Światowa populacja dzikich zwierząt kurczy się w dramatycznym tempie – alarmuje WWF
W ciągu 40 lat liczebność ssaków, ptaków, gadów, płazów i ryb zmniejszyła się średnio o 52 proc. – alarmuje międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF, która opublikowała dziesiątą edycję „Living Planet Report”, nazywanego raportem o stanie Ziemi.
W latach 1970-2010 liczebność populacji zwierząt kręgowych zmniejszyła się o 52 procent. – wynika z najnowszego raportu WWF. Ten spadek szczególnie odczuwalny w strefach tropikalnych. Szczególnie duże straty odnotowała strefa neotropikalna, obejmująca Amerykę Południową i Środkową – spadek aż o 83 procent. Następne w kolejności są strefa indopacyficzna (krainy australijska i orientalna) – 67 proc., kraina palearktyczna, do której zalicza się również Polska – 30 proc., kraina nearktyczna – 20 proc. i Afryka na południe od Sahary – 19 proc.
Raport WWF przeanalizował też trzy grupy gatunków – lądowe, słodkowodne i morskie. Największe straty są odnotowywane w przypadku populacji związanych z wodami słodkimi – spadek o 76 proc. Z kolei o 39 proc. skurczyły się w ciągu czterech dekad populacje zwierząt występujących na lądzie oraz w morzach i oceanach.
Z raportu WWF wynika również, że o połowę mniejszy spadek został odnotowany na obszarach chronionych, co potwierdza ich ważną rolę dla zachowania środowiska naturalnego.zwiększenie żyjącej w Nepalu populacji tygrysa o 63 proc., co miało miejsce w latach 2009-2013, dzięki inicjatywie nepalskich władz i skutecznej walce z kłusownictwem. Natomiast porażką jest przypadek obu gatunków afrykańskich nosorożców. Parki narodowe i rezerwaty Afryki Południowej, gdzie żyje 80% wszystkich osobników nosorożców na tym kontynencie, nie radzą sobie z problemem nielegalnego zabijania tych zwierząt, i przegrywają walkę z przestępcami.
Zdaniem ekologów za wszystkie niekorzystne zmiany odpowiada ślad ekologiczny, jaki pozostawia człowiek. Chodzi o emisje CO2, wielkość pól przeznaczonych pod uprawy i hodowlę zwierząt, ilość drewna pozyskiwanego z lasów oraz poławianych ryb i owoców morza, a także budowa infrastruktury.
„Obecnie poziom naszej rocznej konsumpcji na osobę jest wyższy o ponad jeden globalny hektar (2,6 gha) niż wynosi wydolność naszej planety (1,7). W praktyce oznacza to, że w celu odnowienia zasobów, Ziemia potrzebuje już więcej niż półtora roku.” – czytamy w komunikacie WWF Polska.
Kłusownictwo i utrata siedlisk to największe problemy.