Robot goni dziki w Warszawie – viral, który budzi pytania o relacje człowieka, technologii i przyrody - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Humanoidalny robot goni dziki w Warszawie. Viral, o którym mówi cały świat

Humanoidalny robot goni dziki w Warszawie. Viral, o którym mówi cały świat

Humanoidalny robot biegnący za stadem dzików w środku miasta brzmi jak scena z filmu science fiction. A jednak to rzeczywistość – i to polska. W sieci zdobywa popularność nagranie z Warszawy, na którym robot o imieniu Edward Warchocki „zagania” dziki.

Robot goni dziki w Warszawie. Internet oszalał, eksperci już mniej

Źródło: instagram.com
Spis treści

Robot-influencer, który podbił internet

Edward Warchocki to humanoidalny robot zbudowany na bazie modelu Unitree H1, wyprodukowanego w Chinach. Jednak jego „osobowość” i sposób działania to efekt pracy polskiego zespołu – m.in. Radosława Grzelaczyka i Bartosza Idzika.

Robot szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych internetowych „bohaterów” w Polsce. Spaceruje po ulicach, rozmawia z przechodniami, prowadzi transmisje na żywo i – jak w przypadku viralowego nagrania – wchodzi w interakcje z dziką przyrodą.

W ciągu zaledwie kilku tygodni filmy z jego udziałem osiągnęły setki milionów wyświetleń.

Dziki w mieście to nie żart

Zanim jednak damy się porwać internetowej fascynacji, warto uporządkować fakty. Dziki w Warszawie to nie egzotyczna ciekawostka, tylko realny problem ekologiczny i społeczny. Obecność dzika euroazjatyckiego w miastach wynika z łatwego dostępu do pożywienia (śmieci, resztki), braku naturalnych drapieżników, postępującej urbanizacji i fragmentacji siedlisk.

Dziki są inteligentne i potrafią szybko adaptować się do warunków miejskich. Jednak kontakt z nimi bywa niebezpieczny – zwłaszcza gdy czują się zagrożone.

Robot kontra dzika natura – czy to dobry pomysł?

Nagranie, na którym robot goni dziki, może wydawać się zabawne. Ale z ekologicznego punktu widzenia sytuacja nie jest tak jednoznaczna. Po pierwsze – stres zwierząt. Nagłe płoszenie może prowadzić do paniki, a w konsekwencji do niebezpiecznych zachowań, np. wtargnięcia na jezdnię. Po drugie – brak kontroli. Nawet jeśli robot jest sterowany przez człowieka, interakcje z dzikimi zwierzętami są nieprzewidywalne. Dziki mogą zareagować agresją. Po trzecie – precedens. Jeśli takie działania staną się popularne, mogą zachęcać innych do ingerowania w zachowanie dzikich zwierząt dla rozrywki lub „contentu”.

Twórcy Edwarda podkreślają, że robot działa w oparciu o zaawansowane systemy – m.in. lidar i sztuczną inteligencję. Może poruszać się autonomicznie lub być sterowany zdalnie, a w przestrzeni publicznej zwykle jest nadzorowany.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

4.5/5 - (2 votes)
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Dzisiaj jeden goni dziki w przyszłości tysiące będą ganiać ludzi.

Dzisiaj jeden gania dziki w przyszłości tysiące takich będą ganiać ludzi.