Ochrona środowiska naturalnego
Karaluchy w sosie własnych, udka pasikonika w panierce, kromka chleba z pastą z mrówek, prażone termity – między innymi takie przysmaki spożywa około 80 procent ludzi na świecie. Są nie tylko tanie i stanowią bogate źródło białka, ale także wbrew pozorom, całkiem nieźle smakują. Czy Europejczycy przekonają się do robaczywych dań?
Podstawowe produkty, które codziennie wkładamy do koszyka, takie jak chleb, wędliny czy jogurty, mogą zawierać składniki genetycznie zmodyfikowane (GMO). Polacy o tym nie wiedzą, bo producenci często „zapominają” uwzględnić taką informację na opakowaniach. Chociaż zgodnie z prawem to jest ich obowiązek. Zatem ile GMO znajduje się w koszyku z naszymi codziennymi zakupami?
Brazylia świeci przykładem jako wzór ekologicznego sukcesu. Ban Ki-moon, Sekretarz Generalny ONZ, na światowej konferencji w Poznaniu chwalił ją za posiadanie „jednej z najbardziej zielonych gospodarek świata”. Nie bez powodu – Brazylia prawie połowę swojej energii czerpie ze źródeł odnawialnych – hydroelektrownie brazylijskie dają 82 proc. energii elektrycznej, więc tylko pomarzyć możemy o takiej sytuacji (w Polsce – zaledwie 2,2 proc.).