Wyrzucasz butelkę do kosza? Możesz nie wiedzieć, co dzieje się z twoją kaucją- Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Wyrzucasz butelkę do kosza? Możesz nie wiedzieć, co dzieje się z twoją kaucją

Wyrzucasz butelkę do kosza? Możesz nie wiedzieć, co dzieje się z twoją kaucją

Wrzucasz butelkę po napoju do zwykłego kosza i rezygnujesz z odzyskania kaucji? Pieniądze rzeczywiście nie wrócą do twojego portfela. Nie oznacza to jednak, że po prostu „znikają”. Zgodnie z przepisami środki z nieodebranych kaucji mają finansować funkcjonowanie systemu kaucyjnego – wyjaśnia Ministerstwo Środowiska.

Kobieta wrzuca plastikową butelkę do automatu kaucyjnego – system kaucyjny w Polsce od 1 października 2025 roku

fot. seleznev_photos/envato
Spis treści

Podczas konferencji prasowej 20 sierpnia wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska wyjaśniała, co dzieje się z kaucją, której konsument nie odbierze.

– Jeżeli ktoś mówi: jestem oportunistą, nie będę korzystał z systemu kaucyjnego, to tak naprawdę finansuje system kaucyjny – powiedziała Sowińska.

Jak tłumaczyła, jeśli butelka lub puszka zostanie wyrzucona i nie wróci później do systemu, związana z nią kaucja pozostaje w systemie.

Co dzieje się z kaucją?

Mechanizm wynika wprost z ustawy. System kaucyjny ma nie tylko wypłacać konsumentom pieniądze za zwrócone opakowania. Podmiot reprezentujący system odpowiada również m.in. za odbiór opakowań, ich transport, ewidencję oraz finansowanie kosztów zbiórki. Ustawa wskazuje, że środki pochodzące z nieodebranej kaucji oraz ze sprzedaży materiałów z przetwarzania odpadów przeznacza się na finansowanie systemu kaucyjnego.

Czy to oznacza, że system finansują ci, którzy nie oddają butelek?

Tak, ale tylko częściowo.Ustawa przewiduje bowiem, że koszty działania systemu finansują również wprowadzający produkty w opakowaniach na napoje. Jednocześnie środki z nieodebranych kaucji mają zasilać system.

Co więcej, wysokość nieodebranych kaucji będzie zależała od tego, jak skutecznie system rzeczywiście przekona Polaków do zwracania opakowań. Im więcej butelek i puszek wróci, tym więcej kaucji zostanie konsumentom wypłaconych.

Zepsuty automat nie oznacza utraty kaucji

Ministerstwo odniosło się również do jednego z najbardziej praktycznych problemów systemu: awarii i przepełnienia automatów.

Jeżeli sklep jest objęty obowiązkiem zbierania opakowań, niesprawny kaucjomat nie powinien oznaczać dla klienta konieczności zabrania butelki do domu. Jak przekazała Sowińska, sklep powinien umożliwić jej ręczne przyjęcie. To istotne, bo odpowiedzialność za sprawne funkcjonowanie systemu nie może zostać całkowicie przerzucona na konsumenta.

Resort nie chce przy tym narzucać wszystkim sklepom konkretnego typu urządzeń. Z punktu widzenia ministerstwa ważniejszy jest efekt: konsument ma mieć możliwość zwrotu opakowania i odzyskania pieniędzy.

Najważniejszy jest jednak inny problem

System kaucyjny ma sens tylko wtedy, gdy jest wygodny. Można ustawić tysiące automatów, wprowadzić obowiązek pobierania kaucji i prowadzić kampanie informacyjne. Jeśli jednak konsument będzie musiał jechać kilka kilometrów, stać w kolejce przed przepełnionym automatem albo szukać sklepu, który faktycznie przyjmie opakowanie, część osób po prostu machnie ręką na 50 groszy.

Najlepszy system kaucyjny to taki, w którym kaucje jak najczęściej wracają do ludzi, a butelki i puszki – zamiast do kosza – wracają do systemu zbiórki. Jeśli zaczniemy mierzyć sukces liczbą niewykorzystanych kaucji, będziemy mierzyć dokładnie nie to, co trzeba.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy