USA i Chiny zawarły nieformalne porozumienie, które ograniczy emisję CO2
W końcu doczekaliśmy się poparcia największych światowych emitentów gazów cieplarnianych dla niewiążącego porozumienia z Kopenhagi. Wszystko po to, by ograniczyć wzrost temperatury i nie dopuścić, by przekroczyła 2 stopnie Celsjusza do 2050 roku w zestawieniu z epoką przedindustrialną.
Według oficjalnej listy, która została opublikowana przez ONZ we środę, aż 111 krajów udzieliło poparcia porozumieniu z Kopenhagi. Znamienne jest to, że aż 75 ponosi odpowiedzialność za emisję aż 80% spośród dostarczanych do atmosfery przez człowieka gazów cieplarnianych. Obok USA i Chin, do największych emitentów, którzy znaleźli się na tej liście, należą: Brazylia, Rosja oraz Indie. Porozumienie zobowiązuje te kraje do zmniejszenia wielkości emisji lub jej ograniczenia do 2020 roku.
Porozumienie uzgadnia też, że państwa uprzemysłowione przekażą w latach 2010-2012 krajom rozwijającym się 30 miliardów dolarów. Kwota ta przeznaczona ma zostać na walkę z postępującymi zmianami klimatu. W kolejnych latach natomiast, aż do 2020 r., mają na ten cel przeznaczać po 100 mld dolarów rocznie. Zasadniczym zadaniem porozumienia kopenhaskiego jest zastąpienie wygasającego Protokołu z Kioto.