Wrona siwa – opis, występowanie i zdjęcia. Ptak wrona siwa ciekawostki

Wydaje się, że o wronie siwej napisano już niemal wszystko, a przynajmniej bardzo, bardzo dużo. Cóż, będę kolejnym, który dołoży cegiełkę do tego muru ciekawostek o tym ptaku. Nie obejdzie się bez sławetnego rzucania orzechów pod koła samochodów, bo jakby tutaj tego nie opisać, kiedy to pewien sztandar, a nawet rzekłbym kamień milowy w poznawaniu inteligencji ptaków krukowatych. Niby bardzo prosta czynność, ale mówi nam bardzo wiele o złożoności umysłu tych zwierząt.



Wrona siwa, fot. shutterstockWrona siwa, fot. shutterstock
  1. Wrona siwa, czyli krótkie ABC
  2. Seksualni rozbójnicy
  3. Twardy orzech do rozłupania
  4. Wrona co w jajach gustuje

Wrona siwa, czyli krótkie ABC

Wrona siwa (Corvus cornix) jeszcze niedawno była podgatunkiem wrony zwyczajnej, w którym wyróżniano dwa podgatunki C. corone corone oraz C. corone cornix. Jeden z nich to obecny czarnowron, a drugi to właśnie nasza dzisiejsza bohaterka. Jednakże nawet i ten podział jest szeroko dyskutowany w gremiach ornitologów oraz systematyków. Zwolennicy rozdziału obu gatunków twierdzą, że w przypadku wrony siwej i czarnowrona różnice genetycznie są na tyle daleko posunięte, iż mimo otrzymywania płodnego potomstwa po rodzicach zaliczanych do obu tych gatunków, należy uznać za odrębne byty systematyczne. Inni z kolei uważają, że fakt uzyskiwania płodnego potomstwa ze skrzyżowania C. corone oraz C. cornix jest wystarczającym dowodem na to, by pozostać przy starej wersji klasyfikowania gatunku. Czas pokaże, którzy badacze mają rację.

Wrona siwa dorasta do rozmiarów ciała sięgających 45 – 55 cm długości oraz około 1 m rozpiętości skrzydeł. Masa ciała waha się w granicach 400 – 500 gramów. Samce są nieco większe od samic, bardziej masywne oraz mają czarne pióra nieco bardziej połyskujące w promieniach słońca niż u samic oraz młodocianych osobników. Ich upierzenie przyjmuje bardziej matowy odcień. Siwa siwą nazwana została nie bez powodu. Otóż siwe pióra tego ptaka znajdują się na brzuchu, szyi, karku. Czerń przyozdabia głowę, pierś oraz ogon i skrzydła. Nieodłącznym elementem każdego ptaka jest dziób. U wrony stanowi bardzo ważne „narzędzie” służące do tworzenia coraz to nowszych, bardziej zmyślnych wynalazków mających na celu zaspokojenie potrzeb wroniej społeczności, ale o tym jeszcze będzie. Sam dziób jest masywny, duży, długi. U jego podstawy na części szczękowej (górnej) znajduje się pęczek piór osłaniający nozdrza, raz większy, raz mniejszy w zależności od osobnika. Nogi wrony również są czarne, pokryte łuskami a palce zakończone pazurami, jednak nie tak potężnymi jak w przypadku ptaków szponiastych czy sów, albo nawet jej pobratymca, kruka, ale również mającymi potencjał do działań iście łowieckich. Oczy dorosłej wrony są czarne, ale dopiero z wiekiem przybierają takiej barwy, bowiem kiedy ptaki się wyklują ich tęczówki mają kolor niebieski. Pierwotnie gatunek zamieszkiwał tereny zielone położone nad rzekami. I jeśli spojrzycie na mapę jego występowania, to faktycznie najwięcej wron mieszka w dolinach rzek. Wynika to z faktu, że właśnie tam najłatwiej o pokarm, zbudowanie odpowiedniego gniazda oraz obronę dobytku przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Jednak w obecnych czasach wronę siwą można spotkać wszędzie. Należy do gatunków wszędobylskich, który radzi sobie w zastanych warunkach nadzwyczaj świetnie. Nie straszne dla niej są duże miasta, nawet przeciwnie, tam pokazuje swoje talenty oraz umiejętności zapewniające jej niesamowitą wręcz umiejętność przetrwania, której mogłyby się uczyć od niej inne zwierzęta, podobno bardziej rozumne. W ciągu roku wyprowadza jeden lęg. Oliwkowe jaja pokryte brązowymi plamkami w liczbie 4 – 6 składa w gnieździe zbudowanym z gałązek i wyścielonym różnego rodzaju mchami, puchem czy elementami z sierści innych zwierząt. Wysiadywanie trwa do trzech tygodni, a młode opuszczają gniazdo w wieku 5 tygodni.
Wrona siwa należy do rodziny krukowate, fot. Kacper Kowalczyk

Seksualni rozbójnicy

Wrony siwe należą do zwierząt monogamicznych, przynajmniej w czasie danego sezonu lęgowego. Samiec kopuluje z daną samicą, a następnie na zmianę z nią wysiaduje jaja, a jeszcze później zajmuje się pisklętami. Para przy gnieździe robi wszystko razem. Jest jednak grupa ptaków, które nie łączą się w pary. Takie wrony tworzą stada tzw. „wolnych strzelców” bez terytorium, tułających się z miejsca na miejsce, tam gdzie będzie im lepiej. W zależności od tego, jak wygląda sytuacja żywieniowa w konkretnym sezonie rozrodczym, liczba „wolnych strzelców” może rosnąć lub maleć.

Ten podział wroniej społeczności jest istotny w zrozumieniu istoty problemu agresji na tle seksualnym u tych ptaków. Pamiętajmy jednak, że w świecie zwierząt, taka wewnątrzgatunkowa agresja seksualna nie jest niczym odkrywczym i opisano ją u wielu gatunków, zwłaszcza u małp. Wśród ptaków znane są brutalne poczynania kaczorów różnych gatunków, u których wyraża się to w różny sposób, włącznie z podtapianiem partnerki. Bardzo ciekawą sytuację zarejestrowały kamery badaczy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Otóż w czasie sezonu lęgowego pewna para wron siwych miała już pisklęta. Samica przyleciała do gniazda z pokarmem i zaczęła karmić młode. Sytuacja z pozoru iście normalna, nie wyróżniająca się niczym nadzwyczajnym. Prawdziwa akcja miała się dopiero rozegrać. Kilkadziesiąt sekund po przylocie za samicą przyleciał obcy samiec, po chwili do niego dołączyli jeszcze dwaj. Ptaki zaczęły toczyć ze sobą walkę o dostęp do samicy, a ta w ogóle nie była zainteresowana aktem kopulacji. Samce walczyły ze sobą do upadłego, i któremu udawało się być górą w tym pojedynku, nie tracąc ani chwili, wskakiwał na samicę, dziobiąc ją przy tym w potylice, jakby oczekiwał posłuszności. W odpowiednim momencie przyleciał partner gniazdowy i rozgonił towarzystwo. Kolejny raz podobną sytuację kamery zarejestrowały miesiąc później. Tutaj również, niczym rozbójnicy, do gniazda przyleciały samce z grupy „wolnych strzelców” próbując wymusić na samicy gotowość do odbycia stosunku seksualnego. Czy opisy tych nagrań czegoś Wam nie przypominają? Kolejny dowód na to, że powiedzenie „ptasi móżdżek” należy odesłać do lamusa…One są bardziej podobne do nas, niż nam w ogóle przyszłoby to do głowy!

Twardy orzech do rozłupania

Zapewne nie raz, nie dwa każdy z nas widział, jak spada z nieba orzech, a w okolicy nie było żadnego orzecha. W wielu polskich miastach są takie miejsca, gdzie naprawdę lepiej uważać na głowy. Jest jednak jeden warunek. Podłoże musi być wykonane z asfaltu albo z betonu – wtedy jest idealne, by rozbić twarde łupiny. Wrona, jeśli tylko znajdzie jakiś smakowity orzech, od razu próbuje go rozłupać. Żeby za bardzo się nie zmęczyć, szuka różnego rodzaju sposobów, aby dostać się do bogatego w różnego rodzaju substancje odżywcze wnętrza. Dlatego właśnie szuka miejsc pokrytych betonem, wznosi się na odpowiednią wysokość i upuszcza orzech. Jeśli nadal będzie leżał nie rozbity, bierze go z powrotem i powtarza czynność aż do skutku. Inna metoda polega na zrzuceniu orzecha na asfalt. Ptak przysiada na gałęzi, czekając aż jakiś samochód rozjedzie twardą łupinę. Ta prosta obserwacja dowodzi, że wrony siwe potrafią rozwiązywać kombinować i rozwiązywać problemy. Podobna sytuacja wprowadziła w zakłopotanie naukowców z Uniwersytetu Moskiewskiego, którzy postanowili sprawdzić inteligencję tych ptaków. Uczeni stawiali przed nimi trzy kubki, na najniższym leżała karta ze wzorem (kółko, krzyżyk, trójkąt, kwadrat itp.) Na pozostałych także były umieszczone karty z narysowanym wzorem, ale tylko na jednym z nich rysunek był taki sam jak ten na środkowym, najniższym kubku. Jeśli ptak wybrał kartę o identycznym wzorze, co ten z środkowego kubka, mógł zjeść zaserwowany mu pokarm. Jeśli nie, wówczas musiał obejść się smakiem. Ale ku zaskoczeniu badaczy, ptaki doskonale sobie poradziły z postawionym problemem. Wrony siwe nie potrzebowały żadnego treningu, a ten eksperyment dowiódł, że potrafią myśleć abstrakcyjnie. Dotychczas taki sposób rozumowania był zarezerwowany tylko dla ssaków naczelnych.
Wrona siwa, fot. Kacper Kowalczyk

Wrona co w jajach gustuje

O wronie zwykło się również mawiać, że jest złodziejką jaj. I coś w tym jest. Bo potrafi kraść jaja innym ptakom, a żeby to uczynić, korzysta z różnych strategii. Dlaczego jajo stanowi tak ważny składnik diety? Jest smaczne, zawiera w sobie wiele elementów odżywczych, zjadanie jaj wspomaga odporność, poprawia ptasią kondycję poprzez obecność łatwo przyswajalnych tłuszczy, stanowi magazyn witamin. Mógłbym tak wymieniać, i wymieniać, i wymieniać korzyści ze zjadania tego pokarmu. Podobnie jak inni drapieżcy, również te ptaki zrobią wszystko, żeby choć musnąć jaja. Najczęściej ofiarami ich ataków padają bażanty. Według badaczy z Uniwersytetu Lund, niemal 75% złupionych gniazd stanowiły te założone przez introdukowany na Starym Kontynencie gatunek. Na kolejnych miejscach odpowiednio znalazły się śmieszka, krzyżówka, łyska, wodnik oraz kulik wielki. Ogółem zagrożone są wszystkie gatunki związane w większym bądź mniejszym stopniu z wodą i wytwarzające dość sporych rozmiarów jaja. Wniosek z tego, że wronom nie jest obojętne co będą jadły oraz z jakiego źródła ów pokarm pochodzi. W jaki sposób te ptaki zbierają jaja? Otóż strategii jest kilka i poniekąd są one związane z wcześniej opisywanym podziałem na osobniki lęgowe oraz nie gniazdujące. Te pierwsze często postępują w sposób iście zbójecki. Tzn. wędrują po łąkach, polach uprawnych lub obserwują okolicę lotem patrolowym, a kiedy natkną się na gniazdo, to całą grupą przeganiają jego właściciela i wtedy dochodzi do rozboju. Inna z kolei taktyka obejmuje walkę w pojedynkę. Otóż wrona siwa gniazdująca leci na żerowisko, gdzie na swojej drodze spotyka gniazdo. Jeśli nie ma właściciela, bo, dla przykładu, był nim bażant, który spłoszony obecnością napastnika opuścił swą pieleszę, wówczas sytuacja jest całkiem prosta. Wrona siwa zabiera to, co jest w stanie zabrać, bez najmniejszych skrupułów.
Czy wrony nie są podobne do nas? Moim zdaniem są i to bardzo. „Ptasi móżdżek” – dla wron siwych jest obrazą, zwłaszcza kiedy spojrzymy na te ptaki przez pryzmat powyższych faktów. Mam nadzieję, i bardzo bym sobie tego życzył, abyście patrząc na te nasze siwe sąsiadki, przechadzające się po trawnikach, spojrzeli z uśmiechem. Z uśmiechem miłym, sympatycznym, podobnie jak wielu z nas czyni to na widok innych zwierząt. Te niezwykle inteligentne istoty są tego warte!
Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk)

Bibliografia

  1. Żurawlew P., Czechowski P., Ławicki Ł. (2010); “Occurrence of the Carrion Crow Corvus corone in Poland”; Ornis Polonica. 51. 262-274.;
  2. Zduniak P., Kosicki J. Z., Yosef R. (2016); “Sexual aggression by intruders in hooded crow Corvus cornix. ”; Acta ethologica, 19, 91–94. ;
  3. Smirnova A., Zorina Z., Obozova T., Wasserman E. (2015). ; “Crows spontaneously exhibit analogical reasoning.”; Current biology : CB, 25(2), 256–260. ;
  4. Loman J., Göransson G. (1978).; “Egg Shell Dumps and Crow Corvus cornix Predation on Simulated Birds' Nests. ”; Oikos, 30(3), 461-466.;
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy