Historia oświetlenia - krótka historia sztucznego światła - lampy naftowe, świeczki i żarówki

fot. dreamstime fot. dreamstime

Jednym z najgłębiej tkwiących i najbardziej utrwalonych w podświadomości człowieka lęków pierwotnych jest strach przed ciemnością. Jego konsekwencją był m.in. często spotykany w różnych kulturach kult słońca i ognia. Światło i jasność łączono bowiem zwykle z boską potęgą, zdolną zwalczyć mroczne moce. Zapewne już u zarania dziejów ludzie zapragnęli uszczknąć dla siebie choć odrobinę owego cudownego blasku, aby we własnym zakresie odstraszać nocne zmory i po prostu ułatwić sobie życie.

Przed tysiącami lat mrok paraliżował, obezwładniał, przynosił obawy i zwidy, pozbawiał jakże kruchego poczucia bezpieczeństwa. W ciemności zawsze czaiło się nieznane, tajemnicze, niewypowiedziane zło. Przed nim, a także przed kłami dzikich zwierząt i przed zimnem miał chronić człowieka prometejski dar – ogień. W jego niewielkim świetlistym kręgu, u progu grot i jaskiń, na leśnych polanach, pod drzewami i w wykrotach kulili się kosmaci osobnicy odziani w skóry, a ich gardła, jak ówczesny świat długi i szeroki, wydawały dziki pomruk, a potem wołanie wielkie, donośne, powtarzane na przestrzeni tysiącleci przez następne pokolenia: Więcej światła!!!

źródło: Musetress/ Wikipedia CC

Odkąd ludzie nauczyli się korzystać z ognia, a potem samodzielnie rozniecać i podtrzymywać płomień, świat wokół stracił nieco ze swej grozy. Ognisko oświetlające wnętrze pieczary pozwalało przedłużyć na czas wieczoru i nocy rozmaite „domowe” prace, a także umożliwiało np. rozwój mowy, gdyż przed zaśnięciem można było długo wspominać dzienne przygody na polowaniach. Czas upływał miło na obgryzaniu mamucich gnatów i wyliczaniu łowieckich przewag jednak tylko pod warunkiem, że jaskinia, w której przebywano, była obszerna i wysoka lub posiadała naturalny komin albo szczeliny odprowadzające dym na zewnątrz. W przeciwnym wypadku, aby uniknąć uduszenia, trzeba było palenisko umieszczać przed wejściem, wnętrze siedziby pozostawiając w mroku. 

A w mroku mogły się czaić jadowite węże, pająki, jaszczurki lub inne dzikie bestie, które należało przepędzić z najdalszych nawet zakamarków, zwłaszcza gdy przychodziło zajmować nowo odkryty skalny dom. Powstała zatem konieczność znalezienia sposobu na wnoszenie i utrzymywanie przez dłuższy czas ognia w pomieszczeniu zamkniętym o nieznanej liczbie komór i nie wiadomo jak długich korytarzach. A potrzeba – jak wiadomo – jest matką wynalazków.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy