłu wydobywczego zapoczątkowany w 2015 r. przekształcił Gwineę w jednego z liderów w produkcji aluminium na świecie i zapewnił regionowi Region Boké tysiące miejsc pracy oraz znaczący wzrost dochodów z podatków. Nie bez kosztów jednak.

Właściciele kopalni wykorzystują luki w prawie własnościowym i rozszerzają działalność na obszarach wiejskich, spowijając chaty i pola czerwonym pyłem. Wskutek wydobycia zanikają lokalne źródła wody, a kobiety zmuszone są wędrować na ogromne odległości, aby przynieść wodę do domu. W 2017 r. sytuacja eskalowała do tego stopnia, że wybuchły protesty a mieszkańcy uderzyli na budynki rządowe.

W wywiadach z Human Rights Watch dziesiątki farmerów z Boké opowiedziało o dramacie życia bez prądu i wody, w wiecznej chmurze duszącego pyłu. Wielu z nich rząd zabrał ziemię bez żadnej kompensacji – w wiosce Hamdallaye aż 40% gruntów zostało zaanektowane na potrzeby kopalni. Przepływający przez nią strumień ma kolor kawy z mlekiem i jest całkowicie skażony.

Wokół kopalnianego miasta Fria w przeciągu ostatnich 60 lat ponad 5 tys. ha pozbawiono drzew. Odarta z roślinności i wierzchniej żyznej warstwy gleba jest jałowa i przesuszona. Wskutek niszczejących zboczy wąwozów zanieczyszczeniu uległy lokalne źródła wody stosowanej od picia, prania, gotowania i podlewania upraw.

Las tropikalny Northern Jarrah Forest – jedna z ostatnich ostoi bioróżnorodności zagrożona przez wydobycie boksytów.

Las tropikalny Northern Jarrah Forest – oaza bioróżnorodności zagrożona wycinką drzew, źródło: Photographs by JarrahTree…commons.wikimedia.org, CC BY 2.5 AU, via Wikimedia Commons

Tysiąc cięć w Australii

Northern Jarrah Forest w Zachodniej Australii uważany jest za oazę bioróżnorodności o znaczeniu globalnym – jedną z zaledwie 36 na świecie. Żyje tu co najmniej 235 gatunków kręgowców i ponad 780 rdzennych gatunków roślin. Niestety, do 2022 r. z powodu rozwoju kopalni boksytów zniszczono ponad 32 tys. ha publicznego lasu, a dalsze 120 tys. ha zostały poddane poważnej fragmentacji. Alarmujący raport „Tysiąc cięć” przygotowany przez Departament Bioróżnorodności, Ochrony Środowiska i Atrakcji Zachodniej Australii (DBCA) podkreśla, że tempo wycinki lasu przyspiesza, a od lat 60 ubiegłego wieku wzrosło 25-krotnie!

Fragmentyzacja leśnych siedlisk ma dramatyczny wpływ na żyjące w Northern Jarrah Forest gatunki, pośród których znajdują się narażone i zagrożone wyginięciem krótkonosy brązowe, niełazy eukaliptusowe, kuoki krótkoogonowe czy kangury mniejsze. Dramatycznie przedstawia się sytuacja trzech gatunków kakadu, które tracą środowisko do życia. Niestety bowiem, kopalnie boksytów, które wyszły już użycia, zarasta co prawda roślinność, ale daleka od tej pierwotnej. Sam fakt, że człowiek zabrał aluminium spod powierzchni ziemi zasadniczo wpływa na warunki glebowe i utrudnia odbudowę ekosystemów.

Co gorsza, działalność ludzka w Northern Jarrah Forest sprzyja też roznoszeniu patogenów powodujących obumieranie lokalnej roślinności. W miarę jak wymierają najwrażliwsze endemiczne gatunki ich miejsce zajmują inne, obce, a krajobraz naturalny i równowaga biologiczna zmieniają się bezpowrotnie.

Potrzeba przyhamować?

Wydobycie boksytów, których zasoby na szczęście i nieszczęście, rozmieszczone są szeroko po całym świecie, to coś więcej niż technologiczne konieczność i wielki biznes. To również niedostrzegany przez większość świata ludzi i zwierząt, których domy zmieniają się w sceny rodem z Marsa. I póki co, nikt nie ponosi za to odpowiedzialności.

Niezależni dziennikarze oskarżają tymczasem nie tylko żądne zysków władze krajowe, chcące wzbogacać swe gospodarki i budować międzynarodową pozycję, ale przede wszystkim koncerny produkujące coraz lepsze i coraz szybsze samochody. A paradoksalnie do produkcji aut elektrycznych zużywa się aż 25-27% aluminium więcej niż w klasycznych samochodach benzynowych. Gdzieś tu potrzeba zrobić rachunek ekologicznego sumienia.


Absolwentka Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego, która oddała się pasji zgłębiania zagadek świata i pisania o nich. Specjalizuje się w ekologii, klimatologii i naukach przyrodniczo-naukowych. Żyje ponad granicami, dużo podróżuje, a w wolnym czasie pływa.

Bibliografia
  1. „Bauxite Boom: Mighty Earth urges producing countries to commit to responsible mining for people and planet” Mighty Earth, https://mightyearth.org/article/bauxite-boom-mighty-earth-urges-producing-countries-to-commit-to-responsible-mining-for-people-and-planet/, 18/05/2025;
  2. “Western Australian bauxite mining in the spotlight” Robert Davies, https://miningmagazine.com.au/western-australian-bauxite-mining-in-the-spotlight/, 18/05/2025;
  3. “What Do We Get Out of It?” Human rights watch, https://www.hrw.org/report/2018/10/04/what-do-we-get-out-it/human-rights-impact-bauxite-mining-guinea, 18/05/2025;
  4. “Bauxite Mining in the Boké Region (Western Guinea): Method Used and Impacts on Physical Environment” Souare Sidiki, https://www.ejosdr.com/download/bauxite-mining-in-the-boke-region-western-guinea-method-used-and-impacts-on-physical-environment-5735.pdf, 18/05/2025;
  5. “Bauxite mining in Pará poisons Quilombola people” João Paulo Guimarães, https://news.mongabay.com/2023/02/bauxite-mining-in-para-poisons-quilombola-people/, 18/05.2025;
5/5 - (4 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments