Dron wodny zamiast ratownika? Studenci z PG budują urządzenie, które ma ratować życie na wodzie - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Dron wodny zamiast ratownika? Studenci z PG budują urządzenie, które ma ratować życie na wodzie

Dron wodny zamiast ratownika? Studenci z PG budują urządzenie, które ma ratować życie na wodzie

Studenci Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa na Politechnice Gdańskiej pracują nad bezzałogową jednostką nawodną URWIS, która ma wspierać ratowników wodnych – przede wszystkim szybciej docierać do osoby w wodzie i dostarczać jej sprzęt wypornościowy jeszcze zanim dopłyną ludzie.

Studenci PG budują drona wodnego, który ma wspierać ratowników

Studenci PG budują drona wodnego, który ma wspierać ratowników. Kadłub URWIS-a w laboratorium Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa PG. Fot. Politechnika Gdańska

URWIS ma działać jako szybki nośnik pierwszej pomocy – w praktyce coś w rodzaju „pływającego drona ratowniczego”. Jego zadaniem byłoby dotarcie do tonącej osoby i dostarczenie jej środka wypornościowego, a także wspieranie patroli i poszukiwań. Projekt zakłada też wykorzystanie sensorów i systemu termowizyjnego, co ma umożliwić pracę po zmroku i w trudnych warunkach – przy wysokiej fali, ograniczonej widoczności czy w trakcie akcji poszukiwawczych.

W założeniu to uzupełnienie pracy służb takich jak Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, które często muszą działać w warunkach, gdzie każda minuta ma znaczenie.

Za konstrukcją stoją studenci Politechniki Gdańskiej – Maksym Domkowski, Julian Baron i Łukasz Gede-Niewiadomski. Projekt rozwijają w ramach programu „Uczelnie Przyszłości”.

Jak sami podkreślają, inspiracją były ich zainteresowania projektowaniem jednostek pływających oraz świadomość ryzyka związanego ze sportami wodnymi. To ważne, ale też typowy punkt wyjścia dla wielu akademickich prototypów – nie zawsze kończących się wdrożeniem.

Studenci WIMiO PG podczas pracy nad elementami bezzałogowego pojazdu nawodnego URWIS. Fot. Politechnika Gdańska

Studenci WIMiO PG podczas pracy nad elementami bezzałogowego pojazdu nawodnego URWIS. Fot. Politechnika Gdańska

Na tym etapie URWIS przeszedł już testy hydrodynamiczne kadłuba. Teraz trwają prace nad elektroniką: komputerem pokładowym, telemetrią i integracją termowizji.

Studenci sami przyznają, że największym wyzwaniem jest wodoszczelność, stabilność na fali i niezawodność elektroniki, czyli fundamenty, od których zależy, czy urządzenie będzie działać dłużej niż kilka testów.

Do tego dochodzi jeszcze warstwa „nietechniczna”, którą młodzi inżynierowie często odkrywają dopiero w takich projektach: finansowanie, kontakt z branżą i skalowanie pomysłu. Tu wsparcie deklaruje firma Cree Yacht, specjalizująca się w kompozytach i jednostkach pływających.

Koncepcja autonomicznych lub półautonomicznych jednostek wspierających ratowników nie jest nowa. W wielu krajach testuje się już drony wodne i powietrzne wspomagające akcje poszukiwawcze. Kluczowe pytanie nie brzmi więc „czy to możliwe”, tylko „czy będzie niezawodne i tańsze niż tradycyjne rozwiązania”.

W przypadku URWIS-a realną wartością może być nie tyle zastąpienie ratownika, co skrócenie czasu reakcji w pierwszych minutach – czyli tej fazie, w której statystyki utonięć są najbardziej brutalne.

Projekt wpisuje się w program „Uczelnie Przyszłości” realizowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. To ważne, bo daje studentom coś rzadkiego: budżet, mentoring i możliwość przejścia całego cyklu – od pomysłu do prototypu.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy