Ma misję od Boga: pozywa firmy paliwowe za szkody klimatyczne
Melissa „Missy” Sims, prawniczka z Illinois, okazała się zaskakującą postacią w walce ze zmianami klimatycznymi. Sims ma misję, którą dostała od Boga! Celem tej misji jest pociągnięcie firm naftowych i gazowych do odpowiedzialności za zniszczenia spowodowane zmianami klimatycznymi.

W 2017 roku huragan Maria uderzył w Puerto Rico, powodując rozległe zniszczenia i ofiary śmiertelne. Huragan uszkodził ponad 1700 grobów na cmentarzu w Lares, pozostawiając go w ruinie. Sims, reprezentując 16 portorykańskich gmin, stara się pociągnąć przemysł paliw kopalnych do odpowiedzialności za szkody spowodowane przez „Marię”.
To nie wszystko. Jak podaje New York Times w listopadzie Sims złożyła pozew przeciwko głównym firmom paliwowym, takim jak Exxon Mobil, Chevron, Royal Dutch Shell i BP. Twierdzi, że firmy te przyczyniły się do wytworzenia 40% globalnej emisji gazów cieplarnianych od 1965 roku i działały w zmowie, aby oszukać opinię publiczną co do konsekwencji swoich działań.
Tym, co sprawia, że pozew Sims jest wyjątkowy, jest to, że zarzuca się, że firmy zajmujące się paliwami kopalnymi naruszyły Racketeer Influenced and Corrupt Organizations (RICO) Act – federalną ustawę o wymuszeniach i zorganizowanych grupach przestępczych, bagatelizując skutki globalnego ocieplenia. Zarzuty z ustawy RICO mogą skutkować znacznymi szkodami finansowymi poniesionymi przez pozwanych. Ponadto ta sprawa jest pierwszą, w której dochodzi się odszkodowania za określone zdarzenie pogodowe, w tym przypadku za huragan Maria.
Badania naukowe wykazały, że globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka zintensyfikowało huragany w 2017 r., czyniąc je bardziej dotkliwymi. Sims stara się udowodnić, że działania przemysłu paliw kopalnych bezpośrednio przyczyniły się do zniszczeń spowodowanych przez intensywne zjawiska pogodowe. Jeśli wygra, potencjalne odszkodowania mogą sięgnąć setek miliardów dolarów.
To nie pierwszy raz, kiedy Sims podejmuje kroki prawne przeciwko Exxon. Karierę prawniczą rozpoczęła w małej firmie w środkowym Illinois, gdzie pracowała nad sprawami dotyczącymi naruszeń lokalnych przepisów. W końcu Sims zajęła się bardziej znaczącą sprawą związaną ze skażonym terenem przemysłowym, który zagrażał lokalnej społeczności.
Proces sądowy Sims jest uważnie obserwowany zarówno przez przemysł paliw kopalnych, jak i organizacje ekologiczne. Jeśli wygra sprawę, może ustanowić precedens dla przyszłych sporów dotyczących zmian klimatu. Zaangażowane firmy są, co zrozumiałe, zaniepokojone potencjalnymi konsekwencjami finansowymi takich procesów sądowych. Richard Wiles, prezes Center for Climate Integrity, twierdzi, że firmy te boją się, że koszty wymkną się spod kontroli, jeśli będą musiały zapłacić za wyrządzone szkody.
Wiara Sims odgrywa znaczącą rolę w jej podejściu do pracy prawniczej. Wierzy, że wykonuje „dzieło Boże”, szukając sprawiedliwości dla osób dotkniętych zmianami klimatycznymi.