Victoria boliviana – największa lilia wodna na świecie
Ekologia.pl Dom i ogród Pielęgnacja ogrodu Victoria boliviana – największa lilia wodna na świecie

Victoria boliviana – największa lilia wodna na świecie

Gdy mogło się już wydawać, że świat naturalny nie ma przed nami wielu tajemnic, naukowcy w 2022 r. oficjalnie zidentyfikowali nowy gatunek lilii wodnej. Victoria boliviana, bo tak ją nazwano, od razu trafiła do Księgi Rekordów Guinnesssa i to aż w trzech różnych kategoriach. Niestety, wszystko wskazuje na to, że przy braku odpowiednich działań z zakresu ochrony przyrody, nie dane nam będzie długo cieszyć się urokiem lilii Victoria boliviana.

Olbrzymie liścia lilii Victoria boliviana, fot. NattaPort/Shutterstock

Olbrzymie liścia lilii Victoria boliviana, fot. NattaPort/Shutterstock
Spis treści

Co roku na świecie odkrywa się nawet 2 tysiące nowych gatunków roślin i grzybów. Większość z tych rewelacji przechodzi bez echa, powiększając zaledwie naszą taksonomię o jeden dodatkowy rządek. Publikacja dotycząca identyfikacji nowej, największej na świecie lilii wodnej wywołała jednak na całym świecie sporo emocji.

Giganty w świecie lilii

Lilie wodne to rośliny rosnące w stojących lub powolnie płynących słodkich wodach klimatu umiarkowanego i tropikalnego. Łącznie na świecie wyróżnia się ok. 70 gatunków, zaliczanych do dziewięciu różnych rodzajów botanicznych. Ich kłącza zakorzenione są w dnie zbiornika wodnego, a liście i kwiaty dryfują na powierzchni.

Największe rozmiary wśród lilii wodnych osiągają gatunki należące do rodzaju Victoria, nazwane tak na część dawnej brytyjskiej królowej. To właśnie bowiem botanicy w służbie Imperium Brytyjskiego zaczęli w pierwszej połowie XIX w. przywozić do Europy pierwsze okazy egzotycznych lilii. Do 2022 r. tytuł światowego giganta należał do wiktorii królewskiej (Victoria amazonica) spotykanej w Gujanie oraz dorzeczu Amazonki. Dostojna roślina ma łodygi sięgające 7-8 metrów i dorównujące długością… lokalnym anakondom. Jej liście dorastają do 3 m w średnicy i mogą ważyć nawet ponad 200 kilogramów jeden! Urocze białe kwiaty o owocowym zapachu mogą zaś mierzyć aż 40 cm w średnicy.

Bliską kuzynką wiktorii królewskiej jest Victoria cruziana, spotykana w Brazylii, Paragwaju, Boliwii i Argentynie. Jej liście są nieco mniejsze, do 2 m w średnicy, ale mają atrakcyjny wysoki rant sięgający nawet 20 cm wysokości. Preferuje ona chłodniejsze wody, bowiem na zdolność do samodzielnego generowania ciepła. Jej kwiaty są wyjątkowo urodziwe dzięki intensywnie różowym wnętrzom.
Oba wspomniane gatunki mają od wieków bardzo szerokie zastosowanie w Ameryce Południowej. Tradycyjne społeczeństwa ich nasiona, płatki i kłącza wykorzystywały jak strawę, a liście były ważnym środkiem leczniczym. Z korzeni pozyskiwano również barwnik do włosów. Dostojne lilie miały również donośne znaczenie kulturalne i spirytualne

Odkrycie dobrze znane?

Trzecim i jak się okazuje największym gatunkiem rodzaju Victoria, jest właśnie opisana w 2022 r. V. boliviana. Jak to możliwe, że nikt przez stulecia podbojów kolonialnych nie zauważył wcześniej gigantycznej lilii? Jak się okazuje, wszystkiemu winne są taksonomiczne niedomówienia.

Od co najmniej dwóch dekad botanicy głośno rozważali możliwość istnienia trzeciego gatunku w ramach rodzaju Victoria. Potrzeba było jednak dopiero współpracy genetyków z brytyjskich Królewskich Ogrodów Botanicznych w Kew oraz naukowców z trzech placówek w Boliwii, aby dowieść ponad wszelką wątpliwość, że ogromne liście należą faktycznie do niezależnego gatunku. Ochrzczono go Victoria boliviana, a ku zdumieniu całego świata okazało się, że jeden okaz od 177 lat był przechowywany w herbarium w Kew jak rzekoma wiktoria królewska. Owo spóźnione odkrycie składane jest na karb trudności w pozyskaniu żywych lilii, których jest niestety na świecie coraz mniej.

Wiktoria królewska – drugi największy gatunek lilii wodnej na świecie, fot. GUDKOV ANDREY/Shutterstock

Co wiemy o lilii Victoria boliviana?

Największy jak dotąd okaz gatunku V. boliviana zaobserwowano w boliwijskich ogrodach La Rinconada. Jego liście w średnicy mierzyły 3,2 m, a gdyby rozprostować 8-centymetrowe krawędzie, osiągnęłyby nawet 3,35 m. To dokładnie tyle samo co liście parzeplinu brazylijskiego (Gunnera manicata), rośliny zajmującej trzecie miejsce w rankingu najobszerniejszych liści świata.


W pełnej rozpiętości liść V. boliviana utrzymałby na sobie leżącego człowieka ważącego nawet 70 kg! Oczywiście nie od razu jest tak wielki – rozwija się stopniowo na przestrzeni kilku dni, rozpychając się i odsuwając na bok inne rośliny oraz liście. Nic dziwnego, że lilie wodne uważane są gatunki inwazyjne. Blaszka liścia ma soczyście zielony kolor, a czerwony 7-centymetrowy rant tworzy z nią atrakcyjny kontrast. Na spodzie zaobserwować można szereg mięsistych nerwów wyposażonych w ostre kolce.

Pąk kwiatu rozwija się pod wodą, po czym wypływa na powierzchnię i rozwija się w nocy. Na początku jest całkiem biały, ale drugiej nocy zmienia barwę na różową, zamyka się i zamiera. Jeśli w tym krótkim czasie został zapylony, produkuje nasiona o wielkości ok. 5 mm. Rolę zapylaczy najprawdopodobniej odgrywają chrząszcze zwabione kolorem i zapachem, podobnie jak w przypadku wiktorii królewskiej. Jednorazowo roślina produkuje tylko jeden kwiat, ale w ciągu sezonu ma ich bardzo wiele.

Od innych gatunków rodzaju Victoria V. boliviana odróżnia się znacznie większymi nasionami oraz brakiem włoskowatych narośli na zalążni oraz okwiecie. Także rant liścia jest nieco niższy.

Ciekawostka: W 2023 r. Victoria boliviana wpisana została do Księgi Rekordów Guinnessa w kategoriach największa lilia wodna świata, największy liść lilii wodnej oraz największy na świecie niepodzielony liść.

Tabela przedstawiająca fakty o lilii Victoria boliviana; opracowanie własne

Nowa, ale już zagrożona?

Piękna rekordzistka w stanie naturalnym zaobserwowana została jak dotąd tylko w pięciu skupiskach na świecie – wszystkie zlokalizowane są na podmokłych terenach w Boliwii, zwanych Llanos de Moxos. Gatunek nie był jeszcze analizowany w ramach prac nad Czerwoną Księgą Gatunków Zagrożonych, ale według opinii ekspertów zaklasyfikowany zostanie jako wrażliwy (VU) lub zagrożony (EN).

Niestety, pogłębione badania nad nowym gatunkiem są trudne, bowiem naturalne siedliska nie są dobrze zbadane, a eksportowane okazy są tak nietrwałe, że w czasie transportu ulegają znaczącej degradacji. Nie pomagają oczywiście ich ogromne wymiary. A badać trzeba i to szybko, bowiem Ameryka Południowa doświadcza wyjątkowo szybkiego spadku bioróżnorodności.


Dla Europejczyków nieplanujących dalekich podróży najlepszą okazją do obejrzenia gigantycznej lilii na własne oczy są wspomniane wyżej Królewskie Ogrody Botaniczne w Kews, w Anglii. Jest to też jedyne miejsce na świecie, gdzie wszystkie trzy gatunki Victorii uprawiane są razem, jeden obok drugiego. Łącznie w tych niezwykłych ogrodach wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO podziwiać można aż 50 tysięcy żywych roślin pochodzących z różnych miejsc globu.
Ekologia.pl poleca

Victoria boliviana w ogrodzie botanicznym, fot. NattaPort/Shutterstock
Ekologia.pl (Agata Pavlinec)
Bibliografia
  1. „'One of the botanical wonders of the world': Giant waterlily grown at Kew Gardens named new to science” Royal Botanic Gardens Kew, https://phys.org/news/2022-07-botanical-world-giant-waterlily-grown.html, 14/06/2023;
  2. “Revised Species Delimitation in the Giant Water Lily Genus Victoria (Nymphaeaceae) Confirms a New Species and Has Implications for Its Conservation” Lucy T. Smith i in., https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpls.2022.883151/full, 14/06/2023;
  3. “New Species of Giant Waterlily Identified” Natali Anderson, https://www.sci.news/biology/victoria-boliviana-10968.html, 14/06/2023;
  4. “Uncovering the giant waterlily: A botanical wonder of the world” Grace Brewer, https://www.kew.org/read-and-watch/new-giant-waterlily-victoria-boliviana-discovered-at-kew, 14/06/2023;
  5. “Bolivian waterlily” Royal Botanical Gardens Kew, https://www.kew.org/plants/victoria-boliviana, 14/06/2023;
4.6/5 - (10 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments