Na Syberii odkryto szczenię sprzed 18 tys. lat
Oczy zamknięte, podbródek spoczywa delikatnie na powierzchni przed nim, z lekko wyciągniętymi łapami ‒ możesz pomyśleć, że śpi. Ale ten maleńki, wydobyty z wiecznej zmarzliny w Jakucku we wschodniej Syberii szczeniak, zmarł 18 000 lat temu, kiedy miał zaledwie dwa miesiące.

Jest tak doskonale zachowany, że jego wąsy, rzęsy, nos i duża część jego futra są w dobrym stanie ‒ jakby zmarł niedawno. Część jego klatki piersiowej i kręgosłupa jest odsłonięta. Przyczyna śmierci nie została jeszcze ustalona, ale z pozycji ciała można wywnioskować, że nie był w tym czasie w niebezpieczeństwie.
Naukowcy próbują ustalić, czy 18 000-letni szczeniak znaleziony na Syberii to pies czy wilk. Sekwencjonowanie DNA nie było w stanie określić gatunku. Naukowcy twierdzą, że może to oznaczać, że okaz stanowi ewolucyjny związek między wilkami a współczesnymi psami.
Datowanie radiowęglowe pozwoliło ustalić wiek szczenięcia w chwili śmierci i czas jego zamrożenia. Analizy genomu wykazały, że był to samiec.
Naukowcy będą kontynuować sekwencjonowanie DNA i sądzą, że odkrycia mogą wiele ujawnić na temat ewolucji psów.
Szczeniak został nazwany „Dogor”, co oznacza „przyjaciel” w języku Jakucka i jest jednocześnie początkiem pytania „pies czy wilk?”.
Uważa się, że współczesne psy są potomkami wilków, ale trwa debata nad tym, kiedy psy zostały udomowione. Badanie opublikowane w 2017 r. sugerowało, że udomowienie mogło nastąpić 20 000 do 40 000 lat temu.
Szczeniak pozostaje w Rosji, ale naukowcy zabrali żebro do Szwecji, aby przeprowadzić dalsze testy genetyczne. Odkrycie, gdzie Dogor siedzi na psim drzewie ewolucyjnym, może ujawnić więcej informacji o tym, kiedy psy i wilki odeszły od wspólnego przodka oraz kiedy i jak psy były udomowione.
- https://www.bbc.com/news/world-europe-50586508; 2019-11-29;
Ale fajny
Biedny maluszek :(