Japończycy mogą przyprowadzać swoje zwierzęta do pracy
Jak informuje dziennik „Japan Times”, pracownicy jednej z tokijskich korporacji informatycznych są od niedawna właścicielami szczęśliwych kotów. Nie muszą oni bowiem zostawiać zwierzaków w domu na wiele godzin – zamiast tego – zabierają je ze sobą do biura! Ich pracodawcy są zdania, że obecność czworonogów w biurze znacznie redukuje stres związany z zawodowymi obowiązkami. Co ciekawe, w Kraju Kwitnącej Wiśni, zwierzęta są akceptowane również w wielu innych miejscach pracy!
Japończycy nie od dzisiaj są uważani za naród pracoholików. Kultura pracy sprawia, że nadgodziny są czymś pożądanym, a ogrom zawodowych obowiązków często prowadzi do kłopotów ze zdrowiem, które pojawiają się w wyniku silnego stresu. Czasami presja jest na tyle silna, że… prowadzi do samobójstw.
Biurowe koty
Aby zadbać o komfort psychiczny swoich pracowników, firma Ferray stała się drugim domem dla dziewięciu kotów, które mogą czuć się w korporacyjnym biurze jak u siebie. Stojący na czele przedsiębiorstwa Hidenobu Fukuda postanowił wprowadzić politykę „biurowych kotów” już kilkanaście lat temu. Do takiej decyzji skłoniła go prośba jednego z pracowników firmy. Co więcej, szef Ferray uwielbia zwierzęta do tego stopnia, że postanowił nagradzać 5 tysiącami jenów każdego pracownika, który zaadoptuje bezpańskiego kota.
Psi specjalista od pozdrawiania
W Japonii istnieje wiele innych przedsiębiorstw, które tolerują czworonogi w miejscu pracy. W technologicznej megakorporacji o nazwie Oracle owczarek staroangielski „Candy” jest zatrudniony na stanowisku „specjalisty od pozdrawiania”, zaś w HR Pasona od kilku lat można spotkać dwie alpaki, które mają za zadanie poprawiać samopoczucie ciężko pracującej części kadry.
Kocie kawiarnie, pies-sprzedawca i wyspa saren
Kraj Kwitnącej Wiśni może być uznany za miejsce szczególnie przyjazne zwierzętom, zaś sami Japończycy nie wstydzą się swojej wielkiej miłości do czworonogów. W samym Tokio istnieje kilkadziesiąt kocich kawiarni, a szczególną atrakcją jest kiosk, w którym na stanowisku sprzedawcy zatrudniony jest uroczy pies rasy Shiba Inu. Jednym z obowiązkowych miejsc na turystycznej mapie Japonii jest też Miyajima, czyli wyspa saren. Czy trend przyprowadzania do pracy psów i kotów pojawi się również w innych krajach na świecie? Z pewnością wielu ludziom i zwierzętom przysporzyłoby to wiele radości!
