Trzy groźne dla pszczół neonikotynoidy zakazane
Ekologia.pl Wiadomości Świat Trzy groźne dla pszczół neonikotynoidy zakazane

Trzy groźne dla pszczół neonikotynoidy zakazane

Plan Komisji Europejskiej w sprawie niemal całkowitego zakazu stosowania szkodliwych dla pszczół neonikotynoidów poparła większość krajów unijnych. Przedstawiciele 16 krajów na dzisiejszym głosowaniu w Brukseli zagłosowali za wycofaniem tiametoksamu, imidakloprydu i klotianidyny. Polska, wstrzymała się od głosu.

Pszczoły miodne. Fot. pixabay.com

Pszczoły miodne. Fot. pixabay.com


Cztery kraje sprzeciwiły się zakazowi, a osiem, w tym Polska, wstrzymało się od głosu. Zakaz poparły Austria, Cypr, Estonia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta, Niemcy, Portugalia, Słowenia, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy, reprezentujące 74 proc. populacji UE.

Tym samym Komisja przedłużyła i poszerzyła częściowy zakaz z 2013 r. w sprawie stosowania trzech neonikotynoidów – tiametoksamu, imidakloprydu i klotianidyny – choć pozwoli na ich zastosowanie w uprawie szklarniowej.

– W Unii następuje zdecydowany odwrót od neonikotynoidów i już tylko garstka rządów odmawia uznania dowodów naukowych w sprawie szkodliwości ich stosowania. Ogromna szkoda, że jest wśród nich Polska, bo dotychczasowe działania ministerstwa rolnictwa szły w dobrym kierunku. Dzisiaj minister Jurgiel pokazał niezdecydowanie w kwestii tego, czy chronić pszczoły, czy interesy producentów buraka cukrowego. Pszczoły będą bezpieczne tylko wtedy, gdy z naszych pól neonikotynoidy znikną całkowicie – mówi Katarzyna Jagiełło, ekspertka Greenpeace ds. Różnorodności biologicznej.

–  Obawiam się, że zgodnie z niedawnymi zapowiedziami [2] rząd będzie się domagał odstępstw od zakazu dla upraw buraka cukrowego, mimo chwalebnej tradycji odmawiania próśb o odstępstwa dla rzepaku. Nadszedł czas, aby nasze rządy uwolniły się spod wpływu lobby producentów pestycydów – dodaje Katarzyna Jagiełło.

Pszczelarze, naukowcy oraz Greenpeace wskazują, że sytuacja owadów zapylających jest coraz trudniejsza. Zdaniem ekologów istotne jest, by wykonać krok zabezpieczający politykę Polski wobec ochrony zapylaczy. Inicjatorzy powstania Narodowej Strategii Ochrony Owadów Zapylających zwrócili się z prośbą o współpracę i patronat do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwa Środowiska. Do tej pory żadne z ministerstw nie odpowiedziało na apel.

4.6/5 - (11 votes)
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Te substancje paraliżują układ nerwowy pszczół i trzmieli stąd coraz mniejsza ich liczba. Obecnie trwa sezon kwitnienia a liczbę tych owadów można policzyć niemal na palcach.

O regulacjach dotyczących aspektów naukowych powinnui decydować wyłącznie naukowcy a nie politycy, lobbyści czy inni “wyznaniowcy” typu przypadkowych ekologów z ulicy dla których źródłem pochodzenia żywności są supermarkety.
Szkodliwość insektycydów wszelkich dla pszczół jest bezsprzeczna wszak są insektami.
Szkodliwość mięsożernych tygrysów dla człowieka jest też bezsprzeczna …. itd.
Kuriozalnym jest że kwestie naukowe rozstrzygane są w toku … głosowania.
Jedynym sposobem humanitarnej ochrony planety przed degradacją jest obowiązkowa i stuprocentowa sterylizacja rozrodcza gatunku człowiek i sugerował bym to jeszcze do postulatów “Greenpeajaca” dorzucić.