Materiałowe woreczki zamiast foliowych zrywek
To, że przychodzimy do sklepu z własną torbą stało się już normą. Pozostał jeszcze jeden problem do rozwiązania. Cienkie foliówki, tzw zrywki, w które pakujemy warzywa, owoce i pieczywo. Czy da się ich uniknąć? Większe warzywa i owoce można zabrać luzem, ale co z drobniejszym asortymentem, z orzechami czy fasolką szparagową? Sieć Lidl Polska wprowadziła do swoich sklepów woreczki wielokrotnego użytku na owoce i warzywa – są wytrzymałe i ekologiczne i z powodzeniem mogą zastąpić cienkie, jednorazowe zrywki.
Materiały prasowe LIDL Polska
Woreczki można znaleźć we wszystkich sklepach Lidl w dziale z warzywami i owocami. Cena dwupaku o wymiarze 30-35 cm to 2,99 zł. Woreczki wykonane są z poliestru, który w 100% nadaje się do recyklingu. Są wytrzymałe, można je prać w pralce, i do tego bardzo lekkie, więc nie wymagają tarowania przy kasie.
Lidl Polska już od jakiegoś czasu podejmuje kroki, by zadbać o planetę. – W ostatnim czasie wprowadziliśmy do naszego asortymentu BIO warzywa znakowane naturalnym światłem, tym samym rozpakowaliśmy je z plastikowych opakowań. W połowie stycznia we wszystkich sklepach naszej sieci pojawiły się także torby na zakupy z certyfikatem Blue Angel, wykonane w 80 % z surowców z recyklingu i w 100 % nadające się do recyklingu. Kolejną zmianą w naszych sklepach są właśnie woreczki wielokrotnego użytku na owoce i warzywa. Liczymy, że w ten sposób wspólnymi siłami z naszymi klientami uda nam się ograniczyć wykorzystanie jednorazowych zrywek” – podsumowuje Aleksandra Robaszkiewicz, Head of Corporate Communications, Lidl Polska.
Wielorazowe worki są dostępne we wszystkich sklepach sieci Lidl.
Ekologia.pl
Zobacz najnowsze artykuły
Ochrona środowiska naturalnego
Ciekawostki przyrodnicze
Ciekawostki przyrodnicze
Ciekawostki przyrodnicze

Szkoda że nie ma nigdzie kampanii, która zachęcałaby do racjonalnego pakowania owoców i warzyw. Jaki ma sens wrzucanie do woreczka np. dwóch jabłek czy jak na zdjęciu gałązki pomidorów? Pogryzą się z jogurtem w koszyku czy jak? Przecież i tak owoce włożone do koszyka trafiają później do naszej torby a następnie je myjemy, więc jaki sens ma to dodatkowe pakowanie? Od razu uprzedzam, że nie chodzi mi tu o produkty małe np. orzechy lub brudne jak ziemniaki, a o pakowanie np. pojedynczego arbuza czy papryki do zrywki. U nas w kraju niestety jest to normą, a o tym w ogóle się nie mówi.