Obecne wymieranie to skutek działalności człowieka
Czy ludzie powoduję wielkie wymieranie, na miarę tego, które zabiło dinozaury? Według naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley – tak. Jednak mamy jeszcze czas, by to zatrzymać – czytamy w LiveScience.
Na łamach „Nature” ukazał się artykuł, w którym zespół międzynarodowych badaczy Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley alarmuje, iż rozpoczęło się szóste wielkie wymieranie gatunków w historii Ziemi. Tym razem powodem gwałtownego zmniejszenia się liczby gatunków jest działalność człowieka. Przez nas, w ciągu najbliższych 300 lat, może zniknąć 3/4 obecnie żyjących gatunków.
Czasami wymierania kumulują się w krótkim z punktu widzenia geologii okresie. Gdy podczas takiego zdarzenia zniknie co najmniej 75 proc. znanych gatunków, to naukowcy mówią o wielkim wymieraniu. W ciągu ostatnich 540 mln lat było pięć takich katastrof, a najsłynniejsza zdarzyła się 65 mln lat temu, gdy z Ziemi zniknęły dinozaury. Wiele wskazuje na to, że właśnie trwa szóste wielkie wymieranie – podaje serwis LiveScience.
Według Barnosky’ego, kuratora Muzeum Paleontologii Uniwersytetu Berkeley i współautora pracy wymieranie gatunków to naturalny proces. Od początków życia na naszej planecie jedne gatunki znikają, a na ich miejsce pojawiają się nowe. – Jednak wszystko wskazuje na to, że mamy kryzys – powiedziała na łamach LiveScience współautorka badań Elizabeth Ferrer. – Ale mamy jeszcze czas, aby to naprawić – dodała
Co przyczynia się do zmniejszania bioróżnorodności? Według autorów pracy są to głównie zmiany klimatu, utrata siedlisk przyrodniczych, zanieczyszczenia środowiska i przełowienia. Według Ferrer większość mechanizmów spowodowanych jest przez nas. Zatem czy możemy zatrzymać wielkie wymieranie? Tak, ale wiąże się to z rezygnacją z paliw kopalnych, z ochroną siedlisk, i walką ze zmianami klimatu. Pozostaje pytanie, czy jesteśmy w stanie to zrobić?