„Zielony Guzik” dla etycznych i zrównoważonych ubrań
Niemiecki minister rozwoju Gerd Muller zaprezentował nowe oznaczenie, które będzie pojawiało się na odzieży produkowanej w zrównoważony sposób. „Zielony Guzik” będzie informować klientów, że tkaniny zostały wyprodukowane zgodnie z wysokimi standardami społecznymi i ekologicznymi. Müller powiedział, że pozwoli to wprowadzić więcej „sprawiedliwości” w łańcuchach dostaw.

fot. shutterstock
Firmy, które chcą uzyskać „Zielony Guzik” muszą spełniać 26 norm społecznych i ekologicznych. Normy ekologiczne obejmują zakaz stosowanie niektórych chemikaliów, a także ograniczenia dotyczące ścieków, które powstają podczas produkcji. Producenci muszą również wykazać, że dbają o prawa pracowników, odpowiedzialność społeczną i odpowiedzialność za środowisko. Firmy są zobowiązane do płacenia płacy minimalnej, spełniania określonych norm zdrowia i bezpieczeństwa oraz wykluczania z pracy dzieci. Ważne jest także przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy – zagwarantowanie odzieży ochronnej, czystej wody pitnej i odpowiedniej ochrony przeciwpożarowej. Co ważne, produkty wyróżnione „Zielonym Guzikiem” nie będą automatycznie droższe od produkowanych tradycyjnie.
Tłem dla inicjatywy Müllera jest katastrofa w fabryce tekstyliów w Bangladeszu, w której sześć lat temu zginęło ponad 1100 osób. Müller uznał, że jest to pobudka dla biznesu i polityki, aby zapewnić bezpieczne i uczciwe warunki pracy w przemyśle tekstylnym.
Chociaż istnieją już niektóre etykiety tekstylne, wiele z nich obejmuje tylko indywidualne aspekty, takie jak kryteria środowiskowe lub prawa pracy. Zielony Guzik łączy w sobie wszystkie te aspekty
Organizacje pozarządowe krytykują, że Green Button, co certyfikat dobrowolny i niezobowiązujący, więc będzie wywierał odpowiedniego nacisku na firmy produkujące ubrania.
Ekologia.pl
Bibliografia
- https://www.zeit.de/arbeit/2019-09/textilsiegel-gruener-knopf-gerd-mueller-nachhaltigkeit-textilbranche; 2019-10-04;
Zobacz najnowsze artykuły
Ciekawostki przyrodnicze
Medycyna rodzinna
Witaminy i suplementy
niestety jest bardzo wątpliwe żeby to pomogło… w Azji wystarczy dać łapówkę żeby dostać potwierdzenie, że spełnia się normy/standardy… (moja żona swego czasu trudniła się importem dóbr z Chin). o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie produkcji z powrotem do Europy – wówczas o złym traktowaniu pracowników wiedzieliśmy np. z mediów społecznościowych; o tym co słychać w Bangladeszu… raczej się nie dowiemy :(