Sok z transgenicznych pomidorów trafi do sklepów?
Co uzyskamy z połączenia pomidorów i kwiatów lwiej paszczy? Purpurowe owoce, które pomogą w walce z nowotworami − przekonują naukowcy. Pierwsza partia soku z genetycznie modyfikowanych pomidorów w najbliższym czasie trafi do Anglii.
Purpurowe pomidory zostały opracowane w John Innes Centre w Norwich w Anglii. Ich charakterystyczny ciemny barwnik jest wynikiem przeniesienia materiału genetycznego z wyżlinu większego (Antirrhinum majus), zwanego potocznie lwią paszczą.
Wyizolowane dwa geny (Delila i Rosea10), odpowiedzialne za pigmentacje kwiatów lwiej paszczy, okazały się skuteczne w produkcji antocyjanów po wprowadzeniu do innych roślin,w tym do pomidorów. To właśnie antocyjany nadały pomidorom specyficzny fioletowy kolor.
Ale nie o barwę tu chodzi. Obecny w genetycznie modyfikowanych pomidorach ciemny pigment z grupy antocyjanów jest silnym przeciwutleniaczem, który pomaga w walce z nowotworami. Naukowcy mają nadzieję, że nowe pomidory pomogą wzbogacić wartości odżywcze wszystkich produktów, które spożywamy – zaczynając od soków, kończąc na sosach do pizzy.
„Purpurowe pomidory dostarczą nam tych samych składników odżywczych, które znajdziemy w jagodach, aronii czy żurawinie. Tylko, że znajdziemy je w szerszej gamie produktów, które są powszechnie dostępne i powszechnie spożywane” − tłumaczyła prof. Cathie Martin z John Innes Centre.
Mimo, iż purpurowe pomidory powstały w laboratorium w Wielkiej Brytanii, ze względu na restrykcyjne prawo unijne, ich produkcją zajęła się kanadyjska firma The New Energy Farms z siedzibą w Ontario.
Pierwsze 1200 litrów soku z genetycznie modyfikowanych pomidorów niedługo trafi do Norwich w Anglii, gdzie naukowcy z John Innes Centre będą badać jego wpływ na zdrowie ludzi i starać się o uzyskanie zezwolenia na sprzedaż handlową produktu. Tylko czy potencjalni klienci zaakceptują nietypowy wygląd transgenicznych pomidorów?

- https://www.bbc.co.uk/news/science-environment-25885756;

Śmiem twierdzić, że “naukowcy” jak zwykle mając (oficjalnie) dobre intencje stworzą coś co w powstawaniu nowotworów pomoże, a nie im przeszkodzi tak jak to czynią od dawna z coraz lepszym skutkiem :/
Z jednej strony to dobrze, że pojawił się nowy przeciwutleniacz, ale czy nie ma silnych przeciwutleniaczy w przyrodzie? Wystarczy zbilansowana dieta z tradycyjnych warzyw: pomidorów z likopenem, papryki, warzyw zielonych, natki pietruszki, cytrusów, szpinaku, czarnych porzeczek z witaminą C, marchwi, dyni z karotenoidami i wielu innych?