Urządzamy ptasią stołówkę

sikorka karmnik fot. Semini

W tej szarej i zimnej rzeczywistości, jaka będzie nas otaczać aż do marca, ptaki są zjawiskiem wprost cudownym. Wypełniają ponury krajobraz świergotem, trzepotem, życiem. Nic dziwnego że chcemy, aby były jak najbliżej naszych domów.


To jest wzajemna zależność: my lubimy, aby ptaki do nas przylatywały, a one chętnie dają się ściągnąć za pomocą pełnego karmika. Prawda jest zresztą taka, że oprócz dokarmiania ptaki zimą ściągają z otwartych terenów do bardziej zacisznych miast i wsi, gdzie wśród domów wiatr nie jest taki dokuczliwy. Wiele gatunków, które zostają na zimę, to dawni mieszkańcy pierwotnych europejskich lasów: sikory, wróblowate, dzięcioły, kowaliki, raniuszki, sójki, trznadle i wiele innych. Ponieważ przez setki lat większość pierwotnej puszczy została usunięta, nasze ludzkie osiedla stają się jej zimowym substytutem. Miasta mają tę jeszcze przewagę nad terenami otwartymi, że występujące w nich zjawisko wyspy cieplnej zapewnia ptakom większą szansę przeżycia zimą. Dlatego czy chcemy, czy nie, ptaki zimą przylatują do naszych ogrodów, parków, na cmentarze, do zieleni osiedlowej. Jak zatem je przywitać?

Karmniki z zasobnikami dla małych ptaszków


karmnik
fot. Semini


Większość z nas zwyczajnie woli dokarmiać ptaki małe. Sikorki, mazurki i rudziki mają tę przewagę nad gołębiami, że są znacznie mniej uciążliwe. Kawki, gawrony, sroki i gołębie zostawiają po sobie mnóstwo guana, które nie jest mile widziane wokół naszych domów. Ale przede wszystkim te większe ptaki znakomicie sobie radzą bez naszej pomocy. Dlatego jeśli je dokarmiamy, to raczej w parkach, gdzie pozostałości po nich nie stanowią wielkiego problemu. Żeby zwabić ptaki małe, a nie wabić dużych, najlepiej używać karmników z zasobnikami. Ziarno jest wówczas w suchym i czystym zasobniku, z którego jest dostępne tylko przez niewielkie otwory lub szczeliny. W ten sposób tylko małe ptaszki są w stanie z niego skorzystać.

Karmniki z zasobnikami mają ten ogromny plus, że zgromadzony w nich pokarm nie może zostać zanieczyszczony ptasimi odchodami. Ma to kolosalne znaczenie dla bezpieczeństwa i zdrowia ptaków, które przez swoje odchody przekazują bakterie i wirusy. Dla dobra ptaków karmniki z zasobnikami są więc znacznie lepsze niż te tradycyjne, gdzie ptaki mogą łatwo zanieczyścić wysypany pokarm.

 Takie karmniki mogą być tubowe, albo drewniane. Można je zrobić samemu z butelki, aczkolwiek jest to wątpliwe pod względem estetycznym. Natomiast gotowe karmniki z zasobnikami, pionowe albo w tradycyjnym, poziomym kształcie, znajdziecie na semini.pl.


karmniki tubowe
fot. Semini


Daj ptakom pić zimą


poidełko
fot. Semini


Ptaki zimą mają duże zapotrzebowanie na wodę. Tak się wydaje, że latem, w czasie upałów, to jedyny czas kiedy warto dopajać ptaki dzikie. Tymczasem zima powoduje drastyczną zmianę diety. Nie ma owadów, dostęp do ich larw w twardej ziemi czy pod korą drzew też jest utrudniony. Zatem pozostają nasiona i ziarna, które są pokarmem suchym. Drugim źródłem ptasiego pożywienia są niestety nasze, ludzkie śmieci. Wśród nich solone pieczywo i inne resztki. Zawartość soli w ptasim pożywieniu musi być ograniczana do minimum, inaczej ich układ moczowy nie zdoła jej przefiltrować. Dlatego woda zimą jest im potrzebna, aby wypłukiwać nadmiar soli, charakterystyczny dla zimowej diety. Najczęstszym źródłem wody dla ptaków są zimą kałuże, o ile nie ma suszy. A kałuże na drogach i chodnikach są z kolei zanieczyszczone solą drogową, i zamiast pomagać, zwiększają ptasie problemy. Wystawianie ptakom rozmaitych poidełek, i zmienianie w nich często wody, jest dla nich bardzo pomocne. Poidełka dla ptaków znajdziecie także na semini.pl.

Wystawienie zimą karmnika z zasobnikiem i poidełka to takie drobiazgi, którymi możemy zachęcić ptaki do przebywania w naszym sąsiedztwie. Kiedy już się do nas przyzwyczają, mogą zasiedlić nasze otoczenie na dłuższy czas.


art. sponsorowany
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy