Zła wiadomość dla kur! KE odchodzi od zakazu chowu klatkowego
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, poinformowała, że KE nie zamierza zmieniać prawa dotyczącego klatkowego chowu kur w Unii Europejskiej. Decyzja ta jednak nie zatrzyma całkowicie stopniowego procesu eliminacji tego rodzaju hodowli, co najwyżej może go wyhamować.

To, co się dzisiaj stało, jest skandaliczne. Obawiamy się, że Komisja Europejska nie dotrzyma słowa, że zapewni zwierzętom godne życie, uginając się pod żądaniami lobby agrobiznesu i opóźniając wprowadzenie nowych przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt – powiedziała Małgorzata Szadkowska, prezeska Compassion in World Farming Polska i członkini komitetu obywatelskiego inicjatywy „Koniec Epoki Klatkowej”.
Zdaniem Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz pomysł całkowitego odejścia od klatek był utopijny, dlatego branża drobiarska przyjęła deklarację Ursuli von der Leyen z ulgą.
– Decyzja Komisji Europejskiej o zaprzestaniu wywierania na producentów jaj presji na całkowite odejście od chowu klatkowego była dla nas oczywista. Nie zastanawialiśmy się „czy”, ale „kiedy” ona zapadnie – mówi Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.
Dyrektor Izby podkreśla, że likwidacja chowu klatkowego doprowadziłaby do wzrostu inflacji, do naruszenia bezpieczeństwa żywnościowego wielu krajów oraz do zmniejszenia dostępności białka na świecie.
Szefowa Izby sądzi także, że pandemia COVID-19, okres zwiększonej presji inflacyjnej oraz wyniki sprzedaży jaj (które dowodzą, że przymusowej zmiany struktury chowu nie akceptują także konsumenci) skłonią sieci handlowe do zrewidowania stanowisk w podobny sposób jak uczyniła to Komisja Europejska. – Decyzje urzędników w Brukseli miały uwarunkowania polityczne, tymczasem decyzje sieci handlowych były pochopne i emocjonalne – twierdzi Gawrońska.
W Polsce w systemie klatkowym utrzymywane jest obecnie 72 procent ogółu pogłowia kur. To istotnie mniej niż w poprzednich latach. Na przykład w roku 2018 udział kur klatkowych stanowił ponad 84,5 proc. pogłowia ogółem. Stopniowe wycofywanie się z klatkowej hodowli jest dużym wyzwaniem dla hodowców, jest jednak konieczne dla dobrostanu zwierząt. Ważną motywacją jest to, że ta kwestia staje się coraz istotniejsza także dla konsumentów.